Młodość i talent w ataku Widzewa
Nowym piłkarzem Widzewa został Ioan Vermesan, 19-letni rumuński napastnik wypożyczony z włoskiego Hellasu Verona [WIĘCEJ]. W poprzednim sezonie wystąpił w jego sześciu meczach w Serie A, ale łącznie dało mu to zaledwie 75 minut gry, a rozgrywki jego klub zakończył spadkiem do drugiej ligi. Młody snajper ma być - mimo wszystko - dużym talentem. Przeszedł przez wszystkie szczeble młodzieżowych reprezentacji w ojczyźnie, poza tym dobrze radził sobie w Primaverze, czyli w młodzieżowej ekstraklasie we Włoszech. Ale w seniorskiej piłce na razie nie zaistniał. Ma się to zmienić w Polsce, bo jesienią, obok Antoniego Klukowskiego, stanowić będzie jedyną alternatywę dla Sebastiana Bergiera i Karola Świderskiego.
Wielki talent wielkim rozczarowaniem? Widzew chciał zaryzykować
Widzew miał też ponoć do samego końca być w grze o wychowanka Liverpoolu, który gra przede wszystkim na bokach ataku (choć prawonożny to najczęśniej z lewej strony), a jego talentem zachwycał się ponoć sam Jurgen Klopp, u którego zadebiutował w pierwszej drużynie The Reds. Od tego czasu upłynęło jednak sporo wody w Mersey i Wiśle, a ostatnio z angielskiej nadziei 22-letni Harvey Blair stał się raczej piątym kołem u wozu w drugoligowym FC Portsmouth. Plotki o zainteresowaniu nim klubu z Łodzi pojawiły się pierwszy raz miesiąc temu [SZCZEGÓŁY]. Najnowsze informacje w tym temacie podał portal meczyki.pl, który dotarł do ciekawych doniesień portalu portsmouth.co.uk.
Źródło to na kilka godzin przed zamknięciem okienka transferowego w Polsce poinformowało, że aktualny klub Anglika ma być cały czas otwarty na negocjacje z Widzewem. Ponoć właśnie dlatego zawodnika zabrakło w kadrze na ostatni mecz ligowy FC Portsmouth. Sytuacja miała być o tyle jednoznaczna, że choć nie było mowy o kontuzji Blaira, trener nie zdecydował się zabrać go na to spotkanie, mimo że miał 3 wolne miejsce w kadrze. 22-latek nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań w ekipie The Pompeys i klub chciałby się go pozbyć, zwłaszcza że latem ściągnął zawodników do gry na jego pozycji.
Kontrakt młodego i w teorii cały czas perspektywicznego zawodnika kończy się w czerwcu 2027 roku. Czy zostanie na radarach pionu sportowego Widzewa? Łukasz Masłowski i spółka próbowali wzmocnić w tym okienku siłę rażenia drużyny, ale efektów tych działań na razie nie widać...
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.