Reklama

Reklama

Taylor Emery o zamiłowaniu do zwiedzania, zwierząt i piłki nożnej | TuŁódźTuSport - Rozmowa Tygodnia

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Taylor Emery o zamiłowaniu do zwiedzania, zwierząt i piłki nożnej | TuŁódźTuSport - Rozmowa Tygodnia - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Gościem TuŁódźTuSport - Rozmowy Tygodnia była Taylor Emery, koszykarka CosinusMED Widzewa Łódź.

Bartosz Jankowski (TuŁódź.pl): Jak długo zastanawiałaś się nad ofertą z Widzewa?

Taylor Emery (CosinusMED Widzew Łódź): Przy takich transferach proces wygląda tak, że dostajesz ofertę i masz około tygodnia na podjęcie decyzji. Ja zastanawiałam się 3 dni, zanim pojawiłam się w Polsce.  Wróciłam do domu na Święto Dziękczynienia, ponieważ mieszkam w Wigrinii, a moja rodzina na Florydzie,  po czym dostałam telefon z ofertą i musiałam podjąć decyzję.

!reklama!

I podjęłaś taką, żeby przylecieć do Polski

Tak.

Jak wielka jest różnica pomiędzy amerykańską a polską koszykówką?

Myślałam trochę nad tym,  ale nie znalazłam jeszcze odpowiedzi. W Polsce gra oparta jest bardziej na fizyczności, szczególnie w obronie. Z drugiej strony w USA podkoszowi i obrońcy są nieco wyżsi i silniejsi. Dla mnie jednak koszykówka to ten sam sport, niezależnie od tego gdzie jestem. Każdy jest utalentowany. Polska liga jest świetna i gra tutaj dużo utalentowanych zawodniczek.

To fakt, ale koszykarki z USA robią różnicę w polskiej lidze. Czy polskie koszykarki faktycznie są słabsze?

Myślę, że przywozimy ze sobą nieco inny rodzaj koszykówki. Być może niektóre z nas potrafią zrobić coś,  czego Polek nie uczono, gdy były młodsze. Tak czy siak mówimy cały czas o koszykówce. Uczyłyśmy się innych umiejętności, ale jako zespół dobrze się uzupełniamy.

No tak, na koniec trzeba trafić piłką do kosza… Słyszałem, że lubisz piłkę nożną.

O tak! Bardzo!

Widziałaś już stadion Widzewa?

Organizowaliśmy tam event dla dzieci, więc miałam okazję zobaczyć stadion. Mam nadzieję załapać się na jakiś mecz przed moim wyjazdem.

Czyli na spotkaniu jeszcze nie byłaś?

Nie, jeszcze nie.

Będziesz miała sporo okazji, bo piłkarze wracają do gry na przełomie lutego i marca. Porozmawiasz z Łukaszem (Czuku, wiceprezesem klubu - przyp. red.), to na pewno zabierze Cię na mecz.

Piłka nożna była moją pierwszą miłością. Dorastałam grając w piłkę.  Rok później zaczęłam grać w koszykówkę i grałam w obie te dyscypliny aż do liceum.

Dlaczego w takim razie wybrałaś koszykówkę?

Po przeprowadzce do innego stanu okazało się, że piłkarski sezon pokrywa się z tym koszykarskim. Musiałam wybrać. Koszykówka była wówczas bliższa mojej rodzinie,
więc padło właśnie na nią. 

Poświęćmy chwilę miastu. Dużo osób twierdzi, że Łódź jest trudna do zrozumienia, to inne miasto niż pozostałe. Masz swoje ulubione miejsce w Łodzi? Piotrkowska? Manufaktura?

Tak, te miejsca są fajne. Byłam tam, bo polecały mi je koleżanki z zespołu. Ale poszukałam trochę atrakcji na własną rękę i odwiedziłam m.in. Pałac Herbsta, Stację Radegast,  przepraszam, jeśli źle wymówię, ale widziałam też Palak Rozę… To ten lśniący budynek pokryty lustrami przy Piotrkowskiej.

Pasaż Róży!

Dokładnie! Wybacz, nie umiem tego wymówić. Nie mogę jeszcze powiedzieć, co mi się najbardziej podoba,  bo nie widziałam wszystkiego, co chcę zobaczyć, ale na chwilę obecną to Papugarnia Jack Sparrow. Po prostu kocham zwierzęta.

Więcej w materiale wideo!

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy