Reklama

Reklama

Czarna dziura, która nie powinna istnieć

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Czarna dziura, która nie powinna istnieć - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Astronomowie odkryli niedawno czarną dziurę, która według obecnej wiedzy świata nauki… nie powinna istnieć.

Czarna dziura, której miało nie być

Okazuje się jednak, nie po raz pierwszy, że wszechświat kryje przed nami jeszcze sporo tajemnic.

LB-1 to czarna dziura, która znajduje się po drugiej stronie Drogi Mlecznej, a została odkryta przez chińskich astronomów. Odkrycie kolejnej czarnej dziury pewnie nie byłoby aż tak interesujące, gdyby nie fakt, że LB-1, zdaniem naukowców, w ogóle nie powinna istnieć w tej części galaktyki.

LB-1 – zdecydowanie zbyt duża, aby istnieć na uboczu

Do tej pory astronomowie sądzili, że super-masywne czarne dziury, czyli te, których masa przekracza co najmniej 20-krotność masy Słońca mogą istnieć wyłącznie w centralnych częściach galaktyk.

Tymczasem z wyników obserwacji, których dokonali chińscy astronomowie, opisanych w magazynie Nature wynika, że masa LB-1 jest aż ok. 70 razy większa od masy Słońca, a jej obecne położenie to raczej uboczna część Drogi Mlecznej.

„Czarne dziury o takiej masie nie powinny nawet istnieć w naszej galaktyce”powiedział profesor Jifeng Liu.

Jak zatem udało się odkryć LB-1?

Obserwacje masywnej czarnej dziury prowadzono przez teleskop LAMOST, który znajduje się w Obserwatorium Xinglong w prowincji Hebei. Sprzęt ten jest własnością Chińskiej Akademii Nauk. Profesorowi Liu udało się przy jego pomocy zaobserwować gwiazdy, które wydawały się orbitować wokół jakiegoś niewidzialnego obiektu. Ściślej rzecz ujmując, niewidzialnego dla teleskopu i posiadającego przy tym na tyle dużą masę, by złapać gwiazdę na swoją orbitę. Czy to nie brzmi znajomo?

Dla astronomów oczywiście tak. Liu postanowił prowadzić dalsze obserwacje tego fragmentu nieba, angażując do nich dodatkowo teleskopy znajdujące się w Stanach Zjednoczonych i w Hiszpanii. Efekt przeszedł jego najśmielsze oczekiwania. Okazało się bowiem, że wokół tego niewidzialnego obiektu krąży gwiazda blisko 8-krotnie większa niż nasze Słońce! Dalsze informacje Liu pozwoliły mu ustalić, że tym niewidzialnym obiektem jest najprawdopodobniej czarna dziura i to z gatunku tych super-masywnych.

Skąd jednak wzięła się w tym miejscu galaktyki i w jaki sposób powstała? Oba pytania są jak najbardziej na miejscu. Niestety, astronomowie na razie nie potrafią udzielić na nie żadnych sensownych odpowiedzi. Dotychczas wydawało im się, że nie licząc centralnych części galaktyki, czarne dziury powstają w wyniku wybuchu supernowych. Zjawisko to polega na eksplozji gwiazdy i następuje standardowo w końcowej fazie jej życia (a więc wtedy, gdy zaczyna kończyć się jej wodór).

Dlaczego jednak LB-1 nie powinna istnieć?

Masa największych gwiazd jest na tyle duża, że po wybuchu pozostałości gwiazdy zaczynają się zapadać, tworząc tym samym czarną dziurę. Problem z LB-1 polega jednak na tym, że jej rozmiar byłby w ogóle niemożliwy do uzyskania w wyniku zapadnięcia się jakiejkolwiek gwiazdy, którą udało nam się do tej pory zaobserwować. Jej odkrywca uważa, że LB-1 jest zupełnie nowym, nieodkrytym jeszcze do tej pory rodzajem czarnej dziury i już zapowiada kolejne badania w tym temacie.

„Kolejnym etapem będzie wyjaśnienie, w jaki sposób tak duża czarna dziura mogła się znaleźć na Drodze Mlecznej” – mówi Liu.

Zatem jeśli ktoś z Was sądził, że wiemy już wszystko o kosmosie, przynajmniej w kwestii czarnych dziur, to LB-1 można potraktować jako ogromny kubeł zimnej wody.


Źródło: Spider’s Web

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy