reklama

Uwięzili znajomego i znęcali się nad nim przez trzy dni. Co z przesłuchaniem kluczowego świadka?

Opublikowano:
Autor:

Uwięzili znajomego i znęcali się nad nim przez trzy dni. Co z przesłuchaniem kluczowego świadka? - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: W piątek (7 sierpnia) miało odbyć się przesłuchanie Justyny G.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźKluczowego świadka w procesie grupy, która miała uwięzić, przetrzymywać i znęcać się nad mężczyzną w mieszkaniu przy ul. Piotrkowskiej, planowano przesłuchać w piątek (7 sierpnia) w Sądzie Rejonowym dla Łodzi Śródmieścia. Ostatecznie sędzia Małgorzata Kalinowska-Pakuła zmieniła jednak zdanie.
reklama

37-latek na całym ciele oraz twarzy miał zadrapania i siniaki

Koszmarna historia, której dotyczy postępowanie,  rozegrała się w ciągu trzech dni na początku listopada 2025 roku. Wyszła na jaw po tym, jak przechodnie wezwali pogotowie i policję do mężczyzny, który wyskoczył z okna jednego z mieszkań przy Piotrkowskiej. Przed udzieleniem pomocy medycznej zdążył on poinformować funkcjonariuszy, że był przetrzymywany wbrew swojej woli.

- Pokrzywdzony na całym ciele oraz na twarzy miał obrażenia. W opisanym mieszkaniu odnaleziono z kolei fotel z przewiązaną na nim taśmą. Jak ustalono w trakcie śledztwa, 37-latek został zaproszony do mieszkania przez znane mu osoby na zakrapianą imprezę. Następnie jedna z nich zażądała od niego pieniędzy. Gdy ten odmówił, 36-letni podejrzany wraz z innym 25-letnim mężczyzną oraz 21-letnią kobietą przemocą przywiązali ręce pokrzywdzonego do krzesła. Następnie 21-latka dźgnęła 37-latka nożem oraz próbowała uciąć mu palec. Z uwagi na niepowodzenie, kolejną próbę pozbawienia go palca podjął 25-latek

reklama

- opisuje Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Justyna G. jest bardzo ważnym świadkiem w sprawie

Mężczyznę więziono i torturowano blisko trzy dni. Wielokrotnie grożono mu oraz uderzano go różnymi przedmiotami. Gdy 37-latek usłyszał, że podejrzani planują przypalanie go palnikiem, wykorzystał chwilę ich nieuwagi i wyskoczył przez okno na ulicę.

Trzem osobom przedstawiono zarzuty pozbawienia wolności, usiłowania wymuszenia rozbójniczego i spowodowania obrażeń ciała. Przestępstwo takie zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. Kolejnym dwóm mężczyznom, którzy byli świadkami zdarzenia, przedstawiono zarzut niepoinformowania o tym organów ścigania - grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.

Do odrębnego postępowania wyłączono wątek Justyny G., którą również oskarżono o niepoinformowanie o sytuacji policji. Kobieta jest ważnym świadkiem w procesie. Jednak po gorącej dyskusji między prokuratorem, obrońcami oskarżonych i sędzią zapadła decyzja o przełożeniu przesłuchania Justyny G. do chwili ustalenia, na jakim etapie jest jej sprawa, i uzyskania opinii sądowo-psychiatrycznej na temat jej zdrowia. Kobieta nie chciała też zeznawać w obecności oskarżonych z powodu strachu przed nimi.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo