Śląsk bez Michała Mokrzyckiego
Michał Mokrzycki, który zimą zamienił ŁKS na Śląsk Wrocław nie mógł wystąpić przeciwko swojej byłej drużynie w 32. kolejce Betclic 1 Ligi. Śląsk tak bardzo chciał pomocnika u siebie już zimą, że zgodził się, aby ten podpisał z ŁKS-em umową cywilno-prawną, na mocy której zobowiazał się nie grać w tym sezonie przciwko ŁKS-owi, o czym poinformowała Gazeta Wrocławska.
Miejsce Mokrzyckiego w środku pola, który zdążył już wywalczyć sobie miejsce w podstawowej jedenastce i stać się ważną postacią drużyny z Dolnego Śląska, zajął Oskar Wojtczak, który przed tym meczem rozegrał w Betclic 1 Lidze około 43 minut.
Trener Grzegorz Szoka z kolei nie mógł skorzystać z Kacpra Terleckiego, który był zawieszony za czwartą żółtą kartkę, którą obejrzał w meczu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Wrócił za to Sebastian Rudol, który jeden mecz pauzy odcierpiał właśnie w spotkaniu przeciwko drużynie prowadzonej przez Piotra Stokowca.
Odważny ŁKS w pierwszej połowie
Od początku meczu to ŁKS był drużyną lepszą, mimo że faworytem był Śląsk, który w 10 ostatnich meczach wygrał aż osiem razy i tylko dwukrotnie dzielił się punktami. Gospdoarze grali jednak bardzo nerwowo. Łodzianie natomaist grali bardzo odważnie i wysoko pressowali rywali, którzy popełniali sporo błędów przy wyprwoadzeniu piłki. Tak było w pierwszych minutach, gdy Szromnik źle podawał, a piłkę przejął Mateusz Wysokiński. Pomocnik ŁKS-u huknął z dystansu, ale trafił tylko w słupek.
Później mieliśmy kontrowersyjną sytuację w 34. minucie, gdy Krzysztof Fałowski wyraźnie wstawił nogę przed piłkarza Śląska, a ten chcąc trafić w piłkę kopnął nogę zawodnika ŁKS-u. Wszystko działo się na linii pola karnego, więc VAR mógł, i wydawało się, powinien interweniować. Ostatecznie karnego nie było, z czym wyraźnie nie zgadzał się Grzegorz Szoka.
Goście zostali jednak nagrodzeni za swoją odważną grę. Śląsk stracił piłkę w okolicy własnego pola karnego, dopadł do niej Arasa i od razu zagrał do Fabiana Piaseckeigo, który w sytuacji sam na sam zachował zimną krew i bardzo pewnie pokonał Szromnika. Od 42. minuty Łodzianie zasłużenie prowadzili 1:0. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa meczu. Jedyne z czego może być niezadowolony trener Szoka, to żółta kartka Kōkiego Hinokio, który nie zagra przez to w kolejny meczu.
Wróciły demony z Tychów
Drugą połowę Śląsk rozpocząl od skłądnej akcji, którą kończył w polu karnym Matsenko, ale Łukaz Bomba poradził sobie z jego próbą. Bardzo ładna akcja gospodarzy i poważne ostrzeżenie dla ŁKS-u. Gośćie momentalnie odpowiedzieli długim podaniem, po którym sam na sam wyszedł Jasper Löffelsend. Niemiec chciał lobować bramkarza, ale ten się tego spodziewał. Świetną pracę wykonał Fabian Piasecki, który wyskoczył w górę i nie dotknął piłki, ale skutecznie przeszkodził obrońcom Śląska.
Później znów więcej z gry mieli Ełkaesiacy i udokumentowlai to kolejnym golem. Andreu Arasa popędził prawą stroną i dograł piłkę w pole karne, na którą czekał już bramkarz, ale uprzedził go Matsenko niefortunnie kierując piłkę do własnej bramki. Łodzianie długo nie cieszyli się z dwubramkowego prowdzenia, bo tuż po wznowieniu bliźniaczą akcję przeprowadzili gospodarze. Samiec-Talar dośrodkował płasko w pole karne z lewej strony, Krzysztof Fałowski przegrał walkę o pozycję, piłkę odbił jeszcze Łukasz Bomba, ale dopadł do niej Kurowski i dał Wrocławianom kontakt. ŁKS zrobił dokładnie to, co w Tychach, czyli po strzelonym drugim golu błyskawicznie pozwolił rywalom odpowiedzieć.
Pięć minut później był już remis. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do strzału głową doszedł Matsenko i to on już, jak pokazały powtórki, trafił do siatki. Błyskawicznie ŁKS zaprzepaścił wszystko to, co wypracował przez godzinę tego spotkania.
Do końca meczu oglądaliśmy ruch w obie strony, ale nikomu nie udało się już przechylić szali zwycięstwa na swoja stronę.
Śląsk Wrocław 2:2 ŁKS Łódź
0:1 - Fabian Piasecki 42'
0:2 - Yehor Matsenko 61' (sam.)
1:2 - Krzysztof Kurowski 63'
2:2 - Yehor Matsenko 68'
Śląsk: Szromnik - Szromnik, Rosiak (Llinares 46'), Matsenko, Ba, Malec - Samiec-Talar, Yriarte, Wojtczak (Markowski 46') - Marjanac (Jambor 80'), Banaszak
ŁKS: Bomba - Rudol, Craciun, Fałowski - Löffelsend, Wojciechowski (Lewandowski 71'), Wysokiński, Hinokio, Norlin (Krykun 82') - Arasa (Młynarczyk 89'), Piasecki (Ernst 82')
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.