reklama

Trzęsienie ziemi na łódzkim lotnisku. Prezes Anna Midera ma stracić stanowisko

Opublikowano:
Autor:

Trzęsienie ziemi na łódzkim lotnisku. Prezes Anna Midera ma stracić stanowisko - Zdjęcie główne
Autor: Patryk Kwieciński | Opis: Szykuje się duża zmiana we władzach łódzkiego lotniska

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźSzykuje się duża zmiana we władzach łódzkiego lotniska. Anna Midera, która kieruje Portem Lotniczym Łódź od 2017 roku, ma stracić stanowisko. Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, miasto zamierza wycofać swoją rekomendację dla prezes. Informację o zwołaniu posiedzenia rady nadzorczej potwierdziła Aleksandra Hac z Urzędu Miasta Łodzi. Znane jest również nazwisko osoby, która może przejąć stery portu.
reklama

Anna Midera ma stracić stanowisko

O możliwych zmianach we władzach łódzkiego lotniska spekulowano od pewnego czasu. Teraz sytuacja wyraźnie przyspieszyła. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, Anna Midera ma stracić stanowisko prezes Portu Lotniczego Łódź.

Kluczowe może być posiedzenie rady nadzorczej spółki zaplanowane na poniedziałek, 17 sierpnia. Miasto Łódź jest zdecydowanie największym udziałowcem lotniska - posiada 95,6 proc. jego udziałów.

- Z inicjatywy miasta w poniedziałek zostanie zwołane posiedzenie rady nadzorczej portu lotniczego, na którym zostanie cofnięta rekomendacja dla prezes Anny Midery

- powiedziała „Gazecie Wyborczej” Aleksandra Hac, szefowa biura promocji Urzędu Miasta Łodzi.

Anna Midera kieruje łódzkim lotniskiem nieprzerwanie od 2017 roku. Wcześniej była związana m.in. z Ministerstwem Infrastruktury oraz Polską Agencją Żeglugi Powietrznej.

reklama

Kto może pokierować łódzkim lotniskiem?

„Gazeta Wyborcza” podaje również nazwisko potencjalnego następcy Anny Midery. Według nieoficjalnych ustaleń, nowym szefem portu może zostać Robert Makowski, obecny wiceprezes spółki.

Makowski jest związany z łódzkim lotniskiem od 2012 roku. Zaczynał jako specjalista ds. marketingu, później zajmował się m.in. sprzedażą usług pozalotniskowych i rozwojem siatki połączeń. Był dyrektorem handlowym, a następnie został wiceprezesem portu.

Jest bratem Krzysztofa Makowskiego, byłego wojewody łódzkiego, radnego miejskiego i szefa klubu radnych Lewicy.

Krytyczny raport dotyczący łódzkiego lotniska

Informacje o możliwej zmianie na stanowisku prezesa pojawiają się krótko po ujawnieniu części wyników kontroli przeprowadzonej w Porcie Lotniczym Łódź. Jako pierwsze część ustalenia raportu podało Radio Łódź, a z całym dokumentem zapoznała się również „Gazeta Wyborcza”.

reklama

Kontrolerzy zwrócili uwagę m.in. na trudną sytuację finansową portu, koszty delegacji oraz wydatki na spotkania z kontrahentami. W 2024 roku na delegacje pracowników spółka miała wydać ponad 200 tys. zł. Wątpliwości wzbudziła celowość części wyjazdów.

Zastrzeżenia dotyczyły również ponad 17 tys. zł wydanych na konsumpcję podczas spotkań z kontrahentami. W raporcie zwrócono uwagę m.in. na wizyty po północy w lokalach przy ul. Piotrkowskiej. Anna Midera tłumaczyła Radiu Łódź, że chodziło o gości lotniska, którzy przylecieli późno i chcieli zobaczyć miasto.

Lotnisko od lat przynosi straty

Kontrolerzy wskazali również na wieloletnie straty i problemy z płynnością finansową portu. Lotnisko funkcjonuje przy znaczącym wsparciu właścicieli. W 2025 roku miasto przekazało spółce 13,75 mln zł na wsparcie programu emisji obligacji oraz 2 mln zł na zadania inwestycyjne.

reklama

Samo lotnisko podkreśla, że sytuacja w ostatnich latach się poprawiła. Anna Midera wskazała, że za kadencji obecnego zarządu strata spółki zmniejszyła się z blisko 60 mln zł do 37 mln zł. Port zwraca również uwagę na rosnącą liczbę pasażerów.

Midera w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” zaznaczyła, że zarząd odniósł się do ustaleń kontroli jeszcze w grudniu 2025 roku, a później nie otrzymał kolejnych zaleceń ani propozycji działań naprawczych.

- Dlatego uważam, że warto bardzo wyraźnie oddzielić merytoryczną ocenę funkcjonowania Spółki od kwestii personalnych. Jeśli są konkretne zastrzeżenia do pracy Zarządu, jestem gotowa się do nich odnieść i przedstawić fakty

- powiedziała „Gazecie Wyborczej” Anna Midera.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo