Nowy salon działa w niedawno otwartym centrum handlowym, gdzie swoje lokale ma 15 najemców z różnych branż. Funkcjonują tu już m.in. Sinsay, Media Expert, Pepco, NKD, Action, Rossmann, JBB Bałdyga, a także Caffe przy Ulicy, Żabka, cukiernia, piekarnia i sklep zoologiczny Zoo Delfin. Jeszcze niedawno przed pasażem stał kontener i jedno auto. Dziś to miejsce nie do poznania.
Niedawno otwarto tu pierwszy w regionie salon marki Geely. To jedyny oficjalny punkt tej marki w centralnej Polsce. Chiński koncern motoryzacyjny oficjalnie zadebiutował w naszym kraju w 2025 roku.
Jedyny taki salon w centralnej Polsce
- To jedyny w Polsce salon, który budowaliśmy od zera. Nieduża przestrzeń, kilka modeli i auta dostępne niemal od ręki
- mówi Piotr Kaszuba, doradca handlowy Geely.
Za marką stoi potężna grupa Zhejiang Geely Holding Group, która w swoim portfelu ma 12 marek motoryzacyjnych, w tym m.in. Volvo, Lotus, Polestar, Lynk & Co, Zeekr, Proton oraz markę smart, rozwijaną w ramach joint venture z Mercedes-Benz. W skład koncernu wchodzą także LEVC, Farizon, Radar Auto oraz elektryczna submarka Geometry.
- Chińskie koncerny dają dużo za niewielkie pieniądze. My dodajemy do tego jakość i bezpieczeństwo, dzięki temu, że bazujemy na volvo. A chyba każdemu ta marka kojarzy się właśnie z bezpieczeństwem
- podkreśla doradca.
Co wyróżnia auta tej marki? Jak słyszymy w salonie, za około 150 tys. zł można kupić SUV-a z pełnym wyposażeniem: elektryczną regulacją fotela kierowcy, 10-calowym wyświetlaczem LCD komputera pokładowego, podgrzewanymi siedzeniami, a w wersji maksymalnej - także panoramicznym dachem.
- To właśnie dach najbardziej podoba się rodzinom z dziećmi. A to one najczęściej są naszymi klientami. Samochody są duże, komfortowe i mają przestronne bagażniki
- dodaje Piotr Kaszuba.
Wszystkie modele dostępne w łódzkim salonie to hybrydy. Wkrótce oferta ma się jednak powiększyć o mniejsze, typowo miejskie auto. Tym razem w pełni elektryczne.
A kolory?
- Zielony lakier z karmelowym wnętrzem to prawdziwy hit. W słońcu wygląda obłędnie!
- przekonuje Kaszuba.
W katalogu odcień ten nosi nazwę „Brazylijska Amazonia”. Producent podkreśla, że design nadwozia inspirowany jest sześcioma cudami natury. Dostępny jest także błękit nawiązujący do polodowcowych jezior Wyspy Południowej Nowej Zelandii, biel inspirowana włoskimi Dolomitami czy szarość przywodząca na myśl wulkaniczne skały Santorini.
Luksus i nowe formy finansowania
Salon Dragon Motors dzieli przestrzeń z drugą chińską marką - GAC Group. To jeden z większych producentów samochodów w Chinach, wytwarzający auta zarówno pod własnymi markami, jak i w ramach joint venture z globalnymi koncernami, m.in. dla toyoty i hondy.
To już segment premium. Najtańszy model (w obowiązującej obecnie wyprzedaży rocznika 2025), kosztuje niespełna 139 tys. zł. Najdroższy przekracza 200 tys. zł.
- Jako ciekawostkę mogę dodać, że koncern rozwija również projekt latającego samochodu pod marką GOVY. Na razie jest on w fazie testów i certyfikacji
- mówi Mikołaj Krupiński, przedstawiciel handlowy marki.
W łódzkim salonie uwagę zwracają także rozwiązania praktyczne: napęd na tylne koła, podwójne szyby oraz drzwi otwierane pod kątem 90 stopni.
- To rozwiązanie szczególnie doceniają rodzice z dziećmi. Każdy wie, jak niewygodnie wkłada się fotelik dziecięcy. Tutaj tego problemu po prostu nie ma
- dodaje Michał Krupiński.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.