To kolejny rozdział sprawy, która zaczęła się kilka lat temu od sprzedaży działki przy ul. Harcerskiej, gdzie wcześniej stało Gimnazjum nr 10. Po budynku nie ma już śladu, a na jego miejscu miała powstać inwestycja mieszkaniowa. Plany wywołały jednak duży sprzeciw mieszkańców osiedla Doły i ostatecznie zostały zablokowane.
Kiedy pojawiła się informacja, że miasto chce odzyskać działkę przy Harcerskiej w drodze zamiany, wydawało się, że wieloletni spór zmierza do końca. Teraz społecznicy przekonują jednak, że problem może zostać po prostu przeniesiony w inne miejsce. Chodzi o zielony teren przy ul. Wojska Polskiego, który miałby trafić do dewelopera i zostać przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową.
- Taka zamiana właściwie będzie oznaczała dopuszczenie tutaj realizacji zabudowy wielorodzinnej
- mówi Adrian Zieleniewicz ze Stowarzyszenia Łódź Cała Naprzód.
Komisja już powiedziała „tak”
Projekt uchwały dostał już pozytywną opinię Komisji Planowania Przestrzennego i Architektury. Za było czterech radnych, dwóch przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Zdaniem społeczników cała sprawa jest konsekwencją wcześniejszych decyzji miasta.
- Naszym zdaniem tę sytuację można opisać jako ciąg błędów. Pierwszym błędem była w ogóle sprzedaż tej działki przy ulicy Harcerskiej. Wiemy, jak to się skończyło, wiemy, jaki opór społeczny ta decyzja wywołała i jak mieszkańcy walczyli o to, aby zabudowa niepasująca do tamtej części osiedla tam nie powstała
- mówi Zieleniewicz.
Jak dodaje, teraz kolejnym błędem ma być przekazanie deweloperowi działek przy Wojska Polskiego.
Teren miał pozostać zielony
Społecznicy podkreślają, że działki od lat były traktowane w dokumentach planistycznych jako rezerwa pod zieleń. Ich zdaniem mogłyby w przyszłości stać się częścią linearnego parku i zielonej pierzei wzdłuż Wojska Polskiego.
- Zaprzepaszczamy właściwie szansę na powstanie tutaj takiego linearnego parku. Tracimy zieloną pierzeję ulicy Wojska Polskiego
- uważa Adrian Zieleniewicz.
Najwięcej emocji budzą też możliwe parametry przyszłej zabudowy. W projekcie planu ogólnego przewidziano w tym miejscu możliwość zabudowy do 25 metrów wysokości. Społecznicy wskazują też na bardzo intensywne wykorzystanie terenu.
Zwracają również uwagę, że zmieniła się koncepcja przygotowywanego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
- Jeszcze dwa czy trzy lata temu ten teren był wskazywany jako teren zieleni urządzonej, był tu zachowywany ten korytarz zielony, natomiast w tej chwili już dokumenty są sporządzane pod tę inwestycję
- mówi Zieleniewicz.
Dokumenty planistyczne nie zostały jednak jeszcze uchwalone, więc ich zapisy nie są ostateczne.
„Tutaj dzieci się też bawią”
Michał Rybacki ze Stowarzyszenia Łódź Cała Naprzód zwraca uwagę, że nie jest to pusty, niewykorzystywany teren.
- Tutaj dzieci się też bawią, mieszkańcy chodzą na spacery z psami, więc jest to teren, który już jest użytkowany przez i myślę, że warto, aby tak pozostało
- mówi.
Społecznicy przekonują, że miasto powinno wrócić do negocjacji z deweloperem i zaproponować mu inne grunty, na przykład tereny zdegradowane lub luki w istniejącej zabudowie.
- W samej okolicy mamy wiele terenów zdegradowanych po zabudowie, które mogłyby zostać zabudowane i mogłyby poprawić estetykę i funkcjonowanie naszego miasta. Tych terenów jest naprawdę bardzo dużo, więc może nie warto tutaj tej zieleni tracić
- dodaje Adrian Zieleniewicz.
Stowarzyszenie chce, by radni zagłosowali przeciwko zamianie i by teren przy Wojska Polskiego został formalnie chroniony jako park, skwer lub zieleniec.
- Wierzymy, że to się uda, że radni nie popełnią tego kolejnego błędu
- podsumowuje Adrian Zieleniewicz.
- Mieszkam tu kilka metrów dalej. Nie wyobrażam sobie, żeby stanęły tutaj jakiekolwiek bloki
- mówi Ewa Górecka, mieszkanka Bałut.
- Ja akurat z okien mojej kamienicy mam przepiękny widok na stare kasztanowce, na dęby, które tutaj są. I teraz tak sobie myślę - jak bym teraz otworzyła okno i zobaczyła jakiś wieżowiec, to by mnie chyba coś trafiło
- kwituje.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.