- Do osoby, która miała kierować tego dnia pojazdem, wystawiono wezwanie. Jednak do tej pory nie zostało ono podjęte
- informuje Leszek Wojtas, naczelnik wydziału dowodzenia SM.
Ten, kto kierował najsłynnniejszym łódzkiem autem 3 listopada 2023 roku i zaparkował je w strefie obowiązywania znaku B-36 ("zakaz zatrzymywania") na ul. Legionów, za niestosowanie się do tego znaku może dostać mandat w kwocie 100 zł i 1 punkt karny.
Ktoś zaparkował srebrne auto w niedozwolonym miejscu
Historia zabetonowanego w ul. Legionów samochodu na początku listopada ubiegłego roku rozgrzała do czerwoności nie tylko łódzkie portale informacyjne. W przybliżaniu niezwykłej opowieści prześcigały się portale zarówno ogólnopolskie, jak i zagraniczne. Powstały setki anegdod i memów.
Wszystko zaczęło się od tego, że ktoś zaparkował srebrne auto w niedozwolonym miejscu - na remontowanych fragmencie ul. Legionów. Robotnicy mieli na ten dzień zamówiony ładunek betonu. Nie pozostało im więc nic innego, jak zabezpieczyć samochód szalunkiem i folią, a potem wykonać swoją pracę.
Samochód został otoczony betonem
W ten sposób samochód został otoczony betonem. Szybko stał się okoliczną atrakcją.
- Nie wierzę! Czy to się dzieje naprawdę?
- pisali w internecie łodzianie.
Na Legionów ściągały wycieczki
Żeby zobaczyć auto, na Legionów ściągały całe wycieczki. Ludzie robili sobie z nim zdjęcia. Po jakimś czasie auto zniknęło, ale szybko okazało się, że stoi przy Manufakturze. Później znów zostało przestawione, tym razem na jedno z podwórek przy ul. Struga. Nie ma go już i tam.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.