Reklama

Reklama

ŁKS Commercecon Łódź triumfuje w drugim spotkaniu Ligi Mistrzyń w łódzkiej Sport Arenie

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

ŁKS Commercecon Łódź triumfuje w drugim spotkaniu Ligi Mistrzyń w łódzkiej Sport Arenie - Zdjęcie główne

Łódzki zawodniczki triumfują w drugim spotkaniu Ligi Mistrzyń w łódzkiej Sport Arenie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź odkuły się po wczorajszej porażce z liderkami grupy C. W dzisiejszym starciu z Maritsą Plovdiv łodzianki mimo fatalnego początku w pierwszym secie, wygrały ostatecznie 3:1 Najlepszą zawodniczką spotkania została serbska przyjmująca ŁKS-u Commercecon Łódź, Katarina Lazović

Reklama

Porażka łodzianek w pierwszym spotkaniu
Turniej Ligi Mistrzyń w Łodzi zaczął się już wczoraj. W pierwszym spotkaniu grupy C o godzinie 18:00 ŁKS Commercecon Łódź uległ w trzech setach tureckiemu gigantowi, którym jest VakifBank Stambuł. O 20:30 do rywalizacji w Sport Arenie przystąpiły dzisiejsze rywalki ŁKS-u, czyli Maritsa Plovdiv i ASPTT Mulhouse. Zwycięsko z tej rywalizacji wyszła drużyna z Francji, która wygrała 3:1 i podtrzymała nadzieję na awans do fazy pucharowej.

!reklama!

Ciężka przeprawa łódzkiej drużyny przeciwko Bułgarkom i ogromne zamieszanie z sędziami w roli głównej
Spotkanie nie zaczęło się najlepiej dla łodzianek, które przegrywały z Bułgarkami w pierwszych minutach 0:3. Maritsa Plovdiv nie zamierzała zwalniać i przy wyniku 10:4 dla bułgarskiego klubu o czas poprosił Michal Mašek. Łodzianki obudziły się dopiero przy stanie 12:5 dla rywalek. Wtedy 4 punkty z rzędu zdobyły Wiewióry i zmusiły trenera Lazara Lazarowa do zaproszenia swoich siatkarek na krótką rozmowę przy stanie 12:9. Łodzianki doszły swoje przeciwniczki na zaledwie dwa oczka, ale zła wystawa Britt Bongaerts i niedokładne przyjęcie Katariny Lazović sprawiły, że Maritsa Plovdiv prowadziła 17:13. W następnych minutach znów świetną serią popisały się podopieczne Michala Maška i po wygraniu pięciu kolejnych piłek, prowadziły pierwszy raz w tym spotkaniu 18:17. Świetnie radziła sobie po stronie ŁKS-u Aleksandra Wójcik. W końcówce ciężar gry na siebie wzięła także Katarina Lazović i w dużej mierze to dzięki tym dwóm zawodniczkom Wiewióry wygrały na przewagi 26:24.

Druga partia również nie zaczęła się lekko dla ŁKS-u. Bułgarski zespół tak, jak w pierwszej partii wysoko zawiesił poprzeczkę łodziankom, które miały problem, żeby wyjść na prowadzenie. Udało się to po punktowej zagrywce Katariny Lazović, która wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 10:9. Później w końcu swój rytm złapały wszystkie z łodzianek, które powiększały przewagę. Spory udział miała w tym Ana Kalandadze, której zagrywki sprawiały dużo problemów drużynie przeciwnej. ŁKS prowadził już 17:12, ale w szeregi łódzkiej ekipy wdało się rozkojarzenie i dużo niedokładności. Po kolejnych błędach przewaga stopniała do zaledwie jednego oczka i przy stanie 18:17 dla ŁKS-u o czas poprosił słowacki szkoleniowiec Wiewiór. Ełkaesianki po krótkiej przerwie wróciły na właściwe tory i zwyciężyły 25:18.

Regułą w tym meczu był już trudny początek dla ŁKS-u. Po bardzo prostym błędzie indywidualnym przy wystawie piłki łodzianki przegrywały z Bułgarkami już 3:6. Dobrą postawą na zagrywce popisała się Katarina Lazović, dzięki której Wiewióry prowadziły 13:11 i zbliżyły się to zwycięstwa w całym spotkaniu.   Następna faza trzeciej partii to jednak dobra dyspozycja ekipy Lazara Lazarowa, która prowadziła w Sport Arenie 19:18. Maritsa Plovdiv prowadziła już 22:20 więc zmuszony do wzięcia przerwy był Michal Mašek. Zaraz po przerwie to znów Bułgarki zdobyły punkt, a Słowak od razu wziął następny czas, gdyż sytuacja jego zespoły w trzecim secie była już bardzo trudna. Druga przerwa zadziałała jak należy, a Wiewióry doprowadziły do remisu 23:23 ale nie działał z kolei sygnalizator, którym Michal Mašek chciał zasygnalizować błąd jednej z siatkarek z Bułgarii. Zawodniczka Maritsy Plovidv całą stopą znalazła się na połowie ŁKS-u, co dokładnie widział słowacki trener łodzianek. W Sport Arenie nie zadziałał jednak sprzęt, co sztab szkoleniowy ŁKS-u Commercecon chciał przekazać arbitrom. Ci jednak nic z tym nie zrobili. Punkt został przyznany Bułgarkom, które wygrały całego seta 25:23. Przepisy mówią, że jeżeli wadliwy jest sprzęt, błąd zasygnalizować powinien trener za pomocą swojego głosu. Problem polega na tym, że Słowak robił to od samego początku, ale sędziowie spotkania nie zamierzali się tym przejmować.

Ewidentny błąd arbitrów w dużej mierzy zaważył na tym, że mieliśmy dzisiejszego wieczoru czwartego seta.  Tam już od początku do końca dominowały poddenerwowane zawodniczki z Łodzi. ŁKS szybko zbudował sobie kilkupunktową przewagę 7:3. Bułgarski zespół zdołał odrobić część strat i doprowadzić do wyniku 7:6, ale szybko Wiewióry odebrały jakiekolwiek złudzenia zawodniczkom prowadzonym przez trenera Lazara Lazarowa. Wynik 15:7 dla Ełkaesianek mówił sam za siebie. Tej przewagi ŁKS Commercecon już nie roztrwonił i wygrał wysoko 25:17.

Sytuacja łodzianek przed meczem z ASPTT Mulhouse
Wiewióry po zwycięstwie z Maritsą Plovdiv awansowały z powrotem na drugą lokatę w tabeli wyprzedzając o dwa punkty ASPTT Mulhouse. Kolejne spotkanie w Lidze Mistrzyń łodzianki rozegrają już jutro o 20:30 z francuską drużyną i zakończą tym samym rozgrywany w Łodzi turniej Ligi Mistrzyń grupy C. Stawką jutrzejszego meczu będzie drugie miejsce, które nie musi jednak dać awansu, jeśli korzystnie dla Wiewiór nie ułożyłyby się wyniki w innych grupach.

MVP: Katarina Lazović

Maritsa Plovdiv - ŁKS Commercecon Łódź 1:3 (24:26, 18:25, 25:23, 17:25)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy