Reklama

Reklama

Koniec z odcinaniem kuponów w Widzewie Łódź. Łodzianie chcą zerwać z łatką klubu, który dużo płaci

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Koniec z odcinaniem kuponów w Widzewie Łódź. Łodzianie chcą zerwać z łatką klubu, który dużo płaci - Zdjęcie główne

Koniec z odcinaniem kuponów w Widzewie Łódź. Łodzianie chcą zerwać z łatką klubu, który dużo płaci

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Na kanale Widzew TV w poniedziałek na żywo miała miejsce emisja programu „Piłsudskiego 138”. Z odcinka mieliśmy okazje także dowiedzieć się, jak dużym obciążeniem dla budżetu są pensje zawdoników? Piłkarze czterokrotnego mistrza Polski są przepłacani? A może zawodnicy zarabiają proporcjonalnie do tego, co prezentują na murawie?

Widzew Łódź klubem, który przepłacał?
W ostatnich latach można było spotkać się z narzekaniami ze strony fanów łódzkiego klubu, że Widzew płaci swoim zawodnikom zbyt dużo. Wszyscy pamiętają przecież takie kwiatki jak Henrik Ojamaa, który zarabiał kolosalne pieniądze, a nie było w tym żadnego przełożenia na formę prezentowaną na boisku. Estończyka na szczęście już w klubie nie ma, ale czy to rozwiązało problem przepłacanych zawodników w klubie?

- Wynagrodzenia zawodników to liczba 24 do 30% wartości naszego budżetu. Tutaj pewne liczby utrzymują się przez ostatnie 2 lata – powiedział prezes, Piotr Szor.

Widzew Łódź, a pośrednicy transakcyjni
Ważną kwestią jest tutaj prowizja płacona przez klub pośrednikom transakcyjnym, czyli po prostu menadżerom piłikarzy. Prowizja dla agenta uzależniona jest w dużej mierze od tego, jakie wynagrodzenie będzie otrzymywał sam piłkarz w klubie.

- Być może na poziomie trzeciej i drugiej ligi były one dość wysokie, jednak w porównaniu do innych klubów, choćby teraz w tej pierwszej lidze, one mieszczą się w jakimś standardowym przedziale (…) Niestety jest taka rzeczywistość. Mówię niestety, bo mi też nie do końca się to podoba, że gdzieś te pieniądze są płacone tak naprawdę za nic. Są menadżerowie, który pomagają klubom, zawodnikom, interesują się ich karierami, ale są też tacy, którzy traktują to, jak rynek hurtowy – odniósł się do kwestii pieniędzy dla pośredników transakcyjnych, Piotr Szor

Michał Rydz dodaje, że coraz częściej można się spotkać, że takich pośredników mają już piłkarze młodzieżowi:

- Wręcz obserwujemy coraz więcej przypadków, gdzie taki pośrednik transakcyjny reprezentuje pikarza młodzieżowego, czy to przy transferze do akademii, czy do rezerw – zaznacza wiceprezes Widzewa.

Polecamy: Grot Budowlani Łódź potwierdzają: Przyjmująca zostaje w Łodzi!
Błędy przeszłości, czy konieczność szybkiego powrotu na szczyt Widzewa Łódź?
Piotr Szor natomiast otwarciep przyznaje, że w dzisiejszych negocjacjach z zawodnikami i ich menedżerami nie pomogają wcześniejsze działania samego klubu, który płacił niebagatelne sumy zawodnikom w niższych ligach:

- Oczywiście my sami sobie zasłużyliśmy, że kiedy klub wyraża zainteresowanie jakimś zawodnikiem, to nagle pojawiają się astronomiczne kwoty przy zawdonikach, czy pośrednikach transakcyjnych. Rzeczywiście kwoty, które płaciliśmy w trzeciej i drugiej lidze, były jak na ten poziom bardzo wysokie, ale oczekiwaliśmy szybkiego sukcesu, szybkiego awansu. Historia pokazała, że nie przełożyło się to na efekt, bo pamiętamy awans z trzeciej ligi do drugiej wywalczony w bólach i drżącym sercem w ostatniej kolejce – mówił prezes.

Prezes Szor odniósł się także do ostatniego awansu na zaplecze ekstraklasy i pamiętnego spotkania ze Zniczem Pruszków, który zapamiętany jest bardziej z tego,  co działo się po końcowym gwizdku niż samej gry zawodników. Według Piotra Szora, mimo tego co Widzew prezentował w drugiej części sezonu, klub na awans zasłużył sobie wcześniejszymi meczami:

- Świeżo mamy w pamięci także mecz ze Zniczem Pruszków, gdzie też udało się awansować w okolicznościach dalekich od oczekiwanych, aczkolwiek zawsze powtarzam, że sezon składa się z co najmniej 34 kolejek, jeżeli nie ma meczów barażowych, a grą my sobie na ten awans zasłużyliśmy na jesień 2019 roku, a o tym co było później, lepiej zapomnieć. Nie ma co czarować rzeczywistości, bo wyglądało to fatalnie – przyznał Piotr Szor.

Widzew Łódź zrywa z łatką klubu, gdzie idzie się dobrze zarobić
To co kibiców może ucieszyć, to jasna deklaracja, która padła z ust prezesa, który powiedział, że Widzew Łódź będzie starał się zerwać z łatką klubu, do którego idzie się po prostu dobrze zarobić:

- Chcę powiedzieć, że w obecnej sytuacji, nie tylko wymuszonej pandemią i finansami, ale troszkę zmieniamy tutaj podejście do kontraktów. Te kontrakty nie będą już na takim poziomie, na jakim były – powiedział prezes.

W klubie są tak zdeterminowani na tym punkcie, że nawet jeśli klub otwarcie przyzna, że chce bardzo tego piłkarza w swoich szeregach i będzie on pasował do koncepcji trenerowi, przez którego piłkarz zostanie wytypowany, jako potencjalne wzmocnienie, to jeśli zawodnik i jego agenet zażądają sobie zbyt wygórowanych stawek, klub nie podpisze z nimi umowy. Przez szefa działu skautingu, Tomasza Wichniarka przygotowana jest już lista zawodników na każdą pozycę, o których Widzew może się postarać przed następnym sezonem:

- Jeżeli będziemy bardzo chcieli zawodnika i będzie pasował do koncepcji, będzie wytypowany przez trenera, ale jeśli ta suma będzie dla nas zaporowa, my z takiego zawodnika zrezygnujemy. Na każdą pozycję mamy w tej chwili przez dyrektora Wichniarka przygotowany wybór na nowy sezon, w zależności, czy to będzie ekstraklasa, czy pierwsza liga. Mamy kilkanaście nazwisk na każdą pozycję, więc będzie z czego wybierać – uspokoja Piotr Szor.

- Te czasy, kiedy Widzew dużo płacił, przynajmniej na jakiś czas się skończyły. Wiadomo, że jak będziemy w ekstraklasie, to te wynagrodzenia siłą rzeczy muszą wzrosnąć, ale wzrosną wtedy także też zdecydowanie przychody z praw telewizyjnych – dodaje.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy