To ważna inwestycja, na którą rowerzyści czekali od lat.
Rowerem prosto z Księżego Młyna do parku nad Jasieniem - teraz to możliwe
Droga rowerowa umożliwiająca przejazd od strony Księżego Młyna w kierunku parku nad Jasieniem i trasy W-Z gotowa. Od piątku (21 marca) oficjalnie możemy przejechać rowerem na całym odcinku od ul. Przędzalnianej, pod wiaduktem al. Śmigłego-Rydza aż do al. Piłsudskiego lub w stronę ul. Do Folwarku.Oficjalne otwarcie zaplanowano na godzinę 14. Na terenie zieleńca przy al. Piłsudskiego obok ul. Paryskiej pojawiły się specjalne strefy, w którym można było przygotować do jazdy swój rower, poznać technikę jazdy na deskorolce, a także przejechać się muzyczną rikszą.
Zadowolenia z otwarcia nowej drogi nie ukrywają Tomasz Piotrowski, wiceprezydent Łodzi oraz Bartosz Domaszewicz, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi.
- 260 km dróg rowerowych, ciągów pieszo-rowerowych i miejsc, po których można jechać rowerem - tyle dzisiaj mamy w Łodzi. W ostatnim roku oddaliśmy do użytku 15 kolejnych kilometrów m in. Wojska Polskiego, Krakowska, czy Lutomierska. Dziś spotkaliśmy się w miejscu wyjątkowym, bo na trasie rowerowej zbudowanej w śladzie Kolei Scheiblerowskiej. Myślę, że jest to super, bardzo wygodne połączenie między centrum, Kocim Szlakiem, Zarzewem i Widzewem
- mówi Tomasz Piotrowski, wiceprezydent Łodzi.
I dodaje:
- Mogliśmy ją po prostu otworzyć, ale uznaliśmy, że warto budować tę modę na rowery. Warto pokazywać, że rower może być równoprawnym środkiem transportu w mieście, że super jest się przemieszczać rowerem, czy to zwykłym, czy elektrycznym, i to przez najbliższe lata będziemy starali się jak najbardziej krzewić.
Przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi zaznacza z kolei, że o ten projekt zabiegały od lat środowiska rowerowe oraz aktywiści.
- Ten projekt jest niezwykle ważny, bo o niego przez lata zabiegały środowiska rowerowe w Łodzi - zarówno Rowerowa Łódź, jak i Instytut Spraw Obywatelskich. Bardzo wielu aktywistów zwracało uwagę, że ta trasa rowerowa będzie miała charakter wyjątkowy, bo będzie nie tylko wygodna i super ekologiczna, ale także bardzo przyjemna do przemieszczania się. Podziękowania dla tych, którzy przez lata mobilizowali nas także jako radę miejską, czy miasto
- mówi Bartosz Domaszewicz, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi.
I dodaje:
- Z dużym zadowoleniem mogę powiedzieć, że mamy takiego wiceprezydenta odpowiedzialnego za drogi i trasy rowerowe, którego w ogóle nie trzeba przekonywać do tego, że jest to potrzebne i ważne. Jest kimś, z kim nie trzeba negocjować kolejnych pieniędzy na drogi rowerowe, bo sam to robi i ma przekonanie, że tak powinniśmy budować nasze miasto.
Jednocześnie przewodniczący podkreślił, że to nie koniec inwestycji w infrastrukturę rowerową, a rowerzyści powinni mieć takie same możliwości do poruszania się po mieście jak kierowcy czy piesi.
- Pamiętacie państwo te wszystkie argumenty, że nie jesteśmy Holandią, nie ma pogody, że to się nigdy w Łodzi nie przyjmie. Dzisiaj widzimy jak bardzo wielu rowerzystów jeździ codziennie do pracy, do szkoły, codziennie wraca rowerem i ta potrzeba po prostu musi być przez miasto dana na równi z tymi potrzebami, jakie mają kierowcy czy piesi
- uważa Domaszewicz.
Wspomnianej Rowerowej Łodzi na miejscu nie było. Pojawił się natomiast wymowny post w mediach społecznościowych. Vortal pyta o termin rozpoczęcia kolejnych inwestycji i nie ukrywa swojego żalu, z powodu braku oficjalnego zaproszenia.
- Według nas, to nie koniec potrzebnych prac, aby uczynić z tej trasy atrakcyjną drogę rekreacyjną, turystyczną i transportową. Stąd też zwracamy się z pytaniem do władz Łodzi: kiedy nastąpią pracę w kierunku północnym do parku 3 Maja oraz osiedla Radiostacja? Kiedy nastąpi budowa w kierunku południowym, aby podpiąć do osiedla Zarzew?
- pisze na swoim profilu na Facebooku Rowerowa Łódź.
I dodaje:
- Przypominamy także, że za budową tej trasy chodziliśmy 11 lat, przypominając przy każdej okazji urzędnikom o gotowych projektach. Najwidoczniej robiliśmy to na tyle skutecznie że doczekaliśmy się realizacji, ale i na tyle rzadko gdyż zapomniano nas zaprosić na dzisiejszą imprezę. No cóż... NGO zrobił swoje, NGO może odejść.
Łódź stawia na rowery - nowa droga rowerowa już otwarta
O tym, jak ważna i potrzebna była to inwestycja pokazuje liczba rowerzystów, którą można spotkać na tym odcinku od samego rana. Swojego zadowolenia nie kryją, ale wskazują na pewne niedociągnięcia.
- Moim zdaniem super to wszystko wyszło, ale jednak te dziury mogliby załatać. Jadąc wieczorem można tego po prostu nie zauważyć
- mówi pan Paweł.
- Liczę na to, że będzie działać zarówno oświetlenie, jak i, że nikt nie będzie nam tego dewastował
- dodaje pani Katarzyna.
Do wciąż widocznych ubytków w nowej drodze rowerowej odniósł się także wiceprezydent Piotrowski. Zapewnił, że zastosowana nawierzchnia nie jest pomysłem miasta, a także dodał, że będzie ona kontrolowana w ciągu najbliższych miesięcy. Niewykluczone, że o tym, czy był to dobry wybór rozstrzygnie w przyszłości sąd.
- Nawierzchnię tej drogi rowerowej wybrała Wojewódzka Konserwator Zabytków i myślę, że bierze za to pełną odpowiedzialność. My chcieliśmy położyć tutaj nawierzchnię asfaltową, z którą na pewno by nie było żadnych kłopotów, a jak się będzie ta droga rowerowa utrzymywała w czasie zobaczymy. Osobiście jestem mocno sceptyczny, na pewno będziemy obserwowali sytuację, a jak trzeba będzie pójść do sądu z panią konserwator to zrobimy to
- wyznaje Piotrowski.
Koszt inwestycji to 5 milionów złotych.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.