reklama

Duże kłopoty znanej sieci restauracji. Co z lokalem w Łodzi, to koniec?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Duże kłopoty znanej sieci restauracji. Co z lokalem w Łodzi, to koniec? - Zdjęcie główne
Autor: pixabay (zdjęcie ilustracyjne) | Opis: Czy znana sieć restauracji przestanie istnieć?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźWłaściciel jednej z sieci restauracji ma kłopoty. Czy to oznacza, że lokal, który działa również w Łodzi zostanie zamknięty?
reklama

Znana restauracja ma kłopoty finansowe. Powodem ma być spadek liczby klientów oraz wzrost kosztów operacyjnych. Mowa o firmie North Food, która obsługuje sieci North Fish i John Burg. Dodajmy, że jej właścicielem jest najbogatszy Polaka Michał Sołowow. 

Restauracja w Łodzi zagrożona. O jej dalszym losie zadecyduje sąd

Pod koniec stycznia do Sądu Rejonowego w Kielcach, gdzie firma ma siedzibę trafił wniosek o upadłość. I to teraz od niego będzie zależało, co stanie się siecią restauracji. Czy dojdzie do likwidacji, czy pracownicy będą musieli szukać innego zajęcia? Spółka miała się zdecydować na taki krok z powodu utraty płynności finansowej. 

North Food Polska S.A. powstała w 2002 roku i obecnie zarządza 33 restauracjami w segmencie restauracji szybkiej obsługi i z obsługą kelnerską w dwóch formatach: North Fish oraz John Burg. Zatrudnia 500 osób. Na tę chwilę firma nie komentuje swojej sytuacji.

reklama

John Burg to restauracja, która serwuje wysokiej jakości burgery i steki z certyfikowanej wołowiny Black Angu. Do tej pory nie otworzyła swojego lokalu w Łodzi. W Manufakturze działa za to North Fish, który serwuje dania z ryb i owoców morza. 

(Manufaktura Łódź)

North Fish w swoich działaniach odwołuje się do Skandynawii – miejsca, gdzie, podobnie jak w North Fish ceni się jakość i doskonałość

 - informuje firma na swojej stronie.  

Jakiś czas temu o restauracji było głośno za sprawą influencera Szymona Nyczke, znanego jako Książulo, który pojawił się w knajpce i ocenił serwowane tam kanapki za zaledwie 3 złote. Zamówił wówczas "fileciki z dorsza" oraz kanapkę. Łącznie zapłacił 6 zł. 

reklama

Fileciki smakują, jak ryba nad morzem. Kanapka fiszer ma dwa kawałki ryby, bułka jak od longera z KFC, trochę sałaty, ketchup i ogórek. Tu najbardziej czuć ketchup i ogórka - ocenił.  - Ciężko mi to chwalić jakoś, bo to nadal podły fast food, ale z drugiej strony kosztuje to 3 złote, wiece ciężko powiedzieć złe słowo. Mam w końcu takie wrażenie, że płacę tyle, ile powinienem

 - mówił. 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo