reklama

Tragiczny zamach w Krakowie. 9 osób nie żyje, 15 rannych. Krwawy ślad mordercy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Tragiczny zamach w Krakowie. 9 osób nie żyje, 15 rannych. Krwawy ślad mordercy - Zdjęcie główne
Autor: tk | Opis: Tragiczny zamach w Krakowie. 6 osób nie żyje, 15 rannych

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i światDo tragicznych wydarzeń doszło w sobotę, 7 listopada 2026 roku, na Rynku Głównym w Krakowie. 24-letni mężczyzna otworzył ogień do przypadkowych przechodniów. Bilans tragedii to 6 ofiar śmiertelnych oraz 15 osób rannych. W sieci pojawiło się wiele niepotwierdzonych informacji, które na bieżąco dementują przedstawiciele rządu i policja.
reklama

Morderca, który siał śmierć w Krakowie najprawdobniej swą krwawą wyprawę zaczął od zabójstwa najbliższych. Jak podaje Polsat, w jego domu w Ostrowcu Świętokrzyskim policjanci znaleźli trzy ciała.

Przebieg ataku w centrum Krakowa

Około godziny 15:00 sprawca wjechał czarnym samochodem marki Subaru od strony ulicy Sławkowskiej bezpośrednio na płytę Rynku Głównego w Krakowie. Mężczyzna zaczął strzelać z broni automatycznej do przebywających tam ludzi. Pociski uszkodziły m.in. tramwaj linii nr 1 przejeżdżający przez plac Wszystkich Świętych.

Oficjalny bilans ataku wynosi 6 ofiar śmiertelnych (cztery kobiety i dwóch mężczyzn). Do krakowskich szpitali trafiło 15 rannych osób, w tym interweniujący na miejscu policjanci. Stan jednego z funkcjonariuszy jest bardzo ciężki.

reklama

Po strzelaniu do prchechodniów i tramwaju sprawca uciekł w rejon skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej, gdzie po wymianie ognia został postrzelony i zatrzymany przez policję. W jego pojeździe śledczy zabezpieczyli dodatkową broń i znaczną ilość amunicji.

Kim jest zamachowiec? Służby prostują fałszywe pogłoski na platformie X

Śledczy ustalili, że napastnikiem był 24-letni obywatel Polski, mieszkaniec województwa świętokrzyskiego. W reakcji na narastające w mediach społecznościowych spekulacje, przedstawiciele władz wydali oficjalne oświadczenia:

Brak związku z Wojskiem Polskim: Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wydał pilne oświadczenie na platformie X: „Stanowczo dementuję informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej, że zamachowcem, który dokonał dziś ataku w Krakowie był żołnierz Wojska Polskiego. Mężczyzna nie był i nie jest żołnierzem WP i nigdy nie miał nic wspólnego z wojskiem”.

reklama

Dementi policji: Małopolska Policja na swoim profilu na platformie X oficjalnie zaprzeczyła doniesieniom o śmierci jednego z policjantów oraz pogłoskom o poszukiwaniu drugiego sprawcy, potwierdzając, że zamachowiec działał sam i znajduje się pod strażą w szpitalu.

Z najnowszych doniesień mediów branżowych i komunikatów policji wynika, że służby doprecyzowały szczegóły dotyczące uzbrojenia zamachowca, przebiegu jego zatrzymania oraz oficjalnie odniosły się do niepotwierdzonych informacji krążących w sieci.

Kluczowe nowe ustalenia:

Uzbrojenie i wyposażenie sprawcy: Jak poinformowała rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie podinsp. Katarzyna Cisło, napastnik był ubrany w odzież à la wojskową i posługiwał się bronią długą typu wojskowego (najprawdopodobniej karabinkiem z rodziny AR-15). W jego pojeździe i bagażniku zabezpieczono wojskowy plecak, zasobniki, bagnet oraz dużą ilość dodatkowej broni i amunicji.

reklama

Szczegóły zatrzymania na ul. Dietla: Z ustaleń wynika, że podczas ucieczki sprawca zderzył się z innym samochodem na skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej. Następnie wyskoczył z pojazdu i otworzył ogień do funkcjonariuszy. Policjanci odpowiedzieli ogniem, raniąc go i doprowadzając do zatrzymania.

Oficjalne oświadczenie policji: Małopolska Policja na platformie X oficjalnie poinformowała, że jedyny znany sprawca znajduje się w rękach policji. Zdementowano nieoficjalne pogłoski o śmierci jednego z rannych policjantów oraz doniesienia o poszukiwaniu drugiego napastnika.

Premier i szef MSWiA na miejscu tragedii

Na miejsce zdarzenia udali się Premier Donald Tusk oraz Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński, aby wziąć udział w odprawie ze służbami ratunkowymi i dochodzeniowymi.

reklama

Kondolencje i słowa wsparcia dla Polski skierowali również przedstawiciele władz zagranicznych, w tym premier Czech Andrej Babiš. W Krakowie powołano sztab kryzysowy, a policja kontynuuje zabezpieczanie śladów i ustalanie motywów działania sprawcy.

reklama
Artykuł pochodzi z portalu portalplock.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo