reklama

PGE Budowlani Łódź w półfinale TAURONLigi po kolejnym wymagającym meczu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

PGE Budowlani Łódź w półfinale TAURONLigi po kolejnym wymagającym meczu - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: PGE Budowlani Łódź - Lotto Chemik Police

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportSiatkarki PGE Budowlanych Łódź awansowały do półfinału mistrzostw Polski po drugim zwycięstwie nad Lotto Chemikiem Police. Rywalki, tak jak w pierwszym spotkaniu, poprzeczkę zawiesiły bardzo wysoko, ale po wymagającym spotkaniu Łodzianki dopięły swego.
reklama

Wysoka zawieszona poprzeczka dla PGE Budowlanych Łódź

Pierwsze spotkanie pomiędzy obiema drużynami przysporzyło mnóstwo emocji. Po tym, jak w fazie zasadniczej PGE Budowlani Łódź łatwo pokonywali Chemika, nikt nie spodziewał się, że aż tak wysoko poprzeczke zawieszą Policzanki w ćwierćfinale mistrzostw Polski. W Łodzi prowadziły już 2:0, będąc dużo lepszym zespołem. Dopiero wtedy obudziły się Budowlane, które po drugim secie zeszły z trenerem do szatni i odwróciły losy meczu.

Kolejny trudny mecz. Awans PGE Budowlanych Łódź

reklama

Początek pierwszego seta w Szczecinie również wskazywał na ciężką przeprawę, gdy Julia Orzoł posłała asa serwisowego i wyprowadziła Chemika na prowadzenie 9:6. Gospodynie prowadziły nawet czterema punktami, ale tym razem PGE Budowlani Łódź do pracy zabrali się o wiele wcześniej. W końcu Natalia Mędrzyk została zablokowana przez Joannę Lelonkiewicz i doprowadziły do remisu 18:18. Końcówka to już koncert podopiecznych Macieja Biernata, które wygrały 25:21.

Łodzianki nie wyszły jednak wystarczająco skoncentrowane na drugą partię i zaczęło się dla nich fatalnie. 0:5 po asie serwisowym Natalii Mędrzyk. Maciej Biernat reagował błyskawicznie i zastąpił Rodicę Buterez Karoliną Drużkowską, żeby wzmocnić przyjęcie. To diametralnie zmieniło obraz meczu, bo błyskawicznie Łodzianki złapały kontakt, m.in. dzięki Drużkowskiej, która dobrze grała również w ataku. Chemik prowadził już tylko 5:4. Przez chwilę obserwowaliśmy wyrównanę grę, ale z czasem coraz większą przewagę zaznaczał Chemik, który później zupełnie przejął kontrolę nad tym meczem. Po bloku Gierszewskiej na Damaske było 13:8 dla gospodyń. Przerwa wzięta przez Macieja Biernata nic nie zmieniła. Gdy Maja Koput ustrzeliła zagrywką Karolinę Drużkowską było już 20:10 dla Chemika. Na boisku zameldowały się Nadia Siuda i Bruna Honorio i zwłaszcza Brazylijka dała świetną zmianę. PGE Budowlani Łódź zaczęli odrabiać straty, ale strata była ogromna, więc ciężko było myśleć o odwróceniu losów tego meczu. Ostatecznie Chemik wygrał 25:17 i wyrównał stan meczu.

reklama

Start trzeciego seta również był bardzo wymagający dla faworyta z Łodzi. Paulina Damaske została zablokowana przez Maję Koput, a Chemik prowadził 3:1. Cały mecz gospodynie praktycznie nie popełniały własnych błędów. To się zmieniło w trzecim secie, w którym popełniły aż pięć takich w krótkim odstępie czasu. To sprawiło, że na czteropunktowe prowadzenie wyszły siatkarki PGE Budowlanych Łódź (12:8). Gospodynie ambitnie walczyły, ale Łodzianki, jak na tak dobry zespół przystało, utrzymały prowadzenie do samego końca, wygrały 25:21 i wróciły na prowadzenie w setach.

Podopieczne Dawida Michora nie złożyły broni i w czwartym secie to udowodniły, gdy prowadziły już 9:5 po błędzie w ataku Karoliny Drużkowskiej. Później był moment, w którym Łodzianki traciły już tylko jeden punkt do Chemika, ale gospodynie uciekły przy zagrywce byłej Budowlanej - Kingi Różyńskiej na pięć oczek (19:14). Tego już wiceliderki po fazie zasadniczej nie dały rady odrobić. Chemik wygrał, ale tylko 25:23. PGE Budowlanym niewiele brakowało do doprowadzenie do gry na przewagi, ale w decydującym momencie zagrywkę zepsuła Maja Storck.

reklama

Znów byliśmy świadkami tie-breaka, którego lepiej rozpoczęły Łodzianki. Po asie serwisowym Pauliny Damaske było już 5:1. Chemik był w stanie zmniejszyć straty do dwóch punktów, gdy Natalia Mędrzyk zablokowała Sašę Planinšec, ale niebiesko-biało-czerwone szybko odzyskały przewagę, której nie oddały do samego końca. 15:7 i w całym meczu 3:2 wygrały PGE Budowlane Łódź. Szalenie trudny mecz i znakomite zawody Chemika w obydwu spotakniach, którego trzeba docenić. Podopieczne Macieja Biernata z kolei meldują się w półfinale i czekają na kogoś z pary UNI Opole - ITA TOOLS Stal Mielec.

Lotto Chemik Police 2:3 PGE Budowlani Łódź
(21:25, 25:17, 21:25, 25:23, 7:15)

Lotto Chemik: Partyka, Mędrzyk, Koput, Gierszewska, Orzoł, Różyńska, Nowak (L); Hewelt, Grabowska

PGE Budowlani: Grabka, Damaske, Lelonkieiwcz, Storck, Buterez, Łysiak (L); Siuda, Honorio, Drużkowska

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu https://lodzkisport.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo