Pewny siebie i dojrzały ŁKS w pierwszym secie
BKS dobrze rozpoczął zawody przed własną publicznocią, bo od prowadzenia 4:1 po ataku Nowakowskiej. Później już to ŁKS Commercecon Łódź prezentował bardziej dojrzałą siatkówkę. Angelika Gajer dobrze kreowała grę swojego zespołu i wyierała różne, czasem zaskakujące rozwiązanie, z którymi nie radziły sobie rywalki. Po ataku ze środka Weroniki Centki-Tietianiec Wiewióry prowadziły 10:8. Do końca seta rozgrywały naprawdę bardzo dobry meczi zasłużenie wygrały 25:20.
ŁKS nie dotrzymał kroku BKS-owi w kolejnych setach
Druga partia zaczełą się bardzo podobnie. To gospodynie miały inicjatywę i prowadziły 8:5, gdy Martyna Borowczak zablokowała Annę Obiałę. Kilka chwil później to Weronika Centka-Tietianiec nadziała się na blok Abramajtys, ale przy wyniu 11:9 dla BKS-u, to ŁKS zanotował rewelacyjną serię punktową. Po czterech udanych akcjach z rzędu, to Wiewióry prowadziły 13:11 i wydawało się, że mogą pójść za ciosem, ale Ełkaesianki zaczęły grać zbyt czytelnie, co wykorzystywały Bielszczanki, wychodząc na prowadzenie 17:13. Goście mieli duże problemy z zagrywką Nikoli Abramajtys i nie potrafiły już odwrócić losów rywalizacji w tej partii. Przegrały 17:25 i w setach mieliśmy remis.
Ełkaesianki słabo skończyły drugiego i tak samo rozpoczęły trzeciego seta. Na boisku pojawiła się Anastasiia Hryshchuk i to właśnie ona zepsuła zagrywkę, która sprawiła, że na tablicy mielismy już 10:3 dla BKS-u ZGO Bostik. W końcówce Wiewióry ambitnie starały się odrobić straty. Nie poddawały się do ostatniej piłki, za co należą im się brarwa, ale niestety wcześniej popełniły na tyle dużo błędów, że strata okazała się zbyt duża. Podopieczne Bartłomieja Piekarczyka wygrały 25:20 i prowadziły już 2:1.
Kolejna odsłona tego ćwierćfinału również rozpoczęła się zdecydowanie na korzyść BKS-u Bostik ZGO Bielsko-Biała. Gospodynie po skutecznym bloku na Darii Szczyrbie prowdziły już 9:4. ŁKS Commercecon nie składał jednak broni i starał się odrabiać straty. Bozóki-Szedmák nie zdołała obejść bloku złożonego z Angeliki Gajer i Anny Obiały i Wiewióry traciły do BKS-u już tylko dwa punkty (11:13). W końcu biało-czerwono-białe dopięły swego i po szczęsliwym ataku Darii Szczyrby już prowadziły 15:14. W końcówce ŁKS wytracił swój impet, a sytuację opanowały gospodynie. Po przytomnej kiwce Gennari było 21:19 dla BKS-u. W ostatniej akcji tego meczu pomyliła się Thana Fayad i ten błąd Kanadyjki sprawił, że BKS wygrał 25:21 i cały mecz 3:1.
O pozostanie w grze o półfinał ŁKS Commercecon Łódź powalczy przed własnymi kibicami w najbliższą niedzielę.
MVP: Adrianna Adamek
BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała 3:1 ŁKS Commercecon Łódź
(20:25, 25:17, 25:20, 25:21)
BKS Bostik ZGO: Gennari, Borowczak, Abramajtys, Laak, Nowakowska, Gryka, Adamek (L); Bozóki-Szedmák
ŁKS Commercecon: Gajer, Brambilla, Stefanik, Centka-Tietianiec, Bidias, Obiała, Pawłowska (L); Fayad, Hryshchuk
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.