Opiekunowie dziennikarza zostali skazani
Sprawa o niegodność dziedziczenia po Bohdanie Gadomskim została założona przez prokuraturę po wyroku skazującym, jaki usłyszeli opiekunowie dziennikarza. Halina K.-Ł. i Borys Ł. zostali skazani za doprowadzenie go do śmierci (w 2020 roku) przez podanie zbyt dużej dawki insuliny. Wyrok uprawomocnił się w 2024 roku.
- Jednocześnie w toku odrębnego postępowania o stwierdzenie nabycia spadku po dziennikarzu zakwestionowany został testament, na podstawie którego przekazał on swój majątek właśnie na rzecz wskazanych opiekunów. W jego toku biegli psychiatrzy wskazali, że zmarły w dacie sporządzenia tego testamentu znajdował się w stanie wyłączającym świadome podjęcie decyzji i wyrażenie woli
- mówi Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
I dodaje:
- W ocenie prokuratury zaktualizowały się zatem dwie przesłanki ustawowe do uznania spadkobierców za niegodnych dziedziczenia: po pierwsze, dopuszczono się umyślnie ciężkiego przestępstwa wobec zmarłego, po drugie, doszło do nakłonienia spadkodawcy podstępem do sporządzenia testamentu. Termin do złożenia powództwa określony w kodeksie cywilnym to rok od dnia, w którym powód dowiedział się o przyczynie niegodności, nie później jednak niż 3 lata od otwarcia spadku. Pozew został wniesiony przez prokuraturę 29 grudnia 2022 roku.
"Stanowisko sądu jest nieprawidłowe"
Sąd Okręgowy oddalając powództwo prokuratury wskazał, że w zakresie pierwszej przesłanki wziął pod uwagę roczny termin, który rozpoczął bieg już w dacie przedstawienia zarzutów Borysowi Ł. oraz Halinie K.-Ł. (5 lipca 2021 roku). W zakresie drugiej przesłanki, termin miał rozpocząć się z kolei 13 sierpnia 2021 roku, kiedy to prokurator zapoznał się z aktami sprawy o stwierdzenie nabycia spadku. Pozew mógł zatem zostać złożony do lipca/sierpnia 2022 roku.
- W ocenie prokuratury wyrażonej w apelacji stanowisko to jest o tyle nieprawidłowe, że nie sposób mówić o możliwości potwierdzenia "dopuszczenia się umyślnie ciężkiego przestępstwa" przez spadkobiercę przed datą skazania przez sąd karny za określone przestępstwo. Inne podejście mogłoby doprowadzić do sytuacji, kiedy to sąd cywilny uznałby spadkobiercę za niegodnego dziedziczenia w związku z czynem zabronionym, w związku z którym oskarżony zostałby uniewinniony przez sąd karny na późniejszym etapie
- tłumaczy prok. Jasiak.
Odwołanie trafi do Sądu Apelacyjnego
Zdaniem prokuratury, rozstrzyganie w takiej kwestii przed prawomocnym orzeczeniem sądu łamałoby podstawową zasadę polskiego procesu karnego, tj. zasadę domniemania niewinności.
- Wątpliwości w tym zakresie dobrze obrazuje fakt, że zarzuty przedstawione 5 lipca 2021 roku przez prokuraturę różnią się od przestępstw, za które opiekunowie zostali ostatecznie skazani. Roczny termin liczony od 5 lipca 2021 roku nie powinien być brany pod uwagę przez sąd, a końcowy moment do złożenia pozwu powinien wyznaczać trzyletni termin od otwarcia spadku (a więc marzec 2023 roku). Wreszcie, w ocenie prokuratury prokurator nie mógł dowiedzieć się o nakłonieniu spadkodawcy podstępem do sporządzenia testamentu w dacie samego zapoznania się z aktami w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku. Opinia biegłych psychiatrów o stanie świadomości Bohdana Gadomskiego w czasie sporządzenia dokumentu została złożona ponad dwa lata po wykonaniu oględzin akt i opiera się na wiadomościach specjalnych lekarzy, co do których prokurator nie mógł czynić własnych ustaleń
- dodaje Paweł Jasiak.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.