Murawa na obiekcie przy al. Piłsudskiego jest w fatalnym stanie. Widać to gołym okiem. Tak jest zresztą na większości stadionów PKO BP Ekstraklasy i Betclic 1 Ligi.
W Łodzi greenkeeperzy MAKiS-u robili i wciąż robią, co mogą, ale zima w tym roku była wyjątkowo mroźna. Kilka dni temu pisaliśmy o tym w szczegółach.
Andrzej Trojan, szef greenkeeperów MAKiS, przyznał, że za fatalny stan trawy w Łodzi odpowiada jej podgrzewanie w czasie największych mrozów. – Według podręcznika licencyjnego dla Ekstraklasy i 1. Ligi boiska muszą być podgrzewane od 15 listopada do 15 marca, a jeśli pogoda będzie niesprzyjająca, to do końca marca. Tak robiliśmy – opowiada Trojan.
Tam, gdzie nie włączono ogrzewania, zwykle z powodu oszczędności, boisko było pokryte śniegiem, który naturalnie chronił trawę. Tam, gdzie grzano zgodnie z zaleceniami, murawy są w fatalnym stanie. – Przez ostatnich 12 lat nie było u nas takich mrozów. W Łodzi było to przez osiem tygodni. Z czymś takim nie zetknęliśmy się przez 12 ostatnich lat, zresztą nie tylko my – wyjaśniał Trojan. – W tym czasie nie mogliśmy podlewać boisk, a woda wyparowuje w czasie od dziesięciu dni do dwóch tygodni. Gdy piłkarze w styczniu i lutym zaczęli grać, murawa została zniszczona.
Podlewanie było niemożliwe, bo przed zimą z układu zraszającego wypompowuje się wodę. Inaczej by zamarzła, a instalacja zostałaby zniszczona. Fachowcy od trawy spodziewają się, że jej stan w Sercu Łodzi powinien się poprawić pod koniec kwietnia.
Widzew wymieni murawę za 1,5 mln zł
Do końca sezonu pozostało jeszcze dziewięć kolejek. Widzew zagra u siebie w najbliższą niedzielę, a potem jeszcze z bruk-Bet Termalicą Nieciecza, Motorem Lublin, Lechią Gdańsk i Piastem Gliwice. Widzew jest w trudnej sytuacji, bo jest w strefie spadkowej. Musi atakować, grać ofensywnie, to oczywiste, że chce to robić na jak najlepszej murawie.
Niestety Miasto planuje wymianę murawy na Widzewie i ŁKS-ie dopiero po sezonie. W Widzewie nie chcą czekać. Jak się dowiedzieliśmy, Robert Dobrzycki nakazał działać w tej sprawie. I klub na swój koszt i w porozumieniu z urzędnikami (obiekt jest miejski) wymieni murawę po meczu z Górnikiem Zabrze. Po reprezentacyjnej przerwie gra w Częstochowie, więc będą trzy tygodnie do następnego meczu w Łodzi. To wystarczy. Inwestycja pochłonie około 1,5 miliona złotych. Jak się dowiedzieliśmy, trawa przyjedzie z Węgier.
Od czasu otwarcia Serca Łodzi murawa na obiekcie wymieniana była tylko raz w 2022 roku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.