Reklama

Reklama

Katastrofa w drugiej połowie. Jagiellonia – ŁKS 2:0

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Katastrofa w drugiej połowie. Jagiellonia – ŁKS 2:0 - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Podopieczni trenera Kazimierza Moskala przegrywają w Białymstoku z Jagiellonią, mimo tego, że do przerwy był bezbramkowy remis.

Od początku ten mecz mógł się podobać kibicom. Nie brakowało okazji bramkowych z jednej i drugiej strony. Jednak zarówno piłkarze Jagiellonii, jak i ŁKS-u mieli problemy z celnością. W 16. minucie pierwszą bramkę dla gospodarzy powinien zdobyć Patryk Klimala, ale w sytuacji sam na sam z Arkadiuszem Malarzem nie trafił do siatki. W 33. minucie kolejną świetną interwencją popisał się doświadczony golkiper ŁKS-u, który obronił uderzenie Bartosza Kwietnia.

Minutę później,  bliski szczęścia był Michał Trąbka, gdy wykończył strzałem efektowną akcję gości. Niestety, piłka uderzyła jedynie w słupek. W 42. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Dumy Podlasia. Po konsultacji z sędziami VAR, ta decyzja została jednak zmieniona i piłkarze ostatecznie schodzili na przerwę przy bezbramkowym rezultacie.

Druga część gry zaczęła się podobnie do pierwszej. Wciąż jednak brakowało precyzji obu ekipom. W 48. minucie znowu bramkarz ŁKS-u wygrał pojedynek z Patrykiem Klimalą, dzięki czemu łodzianie wciąż nie stracili bramki. Z minuty na minutę, podopieczni trenera Ireneusza Mamrota zaczynali osiągać coraz większą przewagę nad ełkaesiakami. W 65. minucie Arkadiusz Malarz niestety skapitulował. Bramkarz nie zdołał obronić kapitalnego uderzenia głową Bartosza Kwietnia i było 1:0.

W 75. minucie okazję na podwyższenie rezultatu miał Jesus Imaz, ale nie zdołał jej wykorzystać. Hiszpan zdołał jednak zachować się lepiej kilka chwil później. Pomocnik wykorzystał błąd Jana Sobocińskiego i posłał futbolówkę do Patryka Klimali, który tym razem zachował zimną krew i pokonał Arkadiusza Malarza. Było już 2:0 i ŁKS nie miał pomysłu na zaskoczenie rywala. Z minuty na minutę, łodzianie opadali z sił i nie byli w stanie zagrozić rywalowi. Podopieczni trenera Kazimierza Moskala marzyli chyba już o tym, żeby zejść do szatni. Ostatecznie gospodarze pewnie ograli beniaminka PKO Ekstraklasy.

Jagiellonia Białystok – ŁKS Łódź 2:0 (0:0)
1:0 – Bartosz Kwiecień (65.)
2:0 – Patryk Klimala (78.)

Jagiellonia: Węglarz - Wójcicki, Runje, Kwiecień, Böðvarsson, Přikryl (57. Košťál), Pospisil, Romanczuk, Imaz (80. Poletanović), Cámara, Klimala (89. Mystkowski).

ŁKS: Malarz - Grzesik, Rozwandowicz, Sobociński, Klimczak, Ramirez, Srnić, Guima, Trąbka (66. Wolski), Pyrdoł (76. Pirulo), Sekulski (76. Kujawa).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy