Reklama

Reklama

Pojawiły się pierwsze protesty w związku z obowiązkiem noszenia maseczek w szkołach

Opublikowano: wt, 8 wrz 2020 16:10
Autor:

Pojawiły się pierwsze protesty w związku z obowiązkiem noszenia maseczek w szkołach  - Zdjęcie główne

Pojawiły się pierwsze protesty w związku z obowiązkiem noszenia maseczek w szkołach (fot. Ministerstwo Zdrowia)|wiadomości łódzkie|Łódź|TuŁódź

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Tydzień temu, 1 września dzieci wróciły do szkolnych ławek po kilkumiesięcznej przerwie. Ze względu na reżim sanitarny i obowiązujące nowe zasady ten początek roku nie należy do najłatwiejszych.

Nowa organizacja pracy wiąże się z wieloma zmianami. Często to nauczyciele zmieniają sale, a dzieci uczą się w jednym pomieszczeniu przez cały dzień. Na zajęciach z wychowania fizycznego rezygnuje się ze sportów kontaktowych. Władze i pracownicy starają się, by dzieci nie gromadziły się na przerwach. Niektóre szkoły pracują w systemie dwuzmianowym.

!reklama!

Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Edukacji noszenie maseczek w szkołach nie jest obowiązkowe, chyba, że tak postanowi dyrektor placówki. W wielu łódzkich szkołach wprowadzono nakaz noszenia maseczki np. na korytarzach podczas przerw. Ta decyzja nie spodobała się niektórym rodzicom.

- Drugiego dnia szkoły już jeden rodzic zatelefonował ze skargą, że trzeba u nas chodzić na przerwie w maseczce i poinformował, że absolutnie na to się nie zgadza. W dodatku cytował mi przepisy, według których osoba nakazująca zasłanianie ust i nosa w szkole może być pociągnięta do odpowiedzialności - relacjonuje dyrektor jednej z łódzkich podstawówek.

- Zadzwoniła mama oburzona, że dzieci nie zachowują dystansu, nie pilnują maseczek, rozmawiają, stojąc blisko siebie - wspomina.

Sprawę komplikuje fakt, że Ministerstwo dało jedynie wskazania – ostateczną decyzję w sprawie panujących w szkole zasad podejmuje dyrektor.

- Problem w tym, że zasady mamy na poziomie wytycznych, a nie rozporządzeń- stwierdza Małgorzata Zwolińska, dyrektorka SP nr 45 w Łodzi. Do niej wpłynął jeden wniosek sprzeciwiający się maseczkom w szkole.

Dyrektorzy starają się uspokajać niezadowolonych rodziców tłumacząc, że tak oni, jak i dzieci muszą przyzwyczaić się do nowych zasad. Dopiero po jakimś czasie okaże się jakie reguły i obostrzenia przyniosły oczekiwany skutek.

- Zdajemy sobie sprawę, że niewygodnie jest w przyłbicach, maseczkach, ale musimy najpierw zobaczyć, czy nic się nie będzie działo, czy nie będzie problemów zdrowotnych - wyjaśnia dyrektor Zwolińska.

Kolejnym wyzwaniem, stojącym przed dyrekcją szkół, jest organizacja szkolnej stołówki, które zaczną funkcjonować dopiero za jakiś czas. Pierwsze dni września to okres deklaracji czy dziecko będzie jadło obiady w szkole.  

Źródło: Gazeta Wyborcza

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.