5 stycznia widzewiacy rozpoczynają przygotowania do wiosennej części sezonu 2025/2026. Treningi z zespołem zacząć mają także Christopher Cheng, Lukas Lerager oraz Osman Bukari, czyli zawodnicy zakontraktowani niedawno.
Na pewno wkrótce przyjdą kolejni nowi gracze. I wiadomo od dawna, że ktoś będzie musiał zrobić im miejsce w kadrze. Od jakiegoś czasu słychać o możliwym odejściu na wypożyczenie Samuela Akere oraz Tonio Teklicia. Można być pewnym, że będą i tacy, którzy odejdą definitywnie po rozwiązaniu kontraktu. Chwilę trzeba jeszcze poczekać. 8 stycznia widzewiacy lecą do Turcji na zgrupowanie. Zapewne nie wszyscy wsiądą do samolotu.
Być może w tym gronie będzie Pape Meissa Ba. Senegalczyk trafił do Widzewa latem. Mindaugas Nikolicius, ówczesny dyrektor sportowy Widzewa, ściągnął 28-latka z Schalke 04 Gelsenkirchen. W Niemczech napastnikowi nie poszło zbyt dobrze, Niemcy oddali go za darmo.
Niewypał transferowy Widzewa
Ale i w Widzewie Ba się nie przebił. Zagrał jedynie w czterech meczach (69 minut). Inna sprawa, że nie dostał prawdziwej szansy.- Pape to zawodnik, który przyczyni się do osiągnięcia naszych celów dzięki swojemu dużemu doświadczeniu i piłkarskiej wiedzy. Ma także inny profil niż pozostali zawodnicy ofensywni, co daje trenerowi możliwość kombinacji i różnych opcji. Dysponuje świetną wizją oraz pomysłami na grę. Jego mocne strony to drybling, jakość i szybkość decyzji oraz otwieranie akcji, jednak zdecydowanie najmocniejszą jest wykorzystywanie okazji do zdobycia gola. Jeśli chodzi o fazę obrony, jest zdyscyplinowany taktycznie i ma silną tendencję do pressingu - mówił wtedy Litwin. Nikt jednak tego nie zobaczył.
Jest kłopot, bo kontrakt piłkarz ma do 2028 roku. Teraz może odejść. Francuskie portale donoszą, że piłkarzem interesują się kluby Ligue 2, czyli zaplecza ekstraklasy. Tam go dobrze znają, bo Ba grał w Red Star i Troyes, a także w Grenoble. Zagrał w sumie w 107 meczach Ligue 2, w których strzelił 26 goli. Z Troyes Senegalczyk wywalczył pierwsze miejsce w lidze.
Jak informuje portal ouest-france piłkarzem Widzewa interesuje się Stale Lavallois, czyli przedostatni zespół ligi po jesieni. Nie jest to jednak ponoć jedyny klub, który chciałby napastnika u siebie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.