Reklama

Reklama

Wojciech Stawowy: „Będziemy dobrze przygotowani do następnego sezonu"

Opublikowano: pt, 17 lip 2020 14:06
Autor:

Wojciech Stawowy: „Będziemy dobrze przygotowani do następnego sezonu" - Zdjęcie główne

Wojciech Stawowy: „Chcę żeby ŁKS wygrał w Kielcach”

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Trener Wojciech Stawowy odpowiedział dzisiaj na kilka pytań przed ostatnim spotkaniem Łódzkiego Klubu Sportowego w ekstraklasie. Łodzianie zmierzą się jutro w Kielcach z trzecim ze spadkowiczów, Koroną.

Reklama

ŁKS przełamał się w ostatniej kolejce i wygrał w końcu pierwsze spotkanie za kadencji Wojciecha Stawowego. Łodzianie wygrali przy al. Unii Lubelskiej 2 z Rakowem Częstochowa 3:2 po dublecie Samuela Corrala. Dla napastnik ŁKS-u była to druga i trzecia bramka w dwóch ostatnich grach. Hiszpan nie wystąpi jednak w ostatnim meczu tego sezonu z powodu nadmiaru żółtych kartek:

!reklama!

- Szkoda, że nie zagra Samu Corral, bo ostatnio strzela bramki, jest w naprawdę dobrej formie i jestem przekonany, że gdyby mógł w tym meczu wystąpić, to by tę passę podtrzymał. Z powodu kontuzji nie zagra także Guima. Pozostali są zdrowi i do dyspozycji. - powiedział szkoleniowiec ŁKS-u.

Na boiskach nie oglądamy ostatnio Tadeja Vidmajera, który nie cieszy się na razie uznaniem w oczach szkoleniowca:

- Żadnego zawodnika nie skreślam. Tadek jest po urazie i znajdzie się w kadrze meczowej, a to oznacza, że będzie miał szansę wystąpić w tym meczu. - oznajmił trener.

Dobre występy notują ostatnio Pirulo i Michał Trąbka, który w meczu z Rakowem popisał się fantastyczną bramką z dystansu:

- Takie postacie jak Michał Trąbka i Pirulo są bardzo ważne, bo są to zawodnicy, którzy potrafią kreować grę, stwarzać groźne sytuację, dogrywać. Chcemy układać drużynę pod wszystkich, a nie pod konkretnych zawodników, ale chcemy, aby w kadrze były też takie indywidualności, które w danych meczach będą się wyróżniać swoimi umiejętnościami. - powiedział trener Rycerzy Wiosny.

Piłkarze Łódzkiego Klubu Sportowego trenują teraz o wiele ciężej, niż w normalnych okolicznościach. W związku z dość krótką przerwą pomiędzy sezonami, Wojciech Stawowy nie chce marnować czasu i już teraz woli zacząć przygotowywać zespół do zmagań w Fortuna 1 lidze.

- Nie możemy stracić, ani jednego dnia z jednostki treningowej. Już wcześniej spadliśmy z ekstraklasy i od razu zaczęliśmy przygotowywać się do nowego sezonu, urlopy też są bardzo krótkie, też bardzo szybko rozpocznie się ten nowy sezon, a wiadomo jaki cel mamy postawiony. Chcemy ten cel zrealizować, a musimy do tego się bardzo dobrze przygotować. 

Zawodnicy nie nacieszą się zbytnio tymi wakacjami, które potrwają dla nich zaledwie niecały tydzień:

- W ciągu tego tygodnia zawodnicy odbędą trzy jednostki treningowe, dwie siłowe i jedną biegową, dlatego od razu po meczu z Koroną rozjeżdżamy się na te krótkie urlopy. Po urlopach wracamy na badania i wyjeżdżamy na obóz przygotowawczy. - skomentował Wojciech Stawowy.

Łodzianie nie rozegrają podczas okresu przygotowawcze za dużo sparingów, bowiem ŁKS zagra 3 sierpnia z Rakowem Częstochowa w Warce, a 15 sierpnia ełkaesiaków czeka już pierwszy mecz o stawkę w 1 rundzie Pucharu Polski:

- Graliśmy teraz mecze ligowe, a to był bardzo duży materiał dla mnie. Kiedy podczas okresu pandemii nie mogliśmy rozgrywać meczów kontrolnych, bardzo mi to utrudniało pracę. Przez to, że nie mogliśmy grać meczów kontrolnych, drużynę poznawałem w meczach o stawkę, więc nie martwię się, że teraz też nie będziemy grać tych meczów kontrolnych przed meczem o stawkę, jakim jest Puchar Polski. Na pewno się do tego meczu przygotujemy bardzo dobrze, jak i do całego sezonu, a Puchar Polski potraktujemy bardzo poważnie. - powiedział trener Stawowy.

Na koniec Wojciech Stawowy wypowiedział się o jutrzejszym rywalu i szansach jego zespołu na zwycięstwo w tym meczu: 

- 3Myślę, że to ostatnie zwycięstwo z Rakowem Częstochowa dużo pokaże. Jeżeli zespół zareaguje w Kielcach tak samo, jak w meczu z Rakowem, to będę twierdził, że zaczął się ten proces, o który mi cały czas chodziło, czyli proces pójścia w górę, zrozumienia przez zespół, tego co chcę przekazać. Wierzę, że to nie będzie tylko odskocznia od tego złego, co do tej pory miało miejsce, tylko, że będzie to stały trend w naszej grze. Stąd chcę żeby zespół w Kielcach zagrał dobre spotkanie i ten mecz wygrał. - zakończył szkoleniowiec ŁKS-u.

Polecamy: Arkadiusz Malarz ambasadorem akcji „Happy Bus”
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.