Reklama

Reklama

ŁKS Commercecon. Klubowa rzeczywistość po zdobyciu mistrzostwa Polski

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

ŁKS Commercecon. Klubowa rzeczywistość po zdobyciu mistrzostwa Polski  - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W ligowej siatkówce trwa czas kompletowania kadr i dopinania budżetów na nadchodzący sezon. Podobnie sytuacja wygląda w ŁKS-ie Commercecon, o czym opowiedział Mariusz Przybyła.

Zdobycie mistrzostwa Polski zobowiązuje do jeszcze bardziej wytężonej pracy. Dlatego też wszyscy w ŁKS-ie Commercecon ciężko pracują nie tylko nad skompletowaniem kadry na najbliższy sezon, ale także nad pozyskiwaniem nowym sponsorów, którzy wsparliby budżet mistrza Polski.

- Pracujemy cały czas. Nasze zawodniczki w  większości wypoczywają, ale już niedługo wrócą do treningów. My natomiast wiemy, że mamy swoje pięć minut, bo zdobycie Mistrzostwa Polski zobowiązuje. Chcemy maksymalnie to wykorzystać i ciężko pracujemy, by utrzymać poziom z ubiegłego sezonu – powiedział Mariusz Przybyła z ŁKS-u Commercecon. - Pracę, którą wykonujemy po sezonie trzeba podzielić na dwie kategorie. Jedno to nowe kontrakty zawodniczek, a drugie to praca marketingowo-biznesowa. Celem numer jeden było przedłużenie umów z dotychczasowymi sponsorami oraz partnerami i można powiedzieć, że to praktycznie udało się w 100%. Wszyscy nasi współpracownicy są bardzo zadowoleni nie tylko z poziomu sportowego, ale też z poziomu marketingowego. Teraz jesteśmy na etapie tworzenia nowych ofert dla potencjalnych sponsorów. Nie jest to łatwe, biorąc pod uwagę to ile klubów jest w naszym mieście i z kim musimy rywalizować, ale my walczymy, staramy się cały czas rozwijać i wprowadzać nowe rozwiązania – dodał.

Do rozpoczęcia treningów przed kolejnym sezonem LSK zostało już tylko kilka tygodni. Tymczasem wciąż nie wiadomo jak będzie wyglądała kadra ŁKS-u Commercecon w rozgrywkach 2019/2020. Mariusz Przybyła jednak uspakaja, wymieniając powody przedłużających się negocjacji z zawodniczkami.

- Kadra nie jest jeszcze skompletowana. Mogę zdradzić, że przyjdzie do nas na pewno jeszcze jedna nowa zawodniczka. Trwają też rozmowy z siatkarkami, które grały u nas w poprzednim sezonie. To, że zostaliśmy mistrzem Polski spowodowało, że wymaga się od nas więcej. Te zawodniczki, które grały u nas w poprzednim sezonie wywalczyły złoty medal, więc teoretycznie powinny zarabiać więcej. Negocjacje są trudne, bo budżet klubu nie zwiększył się diametralnie z powodu mistrzostwa, a kontrakty musimy podpisywać wyższe – skomentował Przybyła. - Prezes Hoffmann przyzwyczaił już wszystkich na przestrzeni ostatnich lat, że każda złotówka w klubie jest oglądana 2-3 razy. Nie ma tutaj pochopnych decyzji. Wiem, że niektórzy kibice się niecierpliwią, ale proszę się nie niepokoić. Wszystko jest przemyślane i robione z głową.

Skoro mowa o pieniądzach, to sytuacji na pewno nie ułatwia niepewna sprawa miejskich dotacji w 2020 roku. Według nieoficjalnych informacji istnieje niebezpieczeństwo, że z UMŁ do kas łódzkich klubów nie wpłynie nawet złotówka. To bardzo utrudniłoby funkcjonowanie ŁKS-u Commercecon, a walka o TOP 4 pozostałaby jedynie w sferze marzeń.

- Cały czas budujemy ten budżet. Jest jeszcze sporo niejasności w sprawie wsparcia ze strony miasta w przyszłym roku. Większa część naszego sezonu będzie zahaczała o rok 2020, dlatego te dotacje na rok 2020 są dla nas kluczowe. Jesteśmy dobrej myśli, ale rzeczywiście jest ta niepewność. Dlatego też bardzo walczymy o to, by współpracować z jak największą liczbą firm i uniezależnić się od środków miejskich, które są dla nas obecnie bardzo ważne.

Za wyniki w przyszłym sezonie odpowiadać będzie nowy trener – Marek Solarewicz. Mariusz Przybyła dużo sobie obiecuje po tej współpracy.

- Miałem przyjemność poznać Marka Solarewicza. To bardzo fajny człowiek i już wiem, że będzie nam się dobrze współpracowało. Marek wie gdzie przychodzi, zna realia Łódzkiego Klubu Sportowego i zdaje sobie sprawę, że jest to klub prowadzony przez prawdziwego fanatyka ŁKS-u.

Ligowy cel stawiany przed trenerem Solarewiczem to oczywiście pierwsza czwórka. Nieco inaczej spawa wygląda, jeśli mowa o Lidze Mistrzyń. W ŁKS-ie Commercecon nie mówi się bowiem o konkretnych celach w europejskich pucharach.

- Już poprzednie rozgrywki pokazały, że my tą grą w Lidze Mistrzyń się bawiliśmy i cieszyliśmy. Tutaj nie ma stawianych celów sportowych, znamy swoje miejsce w szeregu, ale z każdego meczu chcemy dawać radość kibicom. To się udało, bo to dzięki naszym fanom zaistnieliśmy w Europie. To o kibicach ŁKS-u Commercecon mówiło się, gdy tworzyli kapitalną atmosferę w Łodzi oraz gdy jeździli po całym kontynencie za swoją drużyną. Liczę na to, że podobnie będzie w tym sezonie – zakończył Mariusz Przybyła.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy