Wjechał, wyjechał, ale... bez górnej części naczepy
Do jednego z takich przypadków doszło w lutym 2019 roku. Kierowca ciężarówki, który podróżował w stronę Radiostacji, wjechał pod wiadukt i... utknął. Sytuacja spowodowała ogromne utrudnienia w tym miejscu, gdyż zaklinowana ciężarówka zablokowała przejazd innym samochodom.
W maju 2023 roku tuż przed wjazdem do tunelu kierowca zorientował się, że jego auto jest za wysokie, i postanowił zawrócić. Tym manewrem jednak również spowodował zablokowanie całej szerokości Niciarnianej. Jadący tamtędy kierowcy utknęli w długich korkach.
Do kolejnej trudnej sytuacji w tym miejscu doszło w kwietniu 2025 roku. Kierowcy ciężarówki udało się wprawdzie zarówno wjechać, jak i wyjechać spod wiaduktu, jednak jego auto nie było już w całości. Szorująca po suficie tunelu góra naczepy samochodu doprowadziła do jej poważnego uszkodzenia. Kierowcy to jednak nie zniechęciło, zatrzymał wóz, pozbierał części, które z niego odpadły i... pojechał dalej.
Ostatnie takie zdarzenie związane z wiaduktem przy Niciarnianej miało miejsce w czerwcu br. Scenariusz był podobny: kierowca auta ciężarowego wjechał w tunel, jednak mocno uszkodził górną część naczepy. Nie tylko zniszczył swój pojazd, ale także utrudnił życie innym kierowcom, którzy nie mogli tamtędy przejechać.
Czy potrzebne jest dodatkowe oznakowanie?
Czy w okolicy wiaduktu potrzebne jest dodatkowe oznakowanie? Z taką propozycją wystąpił miejski radny Piotr Frątczak. Radzi on, żeby przed wjazdem do tunelu zamontować bramownice, które ograniczałyby wysokość pojazdów.
- W wielu miastach stosowane są dodatkowe zabezpieczenia w postaci bramownic montowanych w odpowiedniej odległości przed obiektem. Takie rozwiązanie pozwala kierowcom odpowiednio wcześnie zorientować się, że pojazd nie zmieści się pod wiaduktem, a jednocześnie skutecznie ogranicza liczbę kolizji oraz blokad ruchu
- uważa radny.
I dodaje:
- W mojej ocenie montaż bramownic ograniczających wysokość pojazdów stanowiłby stosunkowo prosty i skuteczny sposób poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego na ul. Niciarnianej.
Miasto zapewnia: widoczność znaków będzie lepsza
Urzędnicy wskazują jednak, że są pewne ograniczenia.
- Z wyłączeniem odcinka przebiegającego pod wiaduktem, zapewniony musi być dojazd pełnowymiarowych pojazdów, tj. o wysokości do 4 m, do obiektów zlokalizowanych przy ul. Niciarnianej na odcinku od Al. Piłsudskiego do ul. Czechosłowackiej. W szczególności dotyczy to obsługi komunikacyjnej zakładów zlokalizowanych przy ul. Niciarnianej 2/6, do których dojazd takich pojazdów powinien odbywać się od strony północnej
- wyjaśnia Tomasz Piotrowski, wiceprezydent Łodzi.
I wskazuje:
- W konsekwencji, proponowane bramownice mogłyby zostać umieszczone wyłącznie w lokalizacjach, w których zawrócenie lub wycofanie zbyt wysokiego pojazdu byłoby niemożliwe lub niebezpieczne.
Przedstawiciel miasta zapewnia, że mimo to kroki zapewniające lepszą informację o zakazie wjazdu pod wiadukt dla aut o wysokości ponad 3,2 m zostaną podjęte - widoczność oznakowania na wlotach skrzyżowania Niciarniana/Piłsudskiego oraz tablic przed wiaduktem od strony Al. Piłsudskiego będzie poprawiona.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.