Zauważono, że samica jest cielna, zapewniono jej spokój
Pod koniec maja br. miejskie służby otrzymały zgłoszenie o dzikim zwierzęciu, które znalazło się na terenie łódzkiego zakładu energetycznego. Po zabezpieczeniu miejsca przez straż miejską i policję weterynarz podał łani środek usypiający przy użyciu aplikatora. Następnie zwierzę trafiło do specjalnej zagrody w Ośrodku Rehabilitacji Dzikich Zwierząt.
Podczas odłowu zauważono, że samica jest cielna, dlatego zapewniono jej spokój i odpowiednie warunki. Po około miesiącu opiekunowie zauważyli w ściółce ukryte młode. Kilka dni później potwierdzili, że łania regularnie wraca, żeby je karmić i pielęgnować.
Nie wolno zabierać z lasu napotkanych młodych saren czy zajęcy
Przy okazji specjaliści przypominają, żeby nie zabierać z lasu znalezionych młodych danieli i saren. Maluchy nie zostały porzucone. W pierwszych tygodniach życia małe daniele i sarny przez większość dnia leżą nieruchomo w ukryciu, a ich matki oddalają się, wracając jedynie na karmienie. Dzięki temu nie zwracają uwagi drapieżników.
Nie wolno dotykać ani tym bardziej zabierać napotkanych w lesie czy na łące młodych saren, danieli, jeleni czy zajęcy. W większości przypadków ich matka znajduje się w pobliżu i wróci, gdy tylko uzna, że otoczenie jest bezpieczne. Niepotrzebna interwencja człowieka może pozbawić młode szans na wychowanie przez rodzica.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.