Obecny pierwszy próg podatkowy obowiązuje od początku 2022 r. Wówczas ustawodawca podniósł jego wysokość z 85 528 zł do 120 tys. zł, co było jedną z najważniejszych zmian w systemie PIT w ostatnich latach.
Przepisy przewidują dziś, że dochody do 120 tys. zł rocznie są opodatkowane stawką 12 proc. Po przekroczeniu tej granicy nadwyżka objęta jest stawką 32 proc. Problem polega jednak na tym, że przez ostatnie cztery lata znacząco wzrosły zarówno wynagrodzenia, jak i koszty utrzymania. W efekcie coraz więcej osób zaczyna płacić wyższą stawkę podatku, mimo że ich sytuacja finansowa nie poprawiła się w takim stopniu, jak sugerowałby sam poziom dochodów.
Podczas prac sejmowej Komisji do Spraw Petycji przewodniczący komisji Rafał Bochenek wskazywał, że obecny próg staje się coraz mniej adekwatny do realiów gospodarczych i poziomu zarobków osiąganych przez Polaków.
Obywatelska propozycja zakłada próg 171 tys. zł
Impulsem do rozpoczęcia prac była petycja złożona do Sejmu w grudniu 2025 r. Jej autor zaproponował, aby wysokość pierwszego progu podatkowego była powiązana z medianą wynagrodzeń w Polsce.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego mediana wynagrodzeń w czerwcu 2025 r. wyniosła 7138 zł brutto miesięcznie. W skali roku oznacza to 85 656 zł. Autor petycji zaproponował, aby pierwszy próg PIT odpowiadał dwukrotności tej wartości, co daje 171 312 zł rocznie.
Po zaokrągleniu granica pomiędzy stawkami 12 proc. i 32 proc. miałaby wynosić 171 tys. zł. Jednocześnie nie zmieniłyby się same stawki podatkowe. Zmianie uległaby jedynie wysokość dochodu, od którego zaczyna obowiązywać wyższe opodatkowanie.
Autor petycji argumentuje, że takie rozwiązanie lepiej odzwierciedlałoby aktualną sytuację gospodarczą i ograniczyłoby zjawisko tzw. pełzającego fiskalizmu, polegającego na tym, że wraz ze wzrostem płac coraz więcej podatników trafia do wyższych progów podatkowych.
Przy jakich zarobkach dziś pojawia się drugi próg podatkowy
Granica 120 tys. zł nie oznacza w praktyce wynagrodzenia brutto na identycznym poziomie. W przypadku pracowników etatowych podstawą opodatkowania jest bowiem dochód pomniejszony o składki społeczne i koszty uzyskania przychodu.
Z wyliczeń sejmowego Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji wynika, że pracownik zatrudniony na jednym etacie, korzystający ze standardowych kosztów uzyskania przychodu, przekracza pierwszy próg podatkowy przy wynagrodzeniu brutto wynoszącym około 142 542,59 zł rocznie.
Oznacza to zarobki rzędu 11 878,55 zł brutto miesięcznie. Każda kwota powyżej tego poziomu powoduje, że część dochodu zostaje objęta 32-procentową stawką PIT.
Sejmowi eksperci ostrzegają przed ubytkiem niemal 20 mld zł
Największe zastrzeżenia wobec proponowanej zmiany zgłosiło Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Sejmu. W przygotowanej opinii eksperci wskazali, że podniesienie pierwszego progu do 171 tys. zł oznaczałoby zmniejszenie wpływów z PIT o około 19,7 mld zł rocznie.
Według analityków byłby to znaczący uszczerbek dla finansów publicznych, odczuwalny zarówno dla budżetu państwa, jak i samorządów, które otrzymują część wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych.
Eksperci przypomnieli również, że podatki pełnią nie tylko funkcję fiskalną, ale także redystrybucyjną, wpływając na sposób podziału dochodów w gospodarce.
Ministerstwo Finansów nie planuje obniżania wpływów podatkowych
Podczas posiedzenia komisji stanowisko resortu finansów przedstawiła Beata Śliwińska z Departamentu Podatków Dochodowych od Osób Fizycznych.
Ministerstwo nie poparło propozycji i wskazało na konieczność utrzymania stabilności finansów publicznych. Wśród argumentów wymieniono wysoki deficyt sektora finansów publicznych, rosnące wydatki na obronność, trwającą procedurę nadmiernego deficytu wobec Polski oraz niestabilną sytuację geopolityczną.
Resort podkreślił, że obecnie nie przewiduje rozwiązań skutkujących znaczącym zmniejszeniem dochodów podatkowych państwa.
W Sejmie są już dwa konkurencyjne projekty
Co istotne, obywatelska petycja nie jest jedyną propozycją zmian. Przed Komisją Finansów Publicznych znajdują się już dwa projekty przewidujące podwyższenie pierwszego progu podatkowego do 140 tys. zł.
Jeden z nich został wniesiony przez prezydenta Karola Nawrockiego. W uzasadnieniu wskazano, że próg 120 tys. zł nie był waloryzowany od 2022 r., mimo wysokiej inflacji oraz wzrostu wynagrodzeń. Zdaniem autorów projektu doprowadziło to do wzrostu realnego obciążenia podatników rozliczających się według skali podatkowej.
Drugi projekt przygotowała grupa posłów reprezentowana przez Ewę Schädler i Piotra Pawła Stracha. Proponowane rozwiązanie również zakłada podniesienie granicy pierwszego progu do 140 tys. zł.
Decyzja Komisji do Spraw Petycji oznacza, że wszystkie te propozycje będą mogły być analizowane równolegle przez Komisję Finansów Publicznych. To właśnie tam rozstrzygnie się, czy i w jakim zakresie pierwszy próg podatkowy zostanie w najbliższych latach zmieniony.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.