To ostatni moment, by na chwilę wyluzować, zanim zacznie się symboliczne odliczanie stu dni do egzaminu dojrzałości. Tego wieczoru jednak wszystko zeszło na dalszy plan.
- Dzisiejszy wieczór to wyjątkowe wydarzenie. Studniówka 2026, na którą wielu z was czekało od początku swojej szkolnej drogi. To moment, który symbolicznie wyznacza odliczanie ostatnich 100 dni do matury, ale jest też czasem radości, zabawy i niezapomnianych wspomnień
- mówiła na rozpoczęcie balu Anna Panek, dyrektor VIII LO w Łodzi.
Jak podkreślała, patrząc na maturzystów, widzi młodych, odważnych ludzi, gotowych sięgać po swoje marzenia. Tak, jak najsłynniejszy absolwent tej szkoły, czyli Sławosz Uznański-Wiśniewski - astronauta, drugi Polak w historii, który wziął udział w misji kosmicznej.
- Pokazaliście, że potraficie być wrażliwi, koleżeńscy i gotowi do współpracy, budując relacje oparte na szacunku i życzliwości. To właśnie sprawia, że nasza szkoła jest prawdziwą wspólnotą.
Nie zabrakło podziękowań dla nauczycieli za cierpliwość i zaangażowanie oraz dla rodziców, którzy, jak podkreślała, zawsze byli obok, wspierając swoje dzieci miłością i motywacją.
- Przed wami matura, duże wyzwanie, ale nie dajcie się stresowi. Pamiętajcie, że człowieka nie definiuje jeden egzamin. Liczą się pasje, wytrwałość i wartości. Dzisiejszy wieczór nie jest jednak czasem na myślenie o obowiązkach. To wasz bal, wasza noc - pełna uśmiechu, tańca i wspólnych chwil
- dodała na zakończenie, życząc tradycyjnie połamania piór i wysokich wyników za sto dni.
Polonez w dwóch turach i sala pełna wzruszeń
Po oficjalnej części przyszedł czas na tradycyjny taniec, który od lat otwiera każdy bal studniówkowy. W sali bankietowej hotelu w kompleksie Czarny Staw polonez trzeba było zatańczyć… w dwóch turach. Nic dziwnego - choć parkiet był ogromny, swój pierwszy bal miały aż cztery klasy czwarte. Łącznie, razem z osobami towarzyszącymi i nauczycielami, bawiło się około 280 osób.Rodzicom szkliły się oczy, gdy stojąc pod ścianą, obserwowali swoje dorosłe już dzieci w eleganckich garniturach i przepięknych sukniach. W tym roku królowała klasyczna czerń, ale równie często pojawiał się głęboki burgund. Nie zabrakło też delikatnych odcieni różu. Maturzystki postawiły głównie na długość maxi i prezentowały się naprawdę zjawiskowo. Oczywiście, zgodnie z tradycją, każda z dziwcząt miała czerwoną podwiązkę „na szczęście”.
- Moja mała księżniczka…
- wzruszał się jeden z ojców, robiąc pamiątkowe zdjęcie córce. Księżniczka - owszem, ale już zdecydowanie nie mała. Raczej dumna, dorosła i gotowa wkroczyć w kolejny etap życia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.