reklama

Była szansa na zwycięstwo. ŁKS musi jednak podzielić się punktami

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Łódzki Sport

Była szansa na zwycięstwo. ŁKS musi jednak podzielić się punktami - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportMecz w Pruszkowie nie ułożył się o myśli ŁKS-u. Już w 12. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Maka z lewej strony boiska Piotr Głowacki nie zrozumiał się z Łukaszem Jakubowskim, co wykorzystał Tabara, uprzedzając wspomnianą dwójkę z ŁKS-u i pakując piłkę do bramki.
reklama

Po zwycięstwie w poprzednim meczu z Górnikiem Łęczna piłkarze ŁKS-u Łódź stanęli przed szansą na drugie zwycięstwo z rzędu. Gdyby się to udało, to byłby to dopiero drugi taki przypadek w tym sezonie, w którym łodzianie wygrywają dwa mecze z rzędu w Betclic 1 Lidze. Poprzedni stało się to w 12. i 13. kolejce, gdy pokonywali GKS Tychy i Stal Rzeszów. Teraz mogłoby być jeszcze lepiej, bo po raz pierwszy ełkaesiacy wygraliby dwa z rzędu mecze wyjazdowe.

Przeszkodzić w tym chcieli ŁKS-owi jego byli piłkarze. Mowa o Oskarze Koprowskim i Vladyslavie Okhronchuku. Pierwszy z nich z przeplatanką na piersi spędził 15 lat, a jego licznik zatrzymał się na 50 występach w biało-czerwono-białych barwach. Od lata 2024 roku jest piłkarzem Znicza Pruszków, w którym czuje się bardzo dobrze.

Okhronchuk piłkarzem ŁKS-u został w lipcu 2022 roku, ale po rozegraniu zaledwie jednego sezonu został najpierw wypożyczony do Polonii Warszawa, a później definitywnie przeniósł się do Pruszkowa. W ŁKS-ie rozegrał tylko 23 mecze.

W drugą stronę poszedł natomiast trener. Grzegorz Szoka prowadził Znicz Pruszków w poprzednim sezonie i osiągnął z nim świetny wynik. Chociaż w samej końcówce odszedł z klubu, to wynik z minionej kampanii Znicza trzeba zapisać na konto trenera Szoki.

reklama

Mecz w Pruszkowie nie ułożył się jednak po myśli ŁKS-u. Już w 12. minucie Gospodarze wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Maka z lewej strony boiska Piotr Głowacki nie zrozumiał się z Łukaszem Jakubowskim, co wykorzystał Tabara, uprzedzając wspomnianą dwójkę z ŁKS-u i pakując piłkę do bramki.



Później ŁKS starał się złapać właściwy rytm, ale nie stwarzał zagrożenia pod bramką Znicza. W końcu jednak podopieczni Grzegorza Szoki dopięli swego. W 34. minucie Piotr Głowacki, który był zamieszany w utratę gola przez ŁKS, tym razem świetnie zachował się po drugiej stronie. Wahadłowy idealnie dośrodkował na głowę zamykającego akcję Jaspera Löffelsenda. Niemiec nie miał problemów ze zdobyciem gola i wyrównał stan meczu. Przed przerwą szczęścia próbował jeszcze Michał Mokrzycki. Pomocnik ŁKS-u uderzył mocno z kilkudziesięciu metrów z rzutu wolnego, ale piłka poszybowała w sam środek bramki, z czym nie miał problemu bramkarz Znicza Pruszków. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Zaraz po przerwie ŁKS miał znakomitą okazję do objęcia prowadzenia. Löffelsend oddawał strzał na bramkę Misztala, który poradził sobie z uderzeniem Niemca, ale znakomitą okazję miał Mateusz Lewandowski, który był może dwa metry od pustej bramki. Nie trafił jednak w piłkę.

Obie drużyny chciały strzelić zwycięskiego gola, ale nie stwarzały później zbyt wielu sytuacji. Gra toczyła się od pola karnego do pola karnego, ale żadna ze stron nie miała pomysłu, jak rozmontować defensywne zasieki rywala. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, który wydaje się być sprawiedliwym wynikiem.

Powrót na boisko wychowanka ŁKS-u

Warto zaznaczyć, że w drugiej połowie na boisku pojawił się Antoni Młynarczyk. Był to pierwszy występ wychowanka ŁKS-u w pierwszym zespole od 31 sierpnia, gdy wszedł z ławki w meczu z Odrą Opole.

Antoni Młynarczyk pojawił się później jeszcze w kadrze meczowej w meczach z Ruchem Chorzów i Wieczystą Kraków. 21 września to dzień, w którym ostatni raz piłkarz był w kadrze meczowej. Później mógł liczyć już jedynie na występy u Konrada Geregi w rezerwach.

Znicz Pruszków 1:1 ŁKS Łódź
1:0 – Krystian Tabara 12′
1:1 – Jasper Löffelsend 34′

Znicz: Misztal – Okhronchuk, Jach, Koprowski – Tabara (Sokół 61′), Borecki, Plewka, Proczek (Valencia 75′), Moskwik – Bąk, Mak (Karol 61′)

ŁKS: Jakubowksi – Rudol, Craciun, Kupczak – Löffelsend, Mokrzycki (Szczepański 87′), Wysokiński, Hinokio (Ernst 73′), Głowacki (Norlin 87′) – Toma (Młynarczyk 73′), Piasecki (Lewandowski 12′).

reklama

Źródło: Łódzki Sport, Piotr Grymm 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo