reklama

14-latek trzymał w dłoni petardę i czekał, aż wybuchnie. Operacje i amputacje u dzieci w ICZMP

Opublikowano:
Autor:

14-latek trzymał w dłoni petardę i czekał, aż wybuchnie. Operacje i amputacje u dzieci w ICZMP - Zdjęcie główne
Autor: Iwona Spodenkiewicz

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości Łódź14-letni chłopak chciał „zobaczyć, co się stanie”. Odpalił petardę, zamknął ją w dłoni i… czekał. Lekarze z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi musieli ratować jego dłoń. Doszło do ciężkich poparzeń i amputacji palców. A to tylko jeden z wielu wstrząsających przypadków, z jakimi mierzyli się lekarze. Takich historii jest znacznie więcej. Nie tylko w sylwestra.
reklama

Co sezon do szpitala trafiają dzieci poranione przez petardy i fajerwerki. Ale ten był wyjątkowy.

- Chłopiec świadomie trzymał petardę w zaciśniętej dłoni, czekając na wybuch

- wspomina prof. Krzysztof Małecki, kierownik Kliniki Ortopedii i Traumatologii z Poddziałem Chirurgii Ręki dla Dzieci ICZMP.

Amputacje, operacje, oparzenia

Tylko w tym sezonie lekarze w ICZMP mieli kilka bardzo ciężkich przypadków, które wymagały przeprowadzenia skomplikowanych operacji

- W Nowy Rok i Sylwestra mieliśmy amputację końcówki palca po petardzie i poważne obrażenia ręki u innego dziecka

- potwierdza profesor.

- Na SOR trafiło jeszcze więcej pacjentów, na szczęście z lżejszymi urazami, ale i tak wymagającymi pomocy medycznej.

reklama

Najczęściej ofiarami są dzieci w wieku od 12 do 18 lat. 

- To wiek, w którym potrafią już samodzielnie odpalać petardy, ale nie zawsze potrafią ocenić konsekwencje

- mówi prof. Małecki.

Rodziców nie ma, dzieci biorą petardy

Skąd dzieci mają materiały pirotechniczne? Zwykle… z domu.

- Przypadki poszkodowanych dzieci zdarzają się nie tylko w okolicach Sylwestra, ale też w okresie dwóch, trzech tygodni przed przed i po. Te petardy czy jakieś fejewerki są gdzieś tam w domu i dzieci pod nieobecność rodziców je wykradają. Czasem też - niestety - używają ich za przyzwoleniem rodziców...

- dodaje profesor.

W wywiadach rodzice najczęściej jednak twierdzą, że „nie wiedzieli”, a dzieci nie zawsze mówią prawdę. Efekt? Sale operacyjne i dramatyczne decyzje lekarzy.

reklama

Jak ten mózg działa?

- Dzieci w tym wieku często w ogóle nie myślą o skutkach. Nie są świadome, że mogą stracić palce, sprawność ręki, a czasem nawet życie.

- przyznaje prof. Małecki.

Najczęstsze sytuacje? Petarda wybucha w dłoni albo dziecko nie zdąży uciec, bo stoi za blisko tego, kto ją odpala. Zdarzają się też fajerwerki, które eksplodują podczas przygotowania do wystrzału.
Ofiarami są niemal wyłącznie chłopcy. Lekarze z ICZMP nie pamiętają, by podobną brawurą wykazała się dziewczyna.

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo