reklama

Parlament zatwierdził kontrowersyjne rozwiązanie. Ten podatek ma działać wtsecz

Opublikowano:
Autor:

Parlament zatwierdził kontrowersyjne rozwiązanie. Ten podatek ma działać wtsecz - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Parlament zatwierdził kontrowersyjne rozwiązanie. Ten podatek ma działać wtsecz

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i światPaństwo szuka dodatkowych pieniędzy na utrzymanie działań mających ograniczać koszty ponoszone przez kierowców i transport publiczny. W tym celu Sejm przyjął ustawę, która ma przynieść budżetowi około 4 mld zł jeszcze w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy. Choć rząd przekonuje, że rozwiązanie jest odpowiedzią na wyjątkową sytuację rynkową, nowe przepisy już wywołały spór wśród ekonomistów i prawników. Największe kontrowersje budzi fakt, że obejmą one również okres sprzed wejścia ustawy w życie.
reklama

Sejm uchwalił ustawę, która według szacunków Ministerstwa Finansów ma zapewnić budżetowi około 4 mld zł dodatkowych wpływów. Jak informowała Gazeta Prawna, większość tej kwoty – około 3,8 mld zł – miałaby zostać pozyskana jeszcze w 2026 r., natomiast pozostałe środki wpłynęłyby w roku następnym.

Za przyjęciem ustawy głosowało 231 posłów, przeciw było 201, a jeden parlamentarzysta wstrzymał się od głosu. Oznacza to, że projekt uzyskał wymaganą większość i został skierowany do dalszych prac w Senacie.

Rząd argumentuje, że pozyskane środki mają zostać przeznaczone na finansowanie programu „Ceny Paliwa Niżej”, którego celem jest ograniczanie kosztów ponoszonych przez kierowców oraz podmioty korzystające z transportu drogowego.

reklama

Najwięcej emocji budzi rozliczenie wcześniejszych przychodów

To jednak nie wysokość planowanych wpływów wywołuje największe dyskusje. Zdecydowanie więcej emocji wzbudza sposób działania nowych regulacji.

Choć ustawa ma wejść w życie 1 sierpnia 2026 r., obejmie okres rozpoczynający się już 1 marca tego samego roku. W praktyce oznacza to, że część działalności gospodarczej prowadzonej przed formalnym obowiązywaniem nowych przepisów będzie musiała zostać uwzględniona przy późniejszych rozliczeniach.

Według zwolenników rozwiązania jest to uzasadnione wyjątkową sytuacją na rynku surowców energetycznych oraz skutkami napięć geopolitycznych wpływających na ceny paliw. Krytycy wskazują natomiast na ryzyko naruszenia zasady przewidywalności prawa podatkowego oraz stabilności warunków prowadzenia działalności gospodarczej.

reklama

Stawka została obniżona, ale zasady pozostały bez zmian

W pierwotnych założeniach rząd proponował znacznie wyższe obciążenie. Pierwsza wersja projektu przewidywała stawkę na poziomie 75 proc.

Po konsultacjach zdecydowano jednak o obniżeniu jej do 60 proc. Nie zmieniono natomiast zasad ustalania podstawy opodatkowania ani zakresu podmiotów objętych ustawą.

Danina nie będzie naliczana od całego dochodu przedsiębiorstwa. Pod uwagę brana będzie jedynie część przychodów przekraczająca określony poziom odniesienia wyliczony na podstawie wcześniejszych wyników finansowych firmy.

Mechanizm opiera się na tzw. marży referencyjnej. Za punkt wyjścia przyjęto wyniki z roku obrotowego zakończonego przed 1 marca 2026 r., które następnie zostaną zwiększone o 20 proc. Dopiero nadwyżka ponad ten poziom będzie podlegała opodatkowaniu.

reklama

Największy ciężar mogą ponieść liderzy rynku

Według danych przedstawionych w ocenie skutków regulacji największa część wpływów ma pochodzić od największych podmiotów funkcjonujących na krajowym rynku paliwowym.

Ministerstwo Finansów szacuje, że około 60 proc. całej podstawy opodatkowania może przypadać na największy krajowy koncern paliwowo-petrochemiczny. Pozostała część miałaby zostać rozłożona między innych uczestników rynku.

Resort zakłada, że nowe przepisy obejmą od 20 do 30 przedsiębiorstw. Nie będzie jednak zamkniętej listy firm objętych ustawą. O obowiązku zapłaty zdecydują konkretne wyniki finansowe oraz spełnienie ustawowych warunków.

reklama

Czy kierowcy odczują skutki nowych regulacji?

Rząd zapewnia, że nowe przepisy nie są wymierzone w kierowców ani gospodarstwa domowe. Jednocześnie ekonomiści przypominają, że przedsiębiorstwa często próbują uwzględniać dodatkowe koszty działalności w swoich strategiach cenowych.

Ostateczny wpływ nowych regulacji na ceny przy dystrybutorach będzie zależał jednak od wielu czynników. Kluczowe znaczenie będą miały m.in. ceny ropy na światowych rynkach, kurs dolara, poziom konkurencji oraz rozwój sytuacji geopolitycznej.

Na obecnym etapie trudno więc jednoznacznie przesądzić, czy nowe rozwiązanie rzeczywiście przełoży się na niższe koszty tankowania, czy też jego efekty okażą się mniej odczuwalne dla kierowców.

O jakim podatku mowa?

Chodzi o nowy podatek od nadzwyczajnych zysków osiąganych przez przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją, importem oraz obrotem paliwami ciekłymi. Stawka została ustalona na poziomie 60 proc., a regulacje mają obowiązywać w odniesieniu do wyników osiągniętych od 1 marca do 31 grudnia 2026 r.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo