Wreszcie można wracać z lasu z pełnym koszem
Jeszcze kilka dni temu wielu grzybiarzy narzekało, że z lasu wracają z pustymi rękami. Wysokie temperatury i długotrwała susza nie dawały wielkich nadziei. Wszystko zmieniło się po ostatnich opadach. Parne, ciężkie powietrze i wilgoć zrobiły swoje.
Zdjęcia pełnych koszy zaczęły pojawiać się niemal z całego województwa. Jedni chwalą się pierwszymi prawdziwkami, inni znajdują koźlarze, zajączki czy złotoborowiki.
W wielu miejscach prawdziwy wysyp dotyczy kań. To jedne z najbardziej charakterystycznych grzybów naszych lasów. Choć wiele osób wciąż rezygnuje z ich zbierania w obawie przed pomyłką z muchomorem, doświadczeni grzybiarze nie wyobrażają sobie sezonu bez tego przysmaku. Młode kanie najczęściej panieruje się i smaży jak kotlety schabowe, ale coraz więcej osób przygotowuje z nich także aromatyczne „kaniowe flaczki”. Grzybiarze przypominają jednak, że do koszyka powinny trafiać wyłącznie grzyby, co do których mamy całkowitą pewność.
Prawie sto kań w jednym koszu
Jednym z pierwszych, którzy pochwalili się wyjątkowym zbiorem, był Arkadiusz Maczka, jeden z najbardziej zagorzałych grzybiarzy w województwie łódzkim.
- Nareszcie bardzo przyzwoity pojaw ulubionych, leśnych kotletów. Prawie sto kań trafiło do dużego kosza, kilkanaście koźlarzy, drugie tyle zostało w lesie, kilka prawdziwków, ale wszystkie zostały w lesie, jeden koźlarz pomarańczowo-żółty, malutki, przykryty został liśćmi. Do tego w lesie wysyp różnego rodzaju gołąbków, muchomorów czerwieniejących i rdzawobrązowych
- relacjonuje na grupie Grzyby, grzybiarze - województwo łódzkie, po wyprawie w okolice Aleksandrowa Łódzkiego.
Równie udany okazał się wypad w okolice Piątku.
- Po nocnych burzach, parnym, ciężkim powietrzu i nadal wysokiej temperaturze udało się wyskoczyć do lasu na dwie i pół godziny. Efekt? Trzy kilogramy złotoborowików
- napisał jeden z grzybiarzy, zdradzając swoją miejscówkę.
Kutno, Brzeziny, Skierniewice. Grzyby pojawiają się w kolejnych miejscach
Kolejne meldunki napływają praktycznie z całego regionu.
W okolicach Kutna grzybiarze pokazują pierwsze zajączki i koźlarki, a inni po prostu podpisują zdjęcia krótkim: „Mały spacerek”, po którym trudno uwierzyć, że to był tylko spacer.
Pani Kasia pochwaliła się z kolei imponującymi zbiorami z Huty Zborowskiej. Na zdjęciach widać kosze wypełnione grzybami.
Fot. Katarzyna Tomza/screen Grzyby, grzybiarze woj. łódzkie
Udane grzybobranie zgłaszają również mieszkańcy okolic Brzezin.
- Dzisiejsze grzybobranie udane. Prawdziwek dopisał
- napisała pani Aleksandra.
Dobre informacje płyną także z okolic Stanisławowa w gminie Bielawy, spod Radomska oraz ze Skierniewic.
- Nie chcę Was już męczyć, ale jest wysyp. Kto może, niech zbiera
- napisał jeden z grzybiarzy, publikując imponujące zdjęcia pełnych koszy.
Już kilka dni wcześniej bardzo dobre wieści napływały także spod Pabianic.
- W dwóch zagajnikach było około 50 kań, prawusek i dwa koźlaki. Takiego wysypu kań w taki upał jeszcze nie widziałem. Czekamy teraz na wysyp prawdziwków
- relacjonował autor wpisu.
Nie wszędzie jest kolorowo. Robaki też mają ucztę
Nie wszyscy jednak wracają z lasu równie zadowoleni. Wielu grzybiarzy zwraca uwagę, że spora część zbiorów jest robaczywa.
- Bardzo dużo robaczywych, ale mimo tego miło wrócić do lasu na grzybki
- napisał grzybiarz z okolic Bełchatowa.
Podobne doświadczenia mają osoby zbierające w Grotnikach.
- Znalazłam około 50, ale do domu dojechało tylko 10. Kilka zajączków, parę koźlarzy. Strasznie robaczywe
- czytamy w jednym z wpisów.
Z kolei spod Radomska napływają informacje o wysypie borowika szlachetnego i usiatkowanego, choć i tam wielu grzybiarzy narzeka na nieproszonych lokatorów.
"Grzybów nie ma"? Inni tylko się uśmiechają
Pod zdjęciami pełnych koszy tradycyjnie nie zabrakło niedowiarków.
- Gdzie wy te grzyby zbieracie? Susza, nic nie ma. To chyba zdjęcia z zeszłego roku
- napisał jeden z internautów.
Odpowiedź pojawiła się błyskawicznie.
- Grzybów jest pełno. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie ich szukać.
Wygląda na to, że w wielu lasach województwa łódzkiego sezon właśnie nabiera rozpędu. Jeśli kolejne dni przyniosą choć trochę deszczu i utrzyma się ciepła pogoda, zdjęć pełnych koszy będzie tylko przybywać.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.