PGE Budowlani Łódź faworytem w finale Pucharu Polski
PGE Budowlani Łódź stanęli przed szansą na zdobycie trzeciego w historii Pucharu Polski. Wcześniej udało się to im w 2012 i 2018 roku. Musiały jednak pokonać BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała, który dużo krócej czeka na zwycięstwo w tych rozgrywkach. Podopieczne Bartłomieja Piekarczyka sięgnęły po niego w 2024 roku, pokonując w finale ŁKS Commercecon Łódź.
Za faworytki tego finału uznano jednak Budowlane, które zagrały rewelacyjną siatkówkę w półfinale, odprawiając z kwitkiem obrońcę trofeum - KS Developres Rzeszów. BKS miał dużo łatwiejsze zadanie, bo mierzył się z pierwszoligowym Nekland MKS-em Kalisz. Trzeba jednak docenić ich grę, bo spisały się bez zarzutu.
W TAURON Lidze obie drużyny zagra na razie ze sobą raz w tym sezonie. W Biesku-Białej PGE Budowlani wygrali w trzech setach.
Całkowita dominacja PGE Budowlanych Łódź w finale Pucharu Polski
Pierwszy set to całkowita dominacja PGE Budowlanych Łódź. W wyśmienitej formie do Elbląga przyjechała Maja Storck. Szwajcarka pokazała to w półfinale przeciwko Developresowi i tak było również przeciwko BKS-owi Bielsko-Biała. Rywalki miały duży problem z przyjęciem, popełniały sporo błędów, czasem miały też pecha. Budowlanym wychodziło prawie wszystko. Bardzo dobrze w przyjęciu spisywała się Damaske, a właśnie w jej strefę najczęściej zagrywały podopieczne Bartłomieja Piekarczyka. Najlepiej punktująca była jednak Rodica Buterez, która zdobyła sześć oczek w pierwszej partii. W końcówce łodzianki dołożyły do swojego szerokiego repertuaru także skuteczny blok. Łodzianki wygrały 25:13
Drugiego seta BKS zaczął odważniej. PGE Budowlanym Łódź nie pomogła kontuzja Rodiki Buterez. Rumunka opuściła boiska już na początku tej partii, prawdopodobnie ze skurczem. Strata najlepiej punktującej zawodniczki z pierwszego seta nie przeszkodziła łodziankom. Budowlane świetnie grały blokiem. Rywalki po prostu nie mogły się przez niego przebić. Po jednym z nich Budowlane prowadziły 14:8. Przy stanie 17:10 o czas poprosił trener Piekarczyk. Całą przerwę poświęcił na rozmowę ze swoją rozgrywającą. To przynosiło skutek, bo trzy punkty z rzędu zdobyły bielszczanki. Przy stanie 17:13 pierwszy raz o czas w tym meczu poprosił Maciej Biernat. Ten manewr również się opłacił. Budowlane odzyskały kontrolę nad spotkaniem, którą na chwilę straciły w końcówce. BKS zdobył trzy punkty z rzędu od stanu 24:17 i jeszcze o czas poprosił Maciej Biernat, żeby przygotować dokładnie tę jedną, ostatnią akcję w tym secie. Łatwo nie było, bo Budowlane atakowały czterokrotnie, ale w końcu kiwka Damaske znalazła drogę do boiska, ale wcześniej dotknęła siatki. BKS zdobył czwarty punkt z rzędu, a piąty dołożyła Marta Orzyłowska asem serwisowym. Przy stanie 24:22 na boisko wróciła Radlica Buterez. Rumunka od razu dobrze przyjęła, ale łodzianki i tak nie skończyły swojej akcji. Zrobiły to dopiero blokiem zatrzymując kontrę rywalek. 25:22 i PGE Budowlani Łódź prowadzili 2:0 w setach.
Trzecią partię bardzo dobrze zaczęły bielszczanki, bo od prowadzenia 4:2, a piłkę w górze miała jeszcze Aleksandra Gryka. Środkowa w łatwej sytuacji posłała ją jednak w aut i to był fatalny w skutkach błąd. PGE Budowlani zdobyli dziewięć punktów z rzędu, z czego ponad połowę blokiem. BKS kompletnie nie radził sobie ze ścianą postawioną na siatce przez łodzianki. Z prowadzenia 4:2 dla BKS-u zrobiło się nagle 11:4 dla Budowlanych. Bielszczanki były całkowicie rozbite. W pewnym momencie przegrywały już 6:18. Ostatecznie łodzianki wygrały 25:13 i sięgnęły po trzeci w historii klubu Puchar Polski.
PGE Budowlani Łódź 3:0 BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała
(25:13, 25:20, 25:13)
PGE Budowlani: Grabka, Damaske, Lelonkieiwcz, Storck, Buterez, Planinšec, Łysiak (L); Drużkowska
BKS Bostik ZGO: Michalewicz, Borowczak, Orzyłowska, Laak, Bozóki-Szedmák, Gryka, Suska (L); Nowakowska, Podlaska
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.