reklama

Szok przed Wielkanocą. Tego już nie kupimy w sklepach w Łodzi! Ten produkt był najtańszy

Opublikowano:
Autor:

Szok przed Wielkanocą. Tego już nie kupimy w sklepach w Łodzi! Ten produkt był najtańszy - Zdjęcie główne
Autor: pixabay | Opis: Jaj z oznaczeniem "3" nie kupimy w większości sklepów w Łodzi

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźZ półek największych sklepów w Łodzi zniknął produkt, który wielu mieszkańców używa codziennie w kuchni. To duży sukces - ogłaszają fundacje, które walczyły o to od lat!
reklama

Otwarte Klatki, stowarzyszenie walczące o prawa zwierząt poinformowało, że w większości dużych sieci handlowych w Polsce nie kupimy już świeżych jaj klatkowych.  - "Stop" klatkom powiedziało ponad 20 znanych sieci sklepów oraz dziesiątki firm z różnych gałęzi sektora spożywczego. Firmy te zadeklarowały w poprzednich latach całkowite wycofanie jaj z chowu klatkowego. Koniec ubiegłego roku był przełomowy dla całej transformacji, bo właśnie wtedy przypadał termin realizacji większości tego typu deklaracji. Teraz możemy zobaczyć, jakie są rezultaty - dodano.

Zakupy w Łodzi. Te produkty zniknęły ze sklepowych półek 

Stowarzyszenie wylicza, że o wycofaniu jaj klatkowych ze sprzedaży poinformowały właśnie: POLOmarket, ALDI i Selgros. Tego rodzaju jaj nie znajdziemy już też w sklepach sieci: Biedronka, Lidl, Żabka, Kaufland, MAKRO, Netto, FRAC i Frisco.

reklama

Zmian dokonały również Carrefour, Stokrotka, Chata Polska, E.Leclerc, TOPAZ i SPAR, które operują w modelu franczyzowym i wycofały jaja klatkowe z marek i sklepów własnych oraz centralnej dystrybucji. Prace nad pożegnaniem jaj „trójek” trwają obecnie także w sieciach Dino, Eurocash, Auchan i Intermarché.

Co istotne, rewolucja dotyczy nie tylko jaj w skorupkach, ale też składów popularnych produktów. Z jaj klatkowych w produktach marek własnych zrezygnowały już m.in. Biedronka, Lidl, Netto, Aldi, Auchan, Kaufland i Żabka. Do nowej rzeczywistości dostosowali się również giganci rynku spożywczego. Majonezy najpopularniejszych marek, w tym Winiary i Kielecki, powstają już wyłącznie na bazie jaj bezklatkowych. Podobne zmiany wprowadzili producenci słodyczy (m.in. Wedel, Wawel), mrożonek (m.in. FRoSTA, Iglotex) oraz dań gotowych (w tym U Jędrusia, JAWO).

reklama

Jak informuje Paweł Rawicki, prezes Stowarzyszenia Otwarte Klatki, w ciągu ostatniej dekady na rynku wydarzyła się rewolucja na rzecz dobrostanu zwierząt. Duże grono największych graczy rynkowych odwróciło się od jaj klatkowych w odpowiedzi na wzrost świadomości i oczekiwań społecznych. 

W rezultacie jaja oferowane konsumentom w Polsce to już teraz w dużej mierze jaja z chowu bezklatkowego. Fakt, że dużo kur wciąż utrzymywanych jest w klatkach prawdopodobnie mocno wiąże się z tym, że 40% produkcji jaj przeznaczone jest na eksport. Statystyki sugerują, że to m.in. tam kryje się bardzo duży odsetek jaj klatkowych

– dodaje. 

Z publikacji Biznes Bez Klatek wynika, że od początku 2025 roku liczba kur utrzymywanych w klatkach spadła o blisko 4 miliony. Niektórzy konsumencie często sięgali po te jajka, ponieważ były najtańsze na sklepowych półkach. 

reklama

Chów klatkowy -jaja z oznaczeniem "3" -  jest uważany za zły głównie ze względu na ogromne cierpienie zwierząt. Kury mają tam bardzo mało miejsca, każda nioska ma do dyspozycji powierzchnię niewiele większą niż kartka A4. Ptaki te żyją w klatkach w dużych grupach, co uniemożliwia im swobodne poruszanie się, rozprostowanie skrzydeł czy swobodne zachowanie. 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo