Ostatnie ataki w szkołach ponownie wywołały dyskusję o bezpieczeństwie uczniów i nauczycieli. Głos w tej sprawie zabrał poseł z Łodzi Marcin Józefaciuk. Zwraca uwagę, że nauczyciel ma nie tylko obowiązek chronić podopiecznych, ale również prawo do ochrony. Wskazuje też na odpowiedzialność dyrektorów, samorządów, rodziców i państwa.
Bezpieczeństwo w szkołach wraca na pierwszy plan po kolejnych niepokojących incydentach. Co może zrobić nauczyciel, gdy uczeń stwarza zagrożenie? Czy ma prawo się bronić? Kto odpowiada za warunki, w jakich pracują pedagodzy i uczą się dzieci? Na te pytania postanowił odpowiedzieć znany poseł Marcin Józefaciuk z Łodzi.
Polityk podkreśla, że w dyskusji o bezpieczeństwie nie można koncentrować się wyłącznie na prawach uczniów. Ochrona musi obejmować również nauczycieli, którzy w sytuacjach kryzysowych często muszą podejmować szybkie decyzje.
Co może zrobić nauczyciel podczas ataku?
Jak wskazuje poseł, nauczyciel ma prawo reagować na zagrożenie, zabezpieczyć uczniów, wezwać policję lub pogotowie, a także bronić siebie i innych. W przypadku bezpośredniego zagrożenia nie musi czekać na zgodę rodzica, aby wezwać służby.
Józefaciuk zwraca również uwagę na przepisy dotyczące obrony koniecznej. Zgodnie z art. 25 Kodeksu karnego można odpierać bezpośredni, bezprawny zamach. Nieletniość osoby atakującej nie oznacza, że nauczyciel musi biernie przyglądać się niebezpiecznej sytuacji.
Granice interwencji zależą jednak od okoliczności i skali zagrożenia. Poseł zaznacza, że trzeba odróżnić powstrzymanie trwającego ataku od stosowania siły jako kary za nieposłuszeństwo.
Istotne są również ograniczenia dotyczące przeszukiwania uczniów. Nauczyciel nie ma ogólnego prawa do przymusowego sprawdzania kieszeni czy plecaka. Może poprosić o dobrowolne pokazanie zawartości, ale rutynowe przeszukanie to coś innego niż odebranie niebezpiecznego przedmiotu podczas interwencji.
"Nauczyciel nie może zostawać sam"
Zdaniem posła odpowiedzialność za bezpieczeństwo nie może spoczywać wyłącznie na nauczycielu. Pedagog nie powinien być zmuszany do zastępowania Policji, ratowników medycznych czy specjalistów zdrowia psychicznego bez odpowiedniego przygotowania i wsparcia.
Józefaciuk wskazuje na obowiązki dyrektorów szkół. Prawo oświatowe zobowiązuje ich do zapewnienia bezpieczeństwa uczniom i nauczycielom podczas zajęć organizowanych przez placówkę. Z kolei Kodeks pracy nakłada na pracodawcę obowiązek ochrony zdrowia i życia pracowników.
Odpowiedzialność spoczywa także na samorządach prowadzących szkoły. To one muszą zapewnić placówkom warunki umożliwiające bezpieczną naukę i opiekę. Potrzebne zabezpieczenia, odpowiednia obsada oraz wyposażenie powinny mieć pokrycie w finansowaniu i organizacji pracy.
Podpis pod procedurą nie zastępuje bezpiecznych warunków pracy
- podkreśla parlmentarzysta z Łodzi
Nauczyciel również podlega ochronie prawnej
Marcin Józefaciuk przypomina także o art. 63 Karty Nauczyciela. Przepis ten zapewnia nauczycielom ochronę prawną przewidzianą dla funkcjonariuszy publicznych podczas wykonywania obowiązków służbowych lub w związku z nimi.
Jak wskazuje polityk, dyrektor i organ prowadzący mają również ustawowe obowiązki związane z obroną nauczyciela, gdy dochodzi do naruszenia jego uprawnień objętych tym przepisem.
Poseł zwraca uwagę, że także po zakończeniu niebezpiecznej sytuacji nauczyciel może potrzebować wsparcia. Dotyczy to między innymi przypadków, w których musi wyjaśniać okoliczności interwencji lub mierzyć się z oskarżeniami.
Każda skarga powinna zostać rzetelnie sprawdzona, a wszystkie strony wysłuchane. Kluczowe znaczenie ma przy tym ocena całego przebiegu zdarzenia, a nie wyłącznie pojedynczego fragmentu interwencji.
Poseł apeluje również do rodziców
W swoim stanowisku Józefaciuk podkreśla, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci nie kończy się na szkolnych murach. Rodzice mają obowiązek troszczyć się o wychowanie i rozwój dziecka, a także współpracować ze szkołą, gdy pojawiają się sygnały świadczące o zagrożeniu.
Nie oznacza to, że rodzice nie mogą zgłaszać zastrzeżeń czy kwestionować działań nauczycieli. Powinni jednak robić to bez gróźb i zastraszania pracowników szkoły.
Polityk wskazuje również na rolę państwa, które powinno chronić prawa dzieci i zapewniać bezpieczne warunki pracy. Jego zdaniem potrzebne są konkretne działania, a nie tylko deklaracje.
Szkolenia, wsparcie psychologiczne i jasne zasady
Czego zatem oczekuje poseł z Łodzi? Przede wszystkim jasnych wytycznych dotyczących reagowania w sytuacjach zagrożenia, szkoleń finansowanych ze środków publicznych, sprawnej współpracy ze służbami oraz łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i prawnej.
Wsparcie powinno obejmować również nauczycieli, którzy interweniowali w uzasadnionych okolicznościach, a następnie muszą mierzyć się z konsekwencjami swoich działań.
W ocenie Józefaciuka bezpieczeństwa w szkołach nie da się zbudować bez odpowiedzialności wszystkich stron: nauczycieli, dyrektorów, samorządów, rodziców i państwa.
Bezpieczeństwo uczniów wymaga bezpiecznych i wspieranych dorosłych. Nauczyciel nie może zostawać sam ani w chwili zagrożenia, ani po interwencji
– podsumowuje poseł.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.