Radni Rady Miejskiej w Łodzi Marcin Hencz i Marcin Gołaszewski zorganizowali konferencję, podczas której apelowali zarówno do mieszkańców, jak i do miejskiego przewoźnika. Na pierwszym planie jest bezpieczeństwo w czasie nadchodzących upałów, które w najbliższych dniach mogą sięgnąć nawet 40 stopni w cieniu.
To realne zagrożenie zdrowia i życia
Radni nie mają wątpliwości, że sytuacja jest poważna.
- Przed nami ogromne upały, które zagrażają zdrowiu i życiu. Dlatego w tych najbliższych dniach bądźmy szczególnie wyczuleni… Nawadniajmy się, zakładajmy lekką odzież, nie przebywajmy na słońcu
- mówił Marcin Gołaszewski.
Apel dotyczy nie tylko ostrożności, ale też zwracania uwagi na osoby starsze, współpasażerów w komunikacji miejskiej oraz zwierzęta.
W tramwajach jest jak w piecu
Przede wszystkim jednak radni zaapelowali do MPK MPK Łódź, by w czasie największych upałów na ulice wyjeżdżały wyłącznie pojazdy z działającą klimatyzacją. Jednocześnie skierowali do prezydent Łodzi wniosek o kontrolę sprawności klimatyzacji w taborze oraz ewentualne zwiększenie finansowania napraw i modernizacji.
Jak mówili, statystyki wyglądają uspokajająco, bo „na papierze” większość autobusów i tramwajów ma klimatyzację. Problem zaczyna się wtedy, gdy spojrzeć na zgłoszenia mieszkańców.
- Oficjalnie wygląda to tak, że 100 procent autobusów powinno mieć klimatyzację, a w tramwajach mówimy o nawet połowie taboru wyposażonego w takie systemy. Natomiast do nas regularnie trafiają zdjęcia, komentarze i zgłoszenia pasażerów, które pokazują coś zupełnie innego. Klimatyzacja albo nie działa w ogóle, albo działa tylko częściowo, albo nie działa tak, jak powinna. Zdarza się też, że mimo oznaczeń w pojeździe realnie nie daje ona żadnego efektu
- mówił Marcin Hencz.
Jak dodawał, niepokojące są też przypadki, w których zamiast chłodzenia pasażerowie widzą otwarte okna i szyberdachy, co może sugerować, że klimatyzacja nie działa prawidłowo.
- Często zdarza się tak, że w autobusach czy tramwajach temperatura dochodzi do 60 stopni. Jeżeli na zewnątrz mamy 40 stopni, to w środku robi się warunki, które są po prostu niebezpieczne. Sam ostatnio jechałem takim tramwajem. To jest realny problem dla zdrowia pasażerów
- podkreślał Marcin Gołaszewski.
W City Runnerze linii 7 było dziś tak gorąco, że mimo uchylonych lufcików szwankowała nawet elektroniczna tablica informacyjna
Jak rozwiązać problem?
Radni podkreślali, że na łódzkich torach najwięcej jest tramwajów typu Constal, które nie mają klimatyzacji, ale można w nich otwierać szyberdachy i okna. Wskazywali też na City Runnery, które kiedyś miały klimatyzację, ale została ona zdemontowana w ramach oszczędności i dziś - mimo możliwości - nie chłodzą.
- Nie chodzi o to, żeby ograniczać komunikację miejską i wysyłać na ulice mniej tramwajów czy autobusów. Klimatyzacja w naszej strefie klimatycznej nie jest już luksusem, tylko koniecznością. W sytuacji fal upałów mówimy o bezpieczeństwie pasażerów. Dlatego MPK powinno zweryfikować stan techniczny klimatyzacji i zadbać o to, żeby na trasę wyjeżdżały pojazdy, w których ten system faktycznie działa
- mówił Marcin Gołaszewski.
Na koniec Marcin Hencz przypomniał, że pasażerowie mogą sprawdzać informacje o pojazdach m.in. w aplikacji Watchline - nie tylko godziny odjazdów, ale też to, czy tramwaj lub autobus jest niskopodłogowy i czy ma klimatyzację.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.