Reklama

Reklama

Stacja Łódź Dąbrowa: „Korzystanie z dzikich przejść to skracanie sobie drogi do śmierci”

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Pasażerowie stacji Łódź Dąbrowa doskonale znają problemy związane z funkcjonalnością infrastruktury przystanku kolejowego i sąsiadującego z nim wiaduktu. Niedawno jeden z mieszkańców zdał nam obszerną relację z kłopotów, z którym borykają się podróżni. Po naszej interwencji przy nielegalnych przejściach na perony pojawiły się ostrzegawcze oznaczenia.

Reklama

Stacja Łódź Dąbrowa. Po naszej interwencji pojawiły się tabliczki ostrzegawcze

Pod koniec września na portalu TuŁódź.pl obszernie opisywaliśmy słabości infrastruktury stacji Łódź Dąbrowa oraz remontowanego nad nią wiaduktu. Głos oddaliśmy panu Tadeuszowi – regularnie korzystający ze stacji łodzianin opowiedział nam o problemach pasażerów. Mieszkaniec opisywał m.in. zagrożenia wynikające z utworzonych w trakcie remontu wiaduktu „dzikich przejść” na perony.  

– Ponieważ ludzie już dawniej przechodzili „na dziko”, wzdłuż peronów wykopano głębokie rowy. Około rok temu zostały pogłębione, żeby uniemożliwić pasażerom przechodzenie przez tory w miejscu niedozwolonym. To znacznie ograniczyło liczbę takich dzikich przejść. Prawdopodobnie o te prace zadbało PKP – swego czasu służba ochrony kolei karała mandatami za nielegalne przejście w tym miejscu. Teraz, nie wiadomo czy przez robotników na potrzeby remontu, w najczęściej uczęszczanym miejscu położone zostały betonowe płyty. Przejście zostało usprawnione i znów przechodzi nim wiele osób – opowiadał wówczas nasz rozmówca. 

Przed publikacją materiału wybraliśmy się na stację w celu skontrolowania panujących standardów bezpieczeństwa. Ułożone przez robotników betonowe płyty stanowią ogromne ułatwienie w nielegalnym przedostaniu się na perony i znacznie skracają czas potrzebny pasażerom w pokonaniu tej drogi. Niestety nielegalne przejścia nie zostały nawet w żaden sposób oznaczone.

O kwestię „dzikich przejść” na stacji zapytaliśmy PKP PLK. 

– Wykonawca, który prowadzi na zlecenie miasta remont wiaduktu, ułożył na czas robót na placu budowy betonowe płyty. Zostaną one usunięte po zakończeniu prac – mówi Martyn Janduła z zespołu prasowego PKP PLK. –  „Dzikie przejście” jest oznakowane specjalnymi tabliczkami, które mają przypominać pieszym, że przechodzenie w tym miejscu jest skrajnie nieodpowiedzialne. Piesi i rowerzyści powinni pamiętać o własnym bezpieczeństwie, a korzystanie z „dzikich przejść” to skracanie sobie drogi do śmierci. Bezpiecznie przez tory można przejść jedynie w miejscach do tego przeznaczonych: wyznaczonych przejściach w poziomie szyn, korzystając z tuneli i kładek dla pieszych czy też przejazdów.

Oznaczenie wokół przejść na perony pojawiło się dopiero po publikacji naszego materiału. 

Osoby z niepełnosprawnościami i seniorzy nie radzą sobie z korzystaniem ze stacji Łódź Dąbrowa 

To jednak kropla w morzu potrzeb. Problemów, z którymi muszą zmagać się pasażerowie na stacji Łódź Dąbrowa, jest więcej. Najwięcej z nich dotyka osób z niepełnosprawnościami lub wózkiem dziecięcym oraz seniorów. 

– Nie ma możliwości, aby w miarę wygodnie dostać się na stację Łódź Dąbrowa od strony osiedli. Wszystkie te osoby muszą korzystać ze schodów, bo nie ma żadnej innej legalnej drogi dotarcia na stację. Dostęp jest wyłącznie od strony Dąbrowy przemysłowej – tam przez długość wiaduktu poprowadzono chodnik. Dzięki temu w teorii osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim ma możliwość wjazdu. Niestety duży stopień nachylenia stanowi sporą trudność i na pewno nie wszyscy się na to zdecydują. Od strony mieszkalnej są wyłącznie schody – tłumaczył Pan Tadeusz. 

Z obserwacji łodzianina wynika, że plany remontowanego wiaduktu południowego nie uwzględniają żadnych zmian, które mogłyby wpłynąć na poprawę funkcjonalności dworca. 

– Osoba, która ma trudności z poruszaniem się, musiałaby wsiąść w autobus na mieszkalnej części Dąbrowskiego, pojechać nim przez wiadukt, wysiąść za wiaduktem, przejść na drugą stronę ulicy, wdrapać się na wiadukt (chodnikiem o dużym stopniu nachylenia) i dopiero wtedy skorzystać z windy. To naprawdę skomplikowana sprawa. O tym można by książkę napisać – mówił zrezygnowany mieszkaniec.

O udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami zapytaliśmy Zarząd Dróg i Transportu, który z ramienia miasta koordynuje remont wiaduktu. 

– Prowadzony remont wiaduktu na ul. Dąbrowskiego ma na celu przywrócenie go do stanu pierwotnego i przedłużenie okresu jego użytkowania o kolejne lata. W ramach remontu nie przewidziano budowy nowych elementów wiaduktu w ww. zakresie - otrzymaliśmy w odpowiedzi z Wydziału Komunikacji Społecznej i Legislacji ZDiT. 

Wszystko wskazuje na to, że remont nie rozwiąże problemów pasażerów. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy