Kibice odpalili race
Wśród żałobników nie zabrakło kibiców Widzewa, którzy przyszli w barwach ulubionej drużyny. Jeden z nich podczas opuszczania trumny do grobu wrzucił tam kibicowski szalik. Piątkowskiego pożegnano przy dźwiękach muzyki i w blasku stadionowych rac, które na koniec uroczystości odpaliła grupa kibiców.Piotr Piątkowski zmarł nagle i niespodziewanie 11 stycznia br. Miał 33 lata. Był jednym z najbardziej rozpoznawalnych dyrygentów młodego pokolenia. W 2012 roku założył zespół, który przekształcił się w Łódzką Orkiestrę Filmową. Pod jego batutą orkiestra wykonywała muzykę filmową, klasyczną, musicalową i rozrywkową, tworząc widowiska multimedialne przyciągające tysiące widzów.
Piątkowski zmarł nagle
Na koncie miał również współpracę z gwiazdami polskiej sceny muzycznej. W 2020 roku Łódzka Orkiestra Filmowa pod jego kierownictwem towarzyszyła Dorocie „Dodzie” Rabczewskiej podczas jej trasy koncertowej po filharmoniach w całej Polsce. Symfoniczne aranżacje jej utworów były jednym z najbardziej medialnych projektów orkiestry i przyciągały komplety publiczności.Muzyka była dla niego czymś więcej niż zawodem. Była narzędziem zmiany społecznej. Angażował się w inicjatywy obywatelskie i charytatywne, organizując koncerty i zbiórki pieniędzy dla chorego chłopca. Był również wiernym kibicem Widzewa Łódź, z którym identyfikował się prywatnie i artystycznie. W lipcu 2025 roku poprowadził orkiestrę podczas oficjalnej prezentacji drużyny Widzewa na sezon 2025/2026. Wystąpił w żółtej koszulce z numerem 1 i napisem "dyrygent", a wykonanie klubowego hymnu wywołało entuzjastyczną reakcję kibiców.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.