reklama

Chaos w Widzewie. Vuković zdradza kulisy zwolnienia

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Chaos w Widzewie. Vuković zdradza kulisy zwolnienia - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Aleksandar Vuković, były trener Widzewa

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportAleksandar Vuković przerwał milczenie po zwolnieniu z Widzewa. Serb, który poprowadził łódzki zespół w 19 meczach, nie ukrywa, że decyzja klubu nie była dla niego zaskoczeniem. Unika jednak otwartej wojny z Łukaszem Masłowskim.
reklama

Vuković spodziewał się zwolnienia z Widzewa

W rozmowie z Romanem Kołtoniem na kanale Prawda Futbolu Vuko przyznał, że od początku sezonu czuł pewną niechęć ze strony nowego pionu sportowego na czele z Łukaszem Masłowskim.

– Nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, żeby wiedzieć, że to nastawienie nie było na zasadzie długotrwałej współpracy i budowania wspólnie tego projektu. Nie będę mówił źle o Łukaszu, ale wydaje mi się, że jest jasne, że można było się tego spodziewać. To była kwestia nie czy, tylko kiedy dojdzie do zwolnienia mnie z Widzewa – powiedział trener.

Serb jednocześnie przyznał, że gdyby do rozstania doszło tuż po sezonie, miałby z tym problem.

– Trochę się wykrwawiłem, żeby Widzew utrzymać w tej ekstraklasie. Chciałem dać tej współpracy szansę i to zrobiłem – tłumaczył.

reklama

Decyzji nie zamierza jednak oceniać:

– Po prostu taka została podjęta.

Vuković poświęcił kilka minut również tematowi podziału ról w klubie.

– Współpraca na linii dyrektor–trener musi być, ale to trener ma największą odpowiedzialność za to, jak wygląda i jak gra zespół. To wizja trenera jest najważniejsza – uważa. Winy za wyniki od siebie nie odsuwa. – Jako trener musisz dowozić od razu. Dlatego mam pretensje do siebie, że nie zdobyliśmy kilku punktów więcej – przyznaje.

Przypomnijmy, że Widzew wygrał w tym sezonie tylko raz i zajmuje 13. miejsce w tabeli.

Chaos i gigantyczne zmiany w Widzewie

reklama

Najciekawszy wątek dotyczy jednak minionego lata. Według Vukovicia problemem nie była sama wymiana zawodników, lecz zmiana koncepcji, która przyhamowała ruchy kadrowe. Część transferów Widzewa pojawiła się przez to za późno.  

– W lato nastąpiła kompletna zmiana, jeżeli chodzi o koncepcję tego, jakich zawodników chce Widzew. Pokrywała się praktycznie tylko osoba Karola Świderskiego. Można powiedzieć, że biorąc pod uwagę to, z jakimi piłkarzami negocjowaliśmy w pierwszym etapie letniej przerwy, to dzisiaj więcej zawodników z tej grupy jest w Koronie Kielce niż w Widzewie –  zdradził były trener Widzewa. 

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu lodzkisport.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo