reklama

Radni mieli rozmawiać o łódzkim lotnisku. Punkt nagle zniknął z porządku obrad

Opublikowano:
Autor:

Radni mieli rozmawiać o łódzkim lotnisku. Punkt nagle zniknął z porządku obrad - Zdjęcie główne
Autor: Joanna Chrzanowska/archiwum | Opis: Radni Prawa i Sprawiedliwości domagali się dyskusji o łódzkim lotnisku. Radni KO mówią, że to nie jest dobry moment.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźRadni Prawa i Sprawiedliwości domagali się dyskusji o łódzkim lotnisku. Choć początkowy harmonogram sesji zawierał taki punkt, to w ostatniej chwili zdjęto go z porządku obrad.
reklama

Inicjatywy radnych PiS poza porządkiem obrad

Przypomnijmy, radni PiS wnioskowali o debatę po ostatnich wydarzeniach związanych z Portem Lotniczym w Łodzi. 

- Jako klub radnych wnioskujemy o pilną debatę nie tylko na temat wyników kontroli, ale przede wszystkim przyszłości łódzkiego lotniska. Mamy gigantyczne straty, które co roku pokrywane są z kieszeni łodzian. My nie chcemy tylko krytykować. Chcemy wypracować wizję i strategię dla łódzkiego lotniska

- mówił w rozmowie z portalem TuLodz.pl Marcin Buchali, przewodniczący klubu radnych PiS.

Tymczasem zarówno punkt o lotnisku, jak i ten dotyczący uchwały w sprawie obniżki cen biletów MPK Łódź (również inicjatywa radnych Prawa i Sprawiedliwości), zostały zdjęcie z porządku obrad środowej sesji (26 sierpnia).  

reklama

- Radni Rady Miejskiej w Łodzi zostali wybrani i powołani do tego, aby realizować mandat społeczny, aby realizować wolę mieszkańców Łodzi. Tymczasem radni Koalicji Obywatelskiej i Lewicy po raz kolejny udowodnili, że po pierwsze są głosomatami pani prezydent Hanny Zdanowskiej i wiceprezydenta Piotrowskiego i z porządku obrad te nasze projekty uchwał zrzucili, a po drugie pokazali, że po raz kolejny zamiast zajmować się sprawami mieszkańców Łodzi, sprawami ważnymi dla łodzianek i łodzian, zajmują się sztuczną inteligencją i z nią walczą i wysyłają jakieś bezsensowne apele do swojego rządu

- komentuje Marcin Buchali.

"To nie jest dobry moment na debatę"

Dlaczego radni koalicji rządzącej w mieście nie chcą dyskutować o lotnisku? Bartosz Domaszewicz, przewodniczący Rady Miasta, zaznacza, że jest zupełnie odwrotnie. 

reklama

- Chcemy debaty nie politycznej, a merytorycznej. Żeby taka debata mogła odbyć, to obecnie zarządzający portem lotniczym muszą mieć czas na przygotowanie audytu i dalszej strategii działania

- mówi Domaszewicz.

Jak dodaje, łódzkie lotnisko od lat boryka się z problemami.

- One mają charakter strategiczny, chodzi o bliskie położenia dużego portu w Warszawie, który wysysa ruch lotniczy. Teraz powstanie port interkontynentalny [lotnisko w Baranowie w ramach CPK - przyp. red.]. To nie będzie łatwy czas dla lotniska Łodzi. Trzeba znaleźć nowy model jego funkcjonowania. Ja tego rozwiązania dzisiaj oczywiście nie mam. Liczę na to, że nowe władze spółki przedstawią takie rozwiązanie

- kontynuuje przewodniczący.

Przypomnijmy, że zeszłą środę ze stanowiska prezesa spółki odwołano Annę Miderę, która pełniła tę funkcję od 2017 roku. To pokłosie kontroli, którą Urząd Miasta Łodzi przeprowadził w lotniskowej spółce. Kontrolujący kwestionowali m.in. poziom wydatków, wysokość wynagrodzeń. Mieli też zastrzeżenia do podroży służbowych odwołanej prezes. Do całej sytuacji Anna Midera szczegółowo odniosła się podczas rozmowy z nami.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo