W wielu polskich miejscowościach między ogrodzeniem domu a jezdnią znajduje się wąski pas trawy. Właściciele sąsiednich nieruchomości często dbają o niego przez lata: koszą trawę, sadzą kwiaty, przycinają krzewy albo sprzątają liście. Z czasem taki teren zaczyna być traktowany jak przedłużenie własnego podwórka.
Prawo nie opiera się jednak na tym, kto pielęgnuje grunt, lecz na rzeczywistym przebiegu granic nieruchomości i statusie konkretnej działki. Pas zieleni przed ogrodzeniem może należeć do właściciela domu, ale może być również częścią pasa drogowego albo innej nieruchomości publicznej. Materiał źródłowy wskazuje wyraźnie, że granic nie można ustalać wyłącznie na podstawie tego, gdzie stoi płot.
Granica działki nie zawsze przebiega wzdłuż płotu
Ogrodzenie jest przede wszystkim fizycznym elementem zagospodarowania nieruchomości. Nie stanowi samo w sobie dokumentu potwierdzającego przebieg granicy.
Może się zdarzyć, że płot został postawiony dokładnie na granicy działki, ale równie dobrze może być cofnięty o kilkadziesiąt centymetrów lub kilka metrów. Przy sporze o pas zieleni konieczne jest więc ustalenie przebiegu granic na podstawie dokumentacji geodezyjnej.
Pomocny może być Geoportal, jednak w przypadku sporu prawnego sam podgląd mapy internetowej nie powinien być traktowany jako ostateczne rozstrzygnięcie. Znaczenie mają dane ewidencyjne i dokumentacja geodezyjna.
Pas drogowy może obejmować trawnik, pobocze i teren przy ogrodzeniu
Jednym z najczęstszych błędów jest utożsamianie pasa drogowego wyłącznie z asfaltem. Tymczasem ustawa o drogach publicznych definiuje go znacznie szerzej.
Pas drogowy obejmuje teren wydzielony odpowiednimi liniami rozgraniczającymi wraz z przestrzenią znajdującą się nad nim i pod nim. W jego granicach mogą znajdować się nie tylko jezdnie, lecz także pobocza, chodniki, rowy, infrastruktura techniczna oraz zieleń przydrożna.
Dlatego trawnik znajdujący się pomiędzy ogrodzeniem domu a ulicą może formalnie stanowić część pasa drogowego. W takim przypadku właściciel sąsiedniej posesji nie uzyskuje prawa do decydowania o nim tylko dlatego, że od lat go kosi.
Czy właściciel może zakazać przechodzenia przez pas zieleni?
Jeżeli pas zieleni znajduje się w granicach prywatnej działki, właściciel ma prawo decydować o korzystaniu ze swojej nieruchomości w granicach wynikających z przepisów.
Sytuacja zmienia się jednak całkowicie, gdy grunt należy do gminy, powiatu, województwa, Skarbu Państwa lub innego podmiotu publicznego. Wtedy właściciel sąsiedniego domu nie może samodzielnie ustanawiać wiążących zakazów wobec innych osób.
Nie oznacza to oczywiście, że pieszy może korzystać z każdego miejsca w pasie drogowym w dowolny sposób. Ograniczenia mogą wynikać między innymi z zasad bezpieczeństwa, organizacji ruchu czy decyzji zarządcy. Takich ograniczeń nie może jednak tworzyć na własną rękę osoba, która jedynie mieszka przy danym terenie.
Koszenie trawy nie powoduje nabycia własności
Regularne zajmowanie się pasem zieleni nie przenosi prawa własności. Koszenie, podlewanie, grabienie liści czy sadzenie roślin nie powoduje automatycznego przesunięcia granic działki.
Równie ostrożnie trzeba podchodzić do kwestii zasiedzenia. W przypadku gruntów będących częścią drogi publicznej obowiązują szczególne zasady.
Sąd Najwyższy wielokrotnie zajmował się sporami dotyczącymi możliwości zasiedzenia terenów drogowych. Sama istniejąca droga publiczna pozostaje zasadniczo poza możliwością nabycia przez zasiedzenie przez osobę prywatną. Przy bardziej skomplikowanych przypadkach znaczenie ma jednak rzeczywisty status konkretnego gruntu oraz jego funkcjonalny związek z drogą.
Samowolne urządzenie pasa zieleni może być problemem
Znacznie poważniejsze konsekwencje mogą pojawić się wtedy, gdy właściciel nie tylko kosi teren, ale zaczyna go urządzać jak własną działkę.
Przy posesjach często pojawiają się duże kamienie, słupki, donice, drewniane paliki albo inne przeszkody mające uniemożliwić parkowanie samochodów. Zdarza się także wysypywanie żwiru, układanie kostki brukowej czy samodzielne tworzenie miejsc postojowych.
Jeżeli taki teren stanowi część pasa drogowego, działania te nie mogą być podejmowane dowolnie. Materiał źródłowy wskazuje, że zagospodarowanie pasa zieleni, między innymi przez sadzenie drzew i krzewów, ustawianie elementów dekoracyjnych czy tworzenie parkingu, może wymagać zgody właściwego zarządcy.
Zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia może oznaczać karę
Ustawa o drogach publicznych przewiduje szczególne zasady zajmowania pasa drogowego na cele niezwiązane bezpośrednio z funkcjonowaniem drogi.
W określonych przypadkach konieczne jest uzyskanie zezwolenia zarządcy. Jeżeli teren zostanie zajęty bez wymaganej zgody, może zostać naliczona kara administracyjna.
Nie istnieje jedna ogólnopolska kwota, którą można przypisać każdemu przypadkowi. Wysokość należności zależy między innymi od wielkości zajętego obszaru, czasu, rodzaju zajęcia oraz lokalnych stawek.
W materiale źródłowym przedstawiono przykład, w którym legalne zajęcie 10 mkw. pasa przez 30 dni kosztowałoby 600 zł. Przy zastosowaniu mechanizmu przewidzianego dla nielegalnego zajęcia kara mogłaby wzrosnąć do 6000 zł. Jest to przykład sposobu obliczania sankcji, a nie stała ogólnopolska taryfa.
Kto odpowiada za koszenie i utrzymanie zieleni?
Sam fakt, że mieszkaniec kosi pas trawy przed swoim płotem, nie oznacza, że ustawowo odpowiada za ten teren.
Jeżeli zieleń stanowi część pasa drogowego, zasadnicza odpowiedzialność za utrzymanie obszaru spoczywa na właściwym zarządcy. W zależności od kategorii drogi może nim być Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad albo odpowiedni organ samorządowy.
Właściciel nieruchomości ma natomiast obowiązek dbania o własny grunt. Polskie przepisy przewidują również szczególne obowiązki związane z chodnikami bezpośrednio przylegającymi do nieruchomości, ale nie prowadzą one do przejęcia własności publicznego terenu.
Ten sam trawnik może mieć w dwóch miejscowościach zupełnie inny status
Nie można więc stworzyć jednej zasady dotyczącej wszystkich pasów zieleni przed domami w Polsce. Wszystko zależy od przebiegu granicy działki i statusu konkretnego gruntu.
W jednej miejscowości trawnik przed płotem może być częścią prywatnej działki. Kilka ulic dalej niemal identyczny teren może należeć do gminy i stanowić fragment pasa drogowego.
Dlatego przed ustawieniem zakazu, słupków, dużych kamieni czy innych elementów warto najpierw ustalić numer działki, sprawdzić dokumentację geodezyjną oraz dowiedzieć się, kto formalnie jest właścicielem albo zarządcą terenu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.