reklama
reklama

Tysięczny noworodek odebrał wyprawkę. Przywitały go najważniejsze osoby w województwie [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Tysięczny noworodek odebrał wyprawkę. Przywitały go najważniejsze osoby w województwie [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
5
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźRodzice małego Krzysia, który urodził się 1 kwietnia w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi, odebrali tysięczną wyprawkę dla synka.
reklama

Prezenty wręczyła Joanna Skrzydlewska, marszałek województwa łódzkiego. W wyprawce znalazły się m.in. gryzak, kocyk, termos i maskotki.

Krzyś jest spokojny i przesypia noce

Sylwia i Konrad Majewscy, rodzice Krzysia, są swoim drugim synem zachwyceni. Jeszcze dziś (w czwartek, 3 kwietnia) zabiorą go do domu, gdzie czeka na niego starszy brat Aleksander.

- Ja czuję się bardzo dobrze, w czym pomaga mi usposobienie Krzysia: jest spokojny, budzi się co trzy godziny na karmienie, noce przesypia. Dziecko anioł. Po urodzeniu ważył 3330 gramów i mierzył 54 centymetry

- mówiła wpatrzona w chłopczyka mama.

Z kolei pan Konrad podkreślał, jak bardzo jest dumny z małżonki.

- Poród przebiegł spokojnie i bez komplikacji, moja żona zrobiła naprawdę dobrą robotę. Najważniejsze, że synek jest zdrowy.

reklama

"Warto wybierać tę placówkę"

Podczas spotkania z młodymi rodzicami marszałek Joanna Skrzydlewska chwaliła personel szpitala Madurowicza.

- Zachęcamy przyszłych rodziców, żeby wybierali właśnie tę placówkę. A Krzysiu niech będzie szczęśliwy i zdrowy. Być może za jakiś czas jego rodzice znów tu zawitają.

- W kwestii dzieci nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa

- państwo Majewscy na słowa pani marszałek zareagowali ze śmiechem.

reklama

Wrażliwy i empatyczny personel

O tym, ile się w "Madurowiczu" zmieniło, mówiła prof. Urszula Kowalska-Koprek, ginekolog położnik.

- To inna rzeczywistość niż jeszcze kilka lat temu. Najważniejsze, że poza nowymi sprzętami i meblami mamy świetny personel: wrażliwych, empatycznych ludzi, którzy służą pomocą w każdej sytuacji. Jesteśmy w stanie przyjąć tu na świat każde dziecko - od skrajnego wcześniaka po dużego noworodka.

Rolę salowych, położnych, pielęgniarek i lekarzy podkreślała także położna Anna Skotnicka.

- Robimy wszystko, żeby każde urodzenie było dobre, w przyjaznej atmosferze. Pacjentki do nas wracają. Mamy przytulne pokoiki z łazienkami, dostępne bez problemu znieczulenie, szkołę rodzenia. Pobieramy także krew pępowinową.

reklama

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo