Pielgrzymi wyruszyli z kościoła pw. Matki Boskiej Zwycięskiej przy Łąkowej. Łódzka pielgrzymka składa się z dziewięciu grup. Osiem z nich to grupy piesze, a jedna pokonuje trasę na rowerach.
Cztery dni marszu
Przed nimi cztery dni marszu. Po drodze będzie czas na modlitwę, rozmowy, odpoczynek, ale również na mierzenie się ze zmęczeniem.
- Idziemy na Jasną Górę wraz z Maryją, do Maryi i do Pana Jezusa. To cztery dni pięknych medytacji, zamyśleń, spowiedzi, czytania o drugim człowieku
- mówił na miejscu w rozmowie z dziennikarzami kard. Konrad Krajewski.
Jak podkreślał, ważna jest także nauka miłości do Boga i ludzi.
- Żeby Maryja uczyła nas tej pięknej miłości. Kochać Boga i ludzi
- mówił kardynał.
Każdy niesie własną intencję
Wśród pielgrzymów spotkaliśmy osoby, które na Jasną Górę wracają od lat. Pani Agnieszka z Widzewa wyruszyła po raz dziesiąty. Pan Marcin z Górnej ma na swoim koncie już 12 pielgrzymek.
Wiekszość pielgrzymów pielgrzymuje w intencji rodziny, zdrowia. Dla wielu wyprawa jest okazją, żeby na kilka dni oderwać się od codzienności i skupić na sprawach, które są dla nich najważniejsze.
Pan Piotr z gminy Nowosolna pielgrzymuje w tym roku po raz trzeci. Do drogi nie przygotowywał się w szczególny sposób.
- To zdecydowanie pomaga, ale nie jest aż tak bardzo konieczne
- mówił o przygotowaniu kondycyjnym.
Sandały, drugie buty i bąble
Kilka dni marszu wymaga przede wszystkim odpowiedniego obuwia. Pan Marcin zabrał ze sobą sandały i drugą parę butów.
- Nigdy nie miałem żadnego pęcherza
- przyznał.
- Ja wręcz przeciwnie, moje przygody to były bąble na nogach, ale dało się przeżyć
- mówiła pani Agnieszka.
Mimo zmęczenia i drobnych dolegliwości część pielgrzymów wraca na tę trasę rok po roku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.