reklama

Dramat w Zgierzu. Trzy osoby podejrzane o znęcanie się nad 8-latkiem w areszcie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: PAP

Dramat w Zgierzu. Trzy osoby podejrzane o znęcanie się nad 8-latkiem w areszcie - Zdjęcie główne
Autor: Canva | Opis: 8-latka lżono, używano wobec niego obraźliwych słów, a także bito go po całym ciele drewnianymi przedmiotami oraz stosowano wobec niego kary.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Na sygnaleRodzice zastępczy oraz ich 39-letni znajomy, którzy w piątek usłyszeli prokuratorskie zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad 8-letnim chłopcem, na najbliższe 3 miesiące trafią do aresztu - zadecydował w sobotę Sąd Rejonowy w Zgierzu.
reklama

"Różne formy psychicznego i fizycznego znęcania się"

O decyzji sądu, podjętej na wniosek prokuratury, poinformował PAP prokurator Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Wyjaśnił, że prokurator wystąpił o tymczasowe aresztowanie podejrzanych z uwagi na groźbę matactwa z ich strony oraz na możliwość wymierzenia surowej kary pozbawienia wolności i związaną z tym obawę ucieczki. Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.

Zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad 8-letnim podopiecznym usłyszeli w piątek w Prokuraturze Rejonowej w Zgierzu 31-latka i 40-latek, będący rodziną zastępczą dziecka, a także ich 39-letni znajomy.

- Z zebranego materiału dowodowego wynika, że w tej rodzinie zastępczej dochodziło do różnych form znęcania się psychicznego oraz fizycznego nad chłopcem. Lżono go, używano wobec niego obraźliwych słów, ale także bito go po całym ciele drewnianymi przedmiotami oraz stosowano wobec niego kary, typu - klęczenie nago, trzymanie nad sobą przedmiotów albo wystawianie na mróz. Chłopiec był karany między innymi za to, że nie znalazł skarpetek do pary bądź też zapomniał wyprowadzić psa

reklama

- opisał wydarzenia w domu podejrzanych prokurator Jasiak.

Matka zastępcza nie przyznała się do przedstawionych zarzutów

Dodał, że matka zastępcza nie przyznała się do przedstawionych jej zarzutów i złożyła wyjaśnienia, które w ocenie prokuratury są sprzeczne z zebranymi dowodami. Natomiast 39-letni mężczyzna, znajomy rodziców zastępczych nie przyznał się do popełnienia zarzuconego przestępstwa, ale przyznał się do stosowania różnych form określonych przez niego jako "wychowawcze". Wobec całej trójki prokuratura zdecydowała o skierowaniu do sądu wniosków o zastosowanie tymczasowego aresztowania, wskazując m.in. na obawę matactwa.

Śledztwo w sprawie znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad ośmioletnim chłopcem nadzorują prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej w Zgierzu. Sprawa wyszła na jaw, gdy zgierscy policjanci pojawili się w mieszkaniu rodziny zastępczej w środę po doniesieniu przekazanym przez komendę z powiatu myślenickiego. Zastępczy rodzice wraz z dziećmi spędzali tam ferie. Policję zaalarmowała osoba, która sfilmowała komórką 8-latka; dziecko przy kilkunastostopniowym mrozie przebywało na zewnątrz ubrane tylko w piżamę i skarpety.

reklama

- Rodzice zastępczy skłamali policjantom, że przybrany syn przebywał u innego członka rodziny, podczas gdy w czasie trwania kontroli wszedł do mieszkania. Miał liczne obrażenia na całym ciele. Sińce były widoczne na głowie, plecach, a przy szczegółowych oględzinach ujawniono je także na klatce piersiowej oraz na pośladkach

- powiedział rzecznik prokuratury.

Chłopiec został wysłuchany w "niebieskim pokoju"

Dodał, że chłopiec został wysłuchany w "niebieskim pokoju" w obecności sędziego i psychologa.

- Na tej podstawie biegły sporządził kompleksową opinię, w której opisał obrażenia zaistniałe u dziecka. Stwierdził jednoznacznie, że są one związane z przemocą domową w bardzo ciężkiej formie. Wszystkie zeznania, które dzisiaj dziecko złożyło przed sądem, zostały potwierdzone również w obiektywnej opinii biegłego.

reklama

Podobnej procedurze wysłuchania w "niebieskim pokoju" poddane zostaną także pozostałe dzieci przebywające w tej rodzinie zastępczej. Jeśli z ich opisu wydarzeń będzie wynikać, że i one były pokrzywdzone, prokurator rozważy rozszerzenie zarzutów wobec podejrzanych osób. Policjanci już podczas interwencji dowiedzieli się od dzieci, że obecny w mieszkaniu 39-latek, gdy jest zdenerwowany, bije je i krzyczy na nie. Dlatego początkowo zatrzymali 31-latkę oraz 39-latka, a w toku dalszych czynności także 40-latka.

Wszyscy podopieczni, łącznie ośmioro dzieci w wieku od 1 do 10 lat (siedmioro wychowanków rodziny zastępczej i córka zatrzymanego 39-latka) znaleźli się pod pieczą innych opiekunów przy współpracy z sądem rodzinnym oraz z ośrodkami pomocy społecznej.

PCPR w Zgierzu nie zawarło umowy z tą rodziną

reklama

Informację dotyczącą statusu rodziny zastępczej, w której znęcano się nad dzieckiem, przekazało PAP w piątek Starostwo Powiatowe w Zgierzu. Wynika z niej, że nadzór nad rodziną sprawował Ośrodek Pomocy Społecznej w Świętochłowicach na Śląsku.

- Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Zgierzu nie miało zawartej umowy z przedmiotową rodziną, nie sprawowało nad nią nadzoru ani nie było informowane przez OPS w Świętochłowicach o kolejnych dzieciach umieszczanych w tej rodzinie przez Ośrodek Pomocy Społecznej w Świętochłowicach

- podkreślił rzecznik Starostwa Powiatowego w Zgierzu Jacek Czekalski.

Jak dodał, szczególnie istotne jest to, że po przeprowadzce z Łodzi na teren powiatu zgierskiego osoby, które potem sprawowały pieczę nad siedmiorgiem dzieci, ubiegały się w tamtejszym PCPR o uzyskanie statusu rodziny zastępczej zawodowej.

"Z uwagi na szereg uwarunkowań wydana została decyzja odmowna"

- Z uwagi na szereg uwarunkowań - w tym nieprzestrzeganie wcześniej zawartych ustaleń - wydana została decyzja odmowna. Na ocenę miały wpływ także działania polegające na równoległym ubieganiu się o status rodziny zawodowej w innych, odległych powiatach, co rodziło uzasadnione wątpliwości co do intencji - w tym chęci ograniczenia nadzoru

- wyjaśnił rzecznik zgierskiego starostwa.

Według Czekalskiego o wydanej negatywnej opinii oraz przyczynach jej sporządzenia poinformowane zostały właściwe jednostki, w tym Ośrodek Pomocy Społecznej w Świętochłowicach.

- Pomimo przekazanych informacji, tamtejsza jednostka przyznała rodzinie status rodziny zastępczej zawodowej oraz umieściła pod jej opieką kolejne dzieci

- zaznaczył.

reklama
Artykuł pochodzi z portalu tuzgierz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo