Reklama

Reklama

Dramat przedsiębiorców przy Zielonej! Łódzkie „metro” doprowadzi sklepy do bankructwa? [zdjęcia]

Opublikowano: wt, 21 wrz 2021 16:18
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Budowa tunelu średnicowego w Łodzi trwa w najlepsze. Część ulicy Zielonej została wyłączona z ruchu, a drobni przedsiębiorcy mający swoje działalności tuż przy robotach cierpią z powodu braku klientów. Znaczny spadek obrotów zmusza właścicieli do zamykania sklepów. Czy sytuacja jest już krytyczna? Sprawdziliśmy.

Reklama

Metro Łódź. Budowa tunelu średnicowego a okoliczne biznesy

Od kwietnia 2021 r. na skrzyżowaniu ulic Zielonej, Zachodniej oraz alei Kościuszki w Łodzi trwa budowa tunelu średnicowego, którego zadaniem będzie połączenie dworca Łódź Fabryczna z dworcami Łódź Kaliska, a także Łódź Żabieniec. Niestety w związku z prowadzonymi pracami zamknięto dla pieszych oraz ruchu ulicę Zieloną między Wólczańską a Kościuszki oraz od Kościuszki w kierunku Piotrkowskiej na wysokości terenu, gdzie stała niegdyś synagoga.

Utrudnione dojście do sklepów mieszczących się na początku ulicy Zielonej spowodowało znaczny spadek liczby odwiedzanych klientów. Okoliczni sprzedawcy mówią, że właśnie przez to zlikwidowano Żabkę, sklep ze zdrową żywnością oraz butik z odzieżą włoską. A jak radzą sobie inni przedsiębiorcy z Zielonej?

Dorota Sobalska: „Obroty spadły o 50%. O ile lipiec był jeszcze lepszy […] to teraz tendencja jest spadkowa”

Triumph – ul. Zielona 3

- Odkąd zaczął się remont, mamy utrudniony ruch, pracę i przez to handel trochę nam przysiadł. Skoro panie tędy nie przechodzą, to nie wchodzą do sklepu, nie oglądają wystaw, nie widzą, co się tutaj dzieje i co oferujemy. A naprawdę mieliśmy bardzo dużo klientek. Czekamy aż ruch nam powróci, a przynajmniej otworzy się naprzeciwko kamienica po rewitalizacji. Tam mają być restauracje i zostanie tam przeniesiona z ul. 6 Sierpnia restauracja Anatewka. Urząd Miasta nam zapowiedział i obiecał, że po otwarciu kamienicy zrobi porządek na tym odcinku między Piotrkowską a Zachodnią, że postawi nam ławeczki, kwietniki, żeby było przyjemniej i żeby klienci skręcali z Piotrkowskiej w ulicę Zieloną – mówi Dorota Sobalska, sprzedawczyni pracująca od ponad 20 lat w Triumphie przy Zielonej.

Jak dodaje, sklep otrzymał już pewne wsparcie.

- Jesteśmy cały czas w kontakcie z menadżerem ulicy Piotrkowskiej, panem Piotrem Kurzawą, Urzędem Miasta, rzecznikiem inwestora, który zamknął skrzyżowanie i będzie robił zejście do tunelu. Oni nam pomagają, nawet wykupili u nas vouchery, które można wylosować przy różnych organizowanych imprezach. Cieszymy się bardzo z tej pomocy.

Zainteresowanie zakupami w Triumphie zmniejszyło się o połowę, a zmieniająca się pogoda wcale nie sprzyja sprzedaży.

- Wzniosłyśmy postulat o zmniejszenie komornego, ale ta kamienica jest w części prywatna, a w części Urzędu Miasta. Urząd ma rozpatrzyć, czy mógłby zejść nam trochę ze swoich opłat. Wtedy właścicielka kamienicy również obniży czynsz. Obroty spadły o 50%. O ile lipiec był jeszcze lepszy, bo sprzedawaliśmy kostiumy kąpielowe, to teraz tendencja jest spadkowa. Pogoda się zmienia i coraz bardziej przedłuża się ten remont – podkreśla sprzedawczyni.

Na całe szczęście nie podjęto jeszcze planów zamknięcia sklepu.

- Wyrobiliśmy sobie przez ponad dwadzieścia lat klientelę. Klientki, które do nas wchodzą, bardzo się cieszą, że ten sklep istnieje i że mogą dokonać udanych zakupów. Byłoby przykro nam go zamykać – stwierdza pani Dorota.

Katarzyna Kowalewska: „Mamy pełno towaru, ale niestety nie mamy komu go sprzedawać”

Pączek & Spółka – ul. Zielona 1

- Od kwietnia ulica została zamknięta, a o samym zamknięciu w ogóle nas nie poinformowano. Wiedzieliśmy, że będzie budowa tunelu, ale nie wiedzieliśmy, że to się skończy tak, że tramwaje nie będą jeździć. Większość klientów tutaj przyjeżdżała tramwajami po drodze z pracy albo do pracy. Mamy pełno towaru, ale niestety nie mamy komu go sprzedawać – mówi Katarzyna Kowalewska, właścicielka pączkarni Pączek & Spółka.

Kobieta prowadzi swój biznes od czterech lat. Jak sama twierdzi, obroty spadły o 70%. Podobnie jak pani Dorota Sobalska z Triumpha, przedsiębiorczyni również wspomina o wsparciu.

- Na razie rozmawiamy. Są organizowane różne eventy, my daliśmy od siebie bony gratisowe dla klientów. Jesteśmy rozreklamowywani na Facebooku, została utworzona nawet strona „TuneLove” i oznaczono nas tam jako „Przedsiębiorców z ulicy Zielonej” – dodaje pani Katarzyna.

Sytuacja niewątpliwie jest bardzo trudna, ale czy może doprowadzić do zamknięcia pączkarni?

- Bardzo bym tego nie chciała, bo jesteśmy znani w Łodzi. Dużo klientów było, ale jeżeli tak będzie dalej, to nie wiadomo… - dodaje pani Katarzyna.

Katarzyna Malka: „To dla nas dramat, każda z nas ma jakieś zobowiązania, kredyty, rodzinę i nie mamy z czego się utrzymać”

Retro – ul. Zielona 1

- Sytuacja jest drastyczna. Prawdopodobnie na koniec września będziemy się likwidować. Odkąd postawili ten płot, na ulicy Zielonej nie ma ruchu. I w sklepie też go brakuje. Obroty spadły w granicach 80-90%. Wyprzedajemy towar – mówi Katarzyna Malka, współwłaścicielka sklepu Retro, który istnieje od dziewięciu lat.

Kobieta nie jest zadowolona ze wsparcia, jakie zostało dotychczas udzielone.

- O każde spotkanie musiałyśmy same walczyć pismami i telefonami. Byłyśmy w Urzędzie Miasta, rozmawiałyśmy z menadżerem ulicy Piotrkowskiej. Od strony finansowej niestety nie zrobią nic, bo jak stwierdzili, nie oni są inwestorem, tylko PKP PLK i wszelkie roszczenia musimy tam kierować. Obiecali nam zrobić pas zieleni – ławeczki, drzewka - żeby ludzi tutaj przyciągnąć. To było w czerwcu, jest połowa września i nic się nie zadziało. Próbowałyśmy skontaktować się z wojewodą, wysyłałyśmy pisma z prośbą o spotkanie i nie dostaliśmy do tej pory odpowiedzi, a już minęły ze dwa miesiące od wysłania tej wiadomości. Widziałyśmy się też z panią, która jest rzecznikiem inwestora, ale w sprawie finansów pomocy nie uzyskamy. Natomiast zorganizowano vouchery do wykorzystania w sklepie, a osoby robiące zakupy z Kartą Łodzianina dostały możliwość otrzymania podczas zakupów rabatu. Nic więcej nie zostało zrobione – podkreśla przedsiębiorczyni.

Trudna sytuacja zmusiła właścicielki do wykonania kolejnego działania.

- Zdajemy sobie sprawę, że jest inwestycja, coś chcą ulepszyć i wybudować, ale trzeba też pomyśleć o drobnych biznesach. Przez to, że nie uzyskałyśmy nigdzie żadnej pomocy finansowej, postanowiłyśmy utworzyć zrzutkę potrzebną na zakup nowej kolekcji, ale do tej pory nie udało się zebrać satysfakcjonującej kwoty – dodaje pani Katarzyna. (Link do zrzutki: tutaj.

Brak funduszy może doprowadzić do likwidacji sklepu.

- Nawet po wybuchu pandemii nie było tak źle jak po zamknięciu tej ulicy. To dla nas dramat, każda z nas ma jakieś zobowiązania, kredyty, rodzinę i nie mamy z czego się utrzymać. Pandemię przetrwałyśmy, było ciężko, ale to zamknięcie ulicy nas dobiło – mówi zmartwiona przedsiębiorczyni.

Czy przedsiębiorcy z ulicy Zielonej w Łodzi mogą liczyć na pomoc?

Jak informuje Piotr Kurzawa, menadżer ulicy Piotrkowskiej, odbyło się już kilka spotkań z przedsiębiorcami. Możliwości pomocy są niestety ograniczone, ponieważ budowa tunelu średnicowego nie jest inwestycją miejską, lecz rządową realizowaną przez PKP. Miasto planuje jednak wspólne działania promocyjne z przedsiębiorcami.

Co zrobił wykonawca?

- Przedsiębiorstwo Dróg i Mostów Mińsk Mazowiecki jest w stałym kontakcie z właścicielami biznesów z ulicy Zielonej. Wykonaliśmy zdjęcia i opisy sklepów, reklamując je na fanpage’u TuneLove i zachęcając łodzian do zakupów w tych sklepach. Przeprowadzono akcję promocyjną ze zniżkami na hasło „tunelove”. Doprowadziliśmy do spotkania właścicieli sklepów oraz przedstawicieli Łódzkiej Organizacji Turystycznej (partnerstwo TuneLove z ŁOT), w ramach którego sklepy otrzymały ofertę przystąpienia do akcji Karty Łodzianina. Tu już bezpośrednio kontakt jest prowadzony przez biuro zajmujące się projektem Karty ze sklepami - informuje Katarzyna Gadomska, rzecznik PBDiM ds. Projektu.

PKP PLK twierdzi, że łodzianie zostali poinformowani o ograniczeniach związanych z budową łódzkiego "metra".

- Mieszkańcy Łodzi byli informowani przez wojewodę łódzkiego o ograniczeniach w sposobie korzystania z nieruchomości. Po złożeniu przez PLK wniosku do Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego o wydanie decyzji dotyczącej ustalenia lokalizacji linii kolejowej wojewoda wysłał zawiadomienia o wszczęciu postępowania do wszystkich właścicieli i użytkowników wieczystych nieruchomości, których dotyczył wniosek o wydanie tej decyzji. Pozostałe osoby/podmioty były poinformowane o fakcie wszczęcia postępowania w drodze obwieszczenia zamieszczonego w prasie o zasięgu lokalnym, na tablicach ogłoszeń Urzędu Miasta Łodzi i Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego oraz na stronie internetowej BIP tych urzędów. Po wydaniu decyzji o ustaleniu lokalizacji linii kolejowej wojewoda ponownie poinformował właścicieli i użytkowników wieczystych nieruchomości o wydaniu decyzji – informuje Rafał Wilgusiak z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.

Warto też wspomnieć o tym, że odszkodowania w związku z trudną sytuacją spowodowaną budową tunelu przysługują, ale konkretnie właścicielom albo użytkownikom wieczystym nieruchomości, a nie najemcom.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.