Reklama

Reklama

Problemy i trudności przy inwestycji na al. Śmigłego-Rydza. Czy budowa zakończy się przed 2022 rokiem?

Opublikowano: pt, 13 gru 2019 21:05
Autor:

Problemy i trudności przy inwestycji na al. Śmigłego-Rydza. Czy budowa zakończy się przed 2022 rokiem? - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Opóźnienie największej obecnie łódzkiej inwestycji tramwajowej zwiększyło się znacznie.

Nie pojedziemy nową trasą jeszcze przez rok

Powodem opóźnienia, który podają władze miasta, jest konieczność wykonania dodatkowego zakresu prac podziemnych. Żeby uniknąć takich sytuacji w przyszłości, Zarząd Inwestycji Miejskich zamierza poprzedzać kolejne inwestycje bardziej dokładnymi badaniami geologicznymi.

W sierpniu otrzymaliśmy informację, że rozpoczęta latem ubiegłego roku inwestycja – planowana początkowo na dwa pełne sezony budowlane – opóźni się o kilka miesięcy. W podpisanym wówczas aneksie do umowy z wykonawcą przesunięto termin na styczeń. Okazało się jednak, że to nie koniec.

– Zakończenie nastąpi w połowie 2021 r. Problemy, które napotkaliśmy, wywołały przesunięcie terminu o rok – potwierdza wicedyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich Katarzyna Mikołajec.

Przedstawiciele ZIM zastrzegali, że warunkiem, aby dotrzymać styczniowego terminu, będzie oddanie do użytku zachodniej nitki jeszcze przed końcem roku. Dlaczego nie można było tego osiągnąć? Wicedyrektor Zarządu tłumaczy, że wyniknęła konieczność wykonania nieplanowanych wcześniej prac.

– Chodzi o wbijanie ścianek szczelnych między torowiskiem a jezdnią wschodnią i wzmacnianie gruntu pod samym torowiskiem. Konieczność ta, która wyszła na jaw w trakcie inwestycji, wpłynęła na kolejne przesunięcie jej terminu. Są to bardzo czasochłonne zadania. Ponadto trzeba było wykonać od nowa prace projektowe dla obszaru torowiska – twierdzi Mikołajec.

Nie były to jednak jedyne trudności napotkane w trakcie przebudowy. Początkiem problemów było odkrycie fundamentów, pozostałych po wyburzonych budynkach przy wiadukcie oraz pod skrzyżowaniem al. Śmigłego-Rydza z Przybyszewskiego.

– Okazało się, że nie zostały one usunięte podczas budowy alei w latach 70. ubiegłego wieku. Ich inwentaryzacja zajęła konserwatorowi zabytków ponad miesiąc – wyjaśnia wicedyrektor.  - Tymczasem wykonawca natrafił na problemy z warunkami wodnymi – okazało się, że trzeba wzmocnić grunt na odcinku przebiegającym obok stawu. Oznaczało to konieczność zmiany projektowej. Po zdjęciu starego torowiska okazało się natomiast, że grunt pod nim jest zbyt słaby – ułożono je na podbudowie wykonanej z nieodpowiednich materiałów, w tym z gruzu. – Właśnie dlatego stare tory były w tak złym stanie. Potrzebne były więc kolejne prace projektowe, które wykonał nasz nadzór autorski. Także wbicie ścian szczelnych wymagało dodatkowych obliczeń i czasu. Należy pamiętać, że dopóki torowisko było czynne, nie było możliwości wykonania dokładnych badań gruntu pod nim – kontynuuje przedstawicielka ZIM. - Jeśli chodzi o nadzór, nie mamy tu nic do zarzucenia. Zajmuje się nim inżynier kontraktu – firma sprawdzona, która nadzorowała niejedną dużą inwestycję m. in. dla GDDKiA – dodaje wicedyrektor.

Uzasadniając kilka miesięcy temu podpisanie aneksu, szefowa ZIM Agnieszka Kowalewska-Wójcik zwracała uwagę na zbyt małe zaangażowanie wykonawcy, ale Mikołajec bagatelizuje ten zarzut.

– Początkowo rzeczywiście były problemy z podwykonawcami, w końcu jednak udało się skompletować wszystkie ekipy. Nałożyliśmy wtedy karę za nieobecność na budowie przez kilka dni. Po dostarczeniu przez nas uzupełnionej dokumentacji prace nabrały tempa. Nie mamy więc nic do zarzucenia wykonawcy – zapewnia.

Na razie wbijanie ścianek zakończyło się.

– Dzięki temu możemy już przywrócić możliwość skrętu w lewo z al. Śmigłego-Rydza w Milionową na wschód – mówi Mikołajec - Nakaz jazdy w tym miejscu tylko na wprost dodatkowo zwiększał i tak duże utrudnienia w ruchu.

Nadal trwają prace między jezdniami – wspomniana już wymiana gruntu w celu zapewnienia stabilności przyszłego torowiska. Proces ten zakończy się jeszcze tej zimy.

– Po zakończeniu roztopów będzie można wrócić do pełnego zakresu robót i zakończyć jezdnię zachodnią, na którą zostanie przełączony ruch. Po ułożeniu krawężników między torowiskiem a jezdnią zachodnią, będzie można położyć na niej asfalt. Nie możemy podać dokładnej daty, wiemy jednak, że stanie się to około połowy roku – zapewnia wicedyrektor Zarządu.

Wiadukt jest już ukończony, pozostało jednak jeszcze ułożenie na nim nawierzchni oraz dokończenie najazdów.

– Zakładamy, że na pewno znajdziemy jakieś niespodzianki także pod drugą jezdnią. Nie powinny to jednak być zaskoczenia na tyle duże, by konieczne były dalsze prace projektowe. Nowy termin jest realny, ale nie sposób dać stuprocentowej gwarancji – deklaruje Mikołajec. Jak dodaje, - ZIM wyciągnął z przebiegu inwestycji określone wnioski – w przyszłości firmom projektowym będą zlecane dokładniejsze badania geologiczne z wykorzystaniem zarówno gęstej siatki odwiertów, jak i georadaru.


Źródło: transport-publiczny.pl

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.