reklama

„Dopóki będę żył, będę też uczyć”. Konstantynów żegna ukochanego nauczyciela

Opublikowano:
Autor:

„Dopóki będę żył, będę też uczyć”. Konstantynów żegna ukochanego nauczyciela - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum/Google Street View | Opis: Cały Konstantynów żegna ukochanego nauczyciela

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Łódzkie„Dopóki będę żył, będę też uczyć” - te słowa Grzegorza Rybusa przywołała po jego śmierci jedna z byłych uczennic. Trudno dziś czytać je bez wzruszenia. Ceniony nauczyciel historii ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Konstantynowie Łódzkim zmarł nagle podczas pracy. Do końca był tam, gdzie przez lata spędzał tak wiele czasu - w szkole, wśród swoich uczniów.
reklama
Rozwiń

Grzegorz Rybus zasłabł w środę, 16 września, podczas zajęć. Najpierw próbowali go ratowa pracownicy szkoły, a chwilę później do akcji włączyli się strażacy i ratownicy medyczni.

- Zgłoszenie otrzymaliśmy tuż po godz. 15. Natychmiast wysłaliśmy na miejsce śmigłowiec, który wylądował na boisku szkolnym. Jak się okazało, nastąpiło nagłe zatrzymanie krążenia. Niestety, mimo długotrwałej akcji ratunkowej mężczyzny nie udało się uratować

- powiedziała TuLodz Justyna Sochacka, rzeczniczka Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

„Takich nauczycieli po prostu się pamięta”

Śmierć nauczyciela poruszyła cały Konstantynów Łódzki. W mediach społecznościowych pojawiają się kolejne wspomnienia byłych uczniów i rodziców. Ludzie przypominają jego żarty, sposób prowadzenia lekcji i atmosferę, którą potrafił stworzyć w klasie.

- Wspaniały człowiek! Do dziś wspominam z uśmiechem Jego lekcje historii, gdy chodził po klasie z wielkim młotem albo puszczał muzykę podczas klasówek. Wyrazy współczucia dla Rodziny

- napisała jedna z absolwentek szkoły.

Podobnie pisze pani Jola:

- Był Świetnym Nauczycielem i Wspaniałym Człowiekiem. Jego spokój, dobroć i sposób, w jaki traktował innych, na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Odszedł na zawsze, ale pozostawił po sobie wspomnienia, które nigdy nie przeminą...

W kolejnym wpisie czytamy, że „Grzegorz Rybus to marka sama w sobie”.

- Nauczyciel znany i ceniony przez pokolenia uczniów. Pan Grzegorz należał do tych pedagogów, których po prostu się pamięta. Zawsze będzie mi się kojarzył z ciepłem, spokojem, poczuciem humoru i ogromną pasją do nauczania. Potrafił zainteresować tematem jak mało kto.

Inny były uczeń przyznaje, że dzieci czekały na jego lekcje.

- Mam wspaniałe wspomnienia związane z Panem Grzegorzem. Był jednym z najbardziej lubianych nauczycieli. Prowadził swoje zajęcia w taki sposób, że dzieciaki czekały na jego lekcje. Uczyłem się historii z łatwością dzięki Panu Grzegorzowi. Pięknie opowiadał i zawsze z nutką humoru.

Jeszcze kilka dni temu rozmawiali o balu ósmoklasistów

Szczególnie poruszający jest wpis mamy jednego z uczniów.

- Odszedł człowiek, który był ukochanym nauczycielem i wychowawcą mojego syna. Jeszcze kilka dni temu rozmawialiśmy razem jako rodzice o balu ósmoklasistów. Były plany, rozmowy, przygotowania i myśl o tym, że przed naszymi dziećmi jeszcze tyle ważnych chwil… Nikt wtedy nie przypuszczał, że to będzie nasze ostatnie spotkanie.

Dalej pisze:

- Trudno znaleźć słowa, kiedy człowiek odchodzi tak nagle. Jeszcze chwilę temu był tutaj - rozmawiał, planował, troszczył się o swoich uczniów. Dzisiaj pozostaje ogromny smutek, niedowierzanie i pustka.

Jedna z absolwentek przypomniała słowa, które dziś brzmią wyjątkowo przejmująco.

- Słowa P. Grzegorza „Dopóki będę żył, będę też uczyć” i rzeczywiście tak się stało… Uczył mnie przez całą podstawówkę i nigdy nie zapomnę tych lekcji historii czy ciętych ripost

- napisała pani Wiktoria.

Grzegorz Rybus uczył dosłownie do ostatniej chwili. Odszedł nagle, w szkole, podczas pracy...

Szkoła pogrążona w żałobie

Na stronie internetowej szkoły pojawił się nekrolog, a sama witryna na znak żałoby została utrzymana w czarno-białej kolorystyce.

W pożegnaniu przypomniano, że Grzegorz Rybus był wieloletnim pedagogiem i wychowawcą wielu pokoleń młodzieży. Uczył historii, WOS-u i wychowania do życia w rodzinie. Był związany nie tylko ze Szkołą Podstawową nr 1, ale wcześniej także ze Szkołą Podstawową nr 3 i Gimnazjum nr 1.

„Zasłużony nauczyciel, który w serca swoich wychowanków wpisał miłość do wiedzy i prawdy” - napisali uczniowie, dyrekcja, rada pedagogiczna i pracownicy szkoły.

Dziś Konstantynów Łódzki żegna nauczyciela, którego pamiętają całe pokolenia uczniów. Po takich nauczycielach zostają wspomnienia, które nie kończą się wraz z ostatnim dzwonkiem.

Jak przekazał nam Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, mężczyzna zmarł na oczach uczniów.

- Od razu wykluczono udział osób trzecich. Ciało zostało wydane rodzinie, dlatego postępowanie w tej sprawie nie będzie prowadzone

- powiedział TuLodz Paweł Jasiak.

 
 
 
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo