Pożar kamienicy w Pabianicach. Ludzie uciekali z budynku
Wszystko wydarzyło się w sobotę, 26 września, około godz. 17.25. Strażacy, którzy przyjechali do płonącej kamienicy, musieli szybko ewakuować mieszkańców.
Pięć osób wyprowadzono z pierwszego piętra, kolejne dwie z lokalu na parterze. Z budynku zabrano również cztery psy.
Na miejscu pojawili się także policjanci. Najpierw zabezpieczali miejsce zdarzenia i ustalali, co doprowadziło do pojawienia się ognia.
Przełom w sprawie dzięki dzielnicowemu
Wkrótce pojawiły się informacje, że pożar nie był przypadkowy.
- Policjanci szybko ustalili dane podejrzewanego i rozpoczęli intensywne poszukiwania za prawdopodobnym sprawcą podpalenia. Funkcjonariusze sprawdzali adresy, w których 47- latek mógł przebywać z związku z wcześniejszymi interwencjami realizowanymi wobec niego. Kolejne sprawdzania miejsc nie przynosiły rezultatu
- informuje mł. asp. Jakub Gąsiorek z KPP Pabianice.
Przełom nastąpił dzięki dzielnicowemu. Policjant, który dobrze zna swój rejon, przeanalizował zebrane informacje i ustalił miejsce, w którym mógł znajdować się poszukiwany.
47-latek został zatrzymany, usłyszał siedem zarzutów. Jeden z nich dotyczy sprowadzenia zdarzenia, które mogło zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Przyznał się do winy.
Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Spędzi w nim najbliższe dwa miesiące.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.