Najlepsze półrocze w historii łódzkiego lotniska
W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku z lotniska w Łodzi skorzystało 228 984 pasażerów. To o 6,4 proc. więcej niż rok wcześniej i najlepszy wynik w historii portu za pierwsze półrocze. Aż 88 proc. wszystkich podróżnych stanowili pasażerowie korzystający z połączeń regularnych. Największym zainteresowaniem cieszyły się loty do Londynu, Mediolanu, Alicante i Malagi.
Pełne dane Urzędu Lotnictwa Cywilnego za 2025 rok pokazują, że lotnisko w Łodzi obsłużyło 488 813 pasażerów, co dało mu 9. miejsce w kraju. Port wyprzedził Lublin, Szczecin i Bydgoszcz, stając się największym lotniskiem w grupie regionalnych portów obsługujących mniej niż pół miliona podróżnych. W tym samym czasie cały polski rynek lotniczy urósł o 11,7 proc., natomiast Łódź zanotowała wzrost o 13,4 proc.
fot. ULC
Zdaniem radnego Marcina Gołaszewskiego (KO) łódzkie lotnisko może odgrywać znacznie większą rolę niż obecnie.
- Moglibyśmy stanowić uzupełnienie oferty warszawskiej. Należałoby porozmawiać z naszym narodowym przewoźnikiem, zapytać, czy jest zainteresowany jakimś pakietem udziałowym. Warto też pomyśleć nad połączeniami, które dają możliwości dalszej podróży, jak Amsterdam czy Monachium. Sam kiedyś tak podróżowałem do Stanów Zjednoczonych
- komentował w rozmowie z nami.
Milion pasażerów? "To proces"
Prezes portu Anna Midera podkreślała w rozmowie z nami, że choć milion pasażerów pozostaje celem, dojście do niego wymaga czasu.
- Najtrudniej przekroczyć pierwszy milion. Dążymy do tego. To się jednak nie stanie za rok czy dwa. Jestem bardzo dumna z tego, że jesteśmy, nawet mówiąc druga kategoria czy druga liga, to jesteśmy liderem tych lotnisk. Osiągnęliśmy prawie pół miliona pasażerów. To jest naprawdę rekord. Osobom spoza branży może się wydawać, no cóż to takiego. Ale te zabiegi pozyskania przewoźników na bardzo konkurencyjnym rynku są bardzo trudne
- mówiła w rozmowie z TuLodz.pl.
Jak dodaje, port zamierza dalej rozwijać ofertę.
"Potrzebny jest pomysł"
Zdaniem ekonomisty Janusza Wdzięczaka (Energia Łodzi), Łódź nie powinna próbować rywalizować z największymi portami lotniczymi, ale znaleźć własną specjalizację.
- Władze Łodzi powinny wykazać się konsekwencją w kwestii lotniska, to po pierwsze, a po drugie pomysłem. Pamiętam, gdy jeden z wiceprezydentów wbijał w czasie pandemii tabliczkę z napisem "na sprzedaż". Szum był, ale inwestora nie znaleziono. Wiadomo, że lotnisko w Łodzi nie będzie konkurować ani z Okęciem, ani z CPK, ale może sobie wypracować jakąś niszę. Na przykład cargo albo niszowe kierunki. Jest duża przestrzeń, ale żadnej kreatywności nie widać
- mówi dla TuLodz.pl.
Lublin goni Łódź
Choć za pierwsze półrocze tego roku Łódź utrzymuje przewagę wśród lotnisk obsługujących mniej niż pół miliona pasażerów, różnica między dwoma lotniskami staje się coraz mniejsza. W pierwszym półroczu 2026 roku port w Lublinie obsłużył 224 766 pasażerów, czyli zaledwie około 4,2 tys. mniej niż Łódź.
Lubelskie lotnisko ma zarówno ofertę czarterową, jak i regularną. W sezonie letnim pasażerowie mogą polecieć m.in. do Turcji, Tunezji, Egiptu, Grecji i Chorwacji. W siatce znajdują się również połączenia krajowe do Warszawy i Gdańska oraz regularne loty m.in. do Irlandii i Holandii.
Celem lubelskiego portu jest pół miliona pasażerów. Lotnisko w Łodzi szacuje, że rok zakończy z wynikiem 535 tys. pasażerów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.