Reklama

Reklama

Dwa rzuty karne przesądziły. Smutny ŁKS Łódź, smutny także Widzew

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: ŁKS Łódź/Cyfrasport

Dwa rzuty karne przesądziły. Smutny ŁKS Łódź, smutny także Widzew - Zdjęcie główne

Maciej Dąbrowski sprokurował dwa rzuty karne w meczu z Arką Gdynia | foto ŁKS Łódź/Cyfrasport

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Piłkarze Marcina Pogorzały nie zaprezentowali się najlepiej w Gdyni, gdzie w czerwcu ubiegłego roku wywalczyli awans do finału barażów. Tym razem jednak ŁKS musiał uznać wyższość walczącej o awans Arki po skutecznie egzekwowanych rzutach karnych.

Reklama

Arka Gdynia - ŁKS Łódź. Jak padały gole?

1:0 (11’) - W banalny sposób Arka wywalczyła rzut karny. Wystarczyła górna piłka do Karola Czubaka, który spokojnie futbolówkę przyjął i zastawił się. Maciej Dąbrowski bezmyślnie złapał napastnika Arki i trzymał go dopóki go nie przewrócił. Arbiter nie wahał się wskazać na 11. metr. Do piłki podszedł Hubert Adamczyk i pewnym strzałem dał prowadzenie swojej ekipie.

2:0 (61’) - Kolejny błąd w defensywie ŁKS-u zakończony kolejnym rzutem karnym dla gospodarzy. Faulowany Olaf Kobacki, a zawodnikiem, który kolejny raz się nie popisał był… Maciej Dąbrowski. Drugi faul we własnym polu karnym doświadczonego stopera. Do piłki ponownie podszedł Hubert Adamczyk i ponownie futbolówka po jego uderzeniu znalazła się w siatce. Tym razem Marek Kozioł był bardzo blisko wybronienia jedenastki, bowiem piłka przełamała mu ręce i dopiero wpadła do bramki ŁKS-u.

Arka Gdynia - ŁKS Łódź. Pozostałe sytuacje

22’ - Aktywny Karol Czubak był bliski dojścia do piłki po dośrodkowaniu Olafa Kobackiego, ale w ostatniej chwili zareagował Marek Kozioł, uprzedzając byłego napastnika Widzewa. 

65’ - Dobrym przyspieszeniem popisał się Javi Moreno. Hiszpan wypatrzył później wbiegającego w pole karne swojego rodaka, Pirulo, a ten płaskim podaniem szukał kolejnego Hiszpana. Samuel Corral był jednak o dwa kroki spóźniony i nie zdołał zamknąć ładnej akcji Ełkaesiaków.

Arka Gdynia - ŁKS Łódź. (Anty)bohater meczu

Hubert Adamczyk - Strzelec dwóch goli potrafił wziąć na siebie odpowiedzialność za wynik, który w kontekście walki o awans jest dla Arki bardzo istotnym. Niestety dla ŁKS-u Łódź bardzo wyłatwo wskazać także antybohatera tego meczu. To nie był dzień Macieja Dąbrowskiego, który sprokurował oba rzuty karne, po których dwa trafienia mógł zapisać wywołany wcześniej Adamczyk.

Arka Gdynia 2:0 ŁKS Łódź

1:0 - Hubert Adamczyk 11’ (k.)

2:0 - Hubert Adamczyk 61’ (k.)

Arka: Krzepisz - Marcjanik, Bunoza, Dobrotka - Stępień, Milewski (Kuzimski 59’), Deja, Kobacki, Bednarski, Adamczyk (Hiszpański 79’) - Czubak

ŁKS: Kozioł - Szeliga, Dąbrowski, Monsalve, Marciniak - Tosik (Kuźma 6’, Kelechukwu 84'), Dominguez, Trąbka, Pirulo (Ricardinho 68’), Kowalczyk (Moreno 46’) - Jurić (Corral 46’)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy