Reklama

Reklama

Stacja paliw Łódź. „Nic tak nie wykańcza organizmu” jak praca na stacji paliw [WYWIAD]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Stacja paliw Łódź. „Nic tak nie wykańcza organizmu” jak praca na stacji paliw [WYWIAD] - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Praca Łódź. Pan Andrzej przepracował na łódzkich stacjach paliw prawie 8 lat, poznał wszystkie jasne i ciemne strony tej pracy. Miał do czynienia z kradzieżami paliwa, żebrakami i ciężkimi zmianami nocnymi. Obecnie pracuje już w innym zawodzie, ale zdecydował się opowiedzieć nam, jak ta z pozoru „prosta” praca wygląda w rzeczywistości.

Dla pana Andrzeja* praca na stacji paliw rozpoczęła się całkowicie przypadkiem prawie 8 lat temu. W branży paliwowej reprezentował łącznie 3 wiodące marki. Pracował o każdej porze dnia, często także w święta.

!reklama!

Patryk Lewy, TuŁódź.pl: Skąd pomysł, by rozpocząć pracę właśnie na stacji paliw?

Pan Andrzej: To nie było coś takiego jak pomysł, bardziej przypadek. Przyjaciel, który prowadził stację powiedział, że potrzebuje kogoś na miesiąc, góra dwa. Chodziło mu o kogoś sprawdzonego, bo o pracownika do takiej stacji wcale nie jest łatwo.

PL: Nie jest łatwo? Z pozoru to przecież obsługa przy kasie, praca trochę jak w sklepie spożywczym, a na stacji paliw nie ma takiego ruchu jak w dyskontach.

PA: Dobrze, że powiedział pan „z pozoru”. Cała specyfika tej roboty to praca po 12 godzin, dlatego nie jest to praca dla wszystkich. Do tego dochodzą nocne zmiany, a na stacjach z reguły zatrudnia się osoby na pełen etat. Dla przykładu weźmy, że jest to 170 godzin, czyli około 14 zmian na 30/31 dni. W teorii wychodzi z tego wolna połowa miesiąca, w praktyce to odsypianie i rujnowanie sobie zegara biologicznego.

PL: Jest aż tak ciężko?

PA: Początkowo nie. W okresie szkoleniowym wszystko się poznaje po kolei. Jest dużo informacji, sporo trzeba się nauczyć, poznaje się zespół, więc i czas leci szybciej. Po szkoleniu zaczyna wdawać się rutyna. Robienie dzień w dzień tego samego, w ciągu dnia obsługa klienta, przygotowywanie hot-dogów, przekąsek i burgerów, a w nocy sprzątanie tego wszystkiego.

PA: Pracować na takich, które są podobne. Dla przykładu - zmiana dzienna to 8:00-20:00, zmiana nocna 20:00-8:00. Podobne to np. kilka zmian dziennych, potem dwa dni przerwy i kilka zmian nocnych. Najgorsze są przejścia. Jednego dnia kończę pracę o 8:00 po to, aby umyć się, zjeść coś i pójść spać o 10:00. 18:00 to pobudka, bo na 20:00 trzeba iść do pracy. Na pewno w ciągu dnia więcej pracuje się z klientem, więcej się dzieje, ale to wszystko jest monotonne. Ciekawsze, ale bardziej męczące są „nocki”. Złodzieje paliwa, margines społeczny przychodzący po kolejną setkę wódki i papierosy. Żebraki, które chciałyby resztki jedzenia i robiący awanturę, że nie możemy dać im za darmo hot-doga. 

PL: Dużo jest takich nietypowych sytuacji?

PA: Dużo to może lekka przesada, ale na pewno pojawiają się one cyklicznie i zwyczajnie przeszkadzają w pracy. Jesteśmy tylko ludźmi i też mamy swoje granice wytrzymałości. Klienci też często potrafią dać w kość. Nie wiedzą co tankują, nie wiedzą za ile. Płacą za kogoś, a później uświadamiają sobie, że coś jest nie tak. Trzeba robić zwroty, robi się kolejka, kolejne osoby się denerwują, a jak do tego dojdą zamówienia na burgery czy pizzę to potrafi zrobić się bardzo ciężko.

PL: Każdy z Was pracując na stacji musi umieć przygotowywać burgery i inne przekąski? Jest sens, aby stacja paliw była odpowiedzialna także za ofertę gastronomiczną?

PA: Niestety tak, w różnych sieciach, gdzie pracowałem wymagana była książeczka sanepidowska, bo to przecież kontakt z żywnością. Kiedyś na stacjach były hot-dogi i to wystarczyło - przynajmniej dla nas pracowników. Teraz największe stacje paliwowe mają już w ofercie zupy, dania obiadowe, a praktycznie na każdej stacji można teraz zjeść burgera albo kanapki. Dla mnie to bezsens i jedna z przyczyn mojej rezygnacji z tej pracy. Z pozoru to tylko robienie kanapek, burgerów, a w praktyce - nocne sprzątanie każdego pieca, wszystkich pudełek ze świeżymi składnikami. Bardzo, ale to bardzo wiele pracy.

Polecamy: Ceny paliw Łódź. Prawie 6 złotych za litr benzyny, a będzie jeszcze drożej! [zdjęcia]
PL: Po prawie 8 latach odszedł Pan z tej pracy. Co jeszcze sprawiło, że zmienił Pan profesję?

PA: To przede wszystkim monotonia i brak możliwości rozwoju. W każdej ze stacji, w której pracowałem byłem maksymalnie kierownikiem zmiany, gdzie nie było to płatne dodatkowo. Musiałem odpowiadać za stację, innych pracowników. Wiadomo, że od czasu do czasu jakieś premie wpadły na konto, ale to bardziej za pracę całego zespołu, np. sprzedaż kawy albo paliw premium. Na pewno swoje robi też atmosfera i ekipa, z którą się pracuje. Najgorszy aspekt to dbałość o zdrowie. Nic tak nie wykańcza organizmu. Raz praca od 7:00, potem od 19:00 albo kilka „nocek” z rzędu daje w kość. I nie wynagradza tego nawet aspekt związany z większą ilością dni wolnych w miesiącu. To fikcja. W pierwszy dzień wolny po nocce to głównie odsypiam i koledzy z branży też.

PL: Dla kogo w takim razie taka praca się nadaje?

!reklama!

PA: Powiedziałbym, że dla wytrwałych i tych, którzy nie mają problemów ze snem. Do pracy na takich stacjach paliw przyjmie się prawie każdego, wiele studentów licząc na więcej wolnego decyduje się na taką pracę dorywczą, jednak moim zdaniem nie wiedzą, na co się piszą. Mają zajęcia i egzaminy, a to nie jest praca, po której można zrobić wszystko.

PL: Zrobić wszystko?

PA: Po 12 godzinach człowiek jest bardzo zmęczony, nie ma siły na zajęcie się domem, czy pisanie referatów na studia. Praca po tyle godzin to poświęcenie, nie tylko swojego zdrowia, ale też spraw towarzyskich i rodzinnych. Każdy dzień, kiedy się pracuje jest wyłączony z życia. Ten po „nocce” też.

PL: Czyli podsumowując, warto czy nie warto?

PA: Każdy powinien przekonać się sam po „uznajmy” 2-3 miesiącach. Jednym ta praca podpasuje, innych wykończy. Wszystko zależy od prywatnych predyspozycji.

*Imię byłego pracownika stacji paliw zostało zmienione na potrzeby artykułu. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy